Piosenka jest dobra na wszystko – przekonywali Starsi Panowie Dwaj. Zwłaszcza, jeśli jest to piosenka z klasą, a takie właśnie wybrała do swojego programu znana aktorka i wokalistka Olga Bończyk. Koncert „Piosenek z klasą” odbył się 13 kwietnia w Szkole Muzycznej. Artystka przyjechała na zaproszenie Płockiej Orkiestry Symfonicznej. Widzowie znają Olgę Bończyk przede wszystkim jako serialową doktor Edytę z „Na dobre i na złe”. Podczas koncertu aktorka sama o tym mówiła, komentując piosenkę „Jego portret”, którą śpiewała filmowemu doktorowi Burskiemu w Kazimierzu nad Wisłą, gdy próbowała go oczarować. Niestety, wtedy się nie udało. Za to piosenka weszła do repertuaru Olgi Bończyk na stałe. Śpiewanie jest jej drugim zawodem. Edukację muzyczną rozpoczęła już w wieku sześciu lat w Państwowej Szkole Muzycznej im. Karola Szymanowskiego we Wrocławiu, w klasie fortepianu. Ukończyła wydział wokalno-aktorski Akademii Muzycznej. Przez dziewięć lat koncertowała po Europie ze sławnym zespołem Spirituals Singers Band, wykonującym muzykę spiritual i gospel. Jako aktorka występowała w Teatrze Polskim i Teatrze Współczesnym we Wrocławiu. Od kilku lat mieszka w Warszawie. Ostatnio możemy ją oglądać w telewizyjnej dwójce, prowadzącą program Smaczne go! Premiera recitalu „Piosenki z klasą” odbyła się w 2002 roku w Piwnicy Świdnickiej we Wrocławiu. Jego efektem była płyta, którą Olga Bończyk podpisywała także w Płocku. Na program „Piosenki z klasą” złożyły się największe przeboje muzyki filmowej, między innymi wykonywane przez Lizę Minnelli „Życie jest kabaretem”, z musicalu „Cabaret”, czy „New Jork, New Jork”. W repertuarze pojawiły się także utwory z filmów dla mniej dorosłej publiczności: „Somewhere over the rainbow” (Gdzieś ponad tęczą) i piosenka z filmu „Wszystkie psy idą do nieba”, gdzie użyczyła swojego głosu w dubbingu. Nie zabrakło też wielkiego szlagieru Dalidy „Paroles, paroles”. Tłumaczony przez Wojciecha Młynarskiego, usłyszeliśmy przebój Edith Piaf „La vie en rose”. Miłośnicy polskiej piosenki oklaskiwali „Szeptem”, wylansowane przez Ludmiłę Jakubczak. Do wspólnego śpiewania „Gdy mi ciebie zabraknie” Olga Bończyk zaprosiła całą widownię. Artystka zaprezentowała klasę nie tylko w doborze repertuaru, ale także w scenicznym wizerunku. Była liryczna i jazzująca, żywiołowa i sentymentalna. Towarzyszyli jej znakomicie muzycy: Miłosz Rutkowski (wibrafon), Adam skrzypek (kontrabas), Michał Czwojda (perkusja), Piotr Dziubek (fortepian), którzy okazali się również mistrzami partii solowych, a publiczność nagradzała je zasłużonymi brawami. (lesz)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze