Reklama

Kolczyki dla krów.

22/08/2002 11:26
Od 1 września br. każda sztuka bydła, która znajduje się w gospodarstwie rolnym, zostanie oznakowana kolczykiem oraz otrzyma tzw. paszport. Cała akcja jest jedną z części Zintegrowanego Systemu Zarządzania i Kontroli (IACS), który musi wejść w życie przed akcesją z Unią.Bydło będzie kolczykowane do końca roku. W dodanym do kolczyka paszporcie znajdą się dane, na podstawie których Unia będzie w przyszłości wypłacała dopłaty do produkcji. Prawnie akcja jest konsekwencją wejścia w życie ustawy o zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt, badaniu zwierząt rzeźnych i mięsa oraz o Inspekcji Weterynaryjnej. Organizacją ogólnopolskiego przedsięwzięcia zajmuje się Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Najpierw oznakowane zostanie bydło, w dalszym etapie świnie owce, kozy, konie, jelenie i daniele, które hoduje się na fermach. Wszystko odbędzie się bezpłatnie, posiadacze bydła nie poniosą z tego tytułu ani złotówki kosztów, ponieważ wszystko sfinansuje Agencja. Na razie jednak akcja budzi wiele emocji. Po pierwsze statystyczny rolnik, który posiada 3-5 krów do tej pory nie oznakowanych, nie ma pojęcia, że już niebawem jego bydło posiadać będzie nawet własny paszport: - Pierwsze słyszę - komentuje rolnik z okolic Gostynia. - W telewizji była wprawdzie o tym mowa, ale w gminie nic się jeszcze na ten temat nie słyszy. Nie wiadomo jeszcze, kto będzie zakładał krowom kolczyki. Służby weterynaryjne wysyłały do Agencji dane o lekarzach, którzy ewentualnie mogliby wykonać tę usługę, ale wiadomo, że chętnych jest mało, ponieważ pracy dużo, ale za to mało opłacalnej. 4 zł brutto za założenie kolczyka i wypełnienie dokumentacji nie satysfakcjonuje weterynarzy. Problem zakładania kolczyków nie dotyczy gospodarstw, w których od lat prowadzi się kontrolę użytkowości: - Mamy 43 sztuki bydła, wszystki mają już kolczyki. Krowy zostały oznakowane w czerwcu, jałówki w sierpniu. Możemy już wchodzić do Unii - żartuje Danuta Kowalewska ze Starej Białej. Sprawa kolczyków i paszportów dla bydła nie niepokoi również mieszkańców gminy Brudzeń: - Kolczyki sa wprowadzane systematycznie - przekonuje Małgorzata Gawłowska, inspektor ds. rolnictwa w gminie Brudzeń. - Do tej pory najczęściej kolczykowano trzodę chlewną, ponieważ wymagały tego punkty skupu. Kolczykownicę można wypożyczyć u sołtysa, kolczyk dla jednej świni kosztuje 30 groszy, dla krowy - 40 groszy. 1 zł kosztuje świadectwo miejsca pochodzenia zwierzęcia. Tak czy inaczej, za darmo czy za przysłowiowe grosze, gospodarskie zwierzęta musza zostać oznakowane. Chociażby dlatego, aby w przypadku wystąpienia choroby można było szybko zlokalizować jej źródło. (eg)
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości