Reklama

Kiedyś to były ryby...

03/07/2007 16:13
Najpierw szukają w kuchni płatków owsianych i aromatów waniliowych. Potem tropią w ogródku rosówki. Do pudełek wkładają też inne czerwone robaki. W końcu nastawiają budziki na 3 rano, by nie spóźnić się na spotkanie z rybami.
Aż czterdziestu takich pasjonatów spotkało się nad stawem w Rębowie koło Wyszogrodu na zawodach wędkarskich zorganizowanych przy okazji Dni Wisły. Słońce stało już wysoko. Tafla wody dotykana pyszczkami ryb co i rusz pokrywała się kręgami. Pogoda wydawała się fantastyczna.
– Warunki atmosferyczne są fatalne. Ryby nie biorą, a koniec zawodów blisko – narzekali wędkarze z wyszogrodzkiego koła „Sum”, patrząc na nieco pustawe siatki. Nie pomagały zanęty, przynęty, ani też wydawałoby się, że dobre wylosowane stanowiska do łowienia.
– Z rybą tak to już jest. Trzeba wiedzieć z czym na nią iść, ale przede wszystkim trzeba mieć szczęście – mówi Józef Kołodziejski. Łowi już od ponad 40 lat i już nieraz doświadczył rybich kaprysów. Na staw w Rębowie przyjechał obładowany wędkami. W pudełku kłębiły się czerwone robaki. – Wziąłem też płatki owsiane zaprawione m.in. zapachem waniliowym. Lubią to ryby karpiowate – tłumaczy.
Na koniec zawodów okazuje się, że obrał właściwą taktykę. Komisja sędziowska (w składzie: Rafał Janiszewski, Bogusław Filipiak i Mariusz Matusiak) potwierdziła, że złowił najwięcej, bo ponad 2 kilogramy ryb. To i tak mało w porównaniu z tym, co dzień wcześniej złowiły dzieci. Z drugiej strony liczy się satysfakcja z wygranej.
Jaka jest rekordowa ryba złowiona przez tego wędkarza? – 10-kilogramowy sum złapany na żywca kilka lat temu. O rybę w Wyszogrodzie jest jednak coraz trudniej. Środowisko jest zanieczyszczone, do tego Wisła zaniedbana i z brzegu trudno znaleźć dobre miejsce. Jeśli chce się złowić lepsze sztuki, to trzeba wypłynąć na rzekę łódką – przekonuje Józef Kołodziejski. Wtórują mu koledzy z koła. Podobno sytuacja pogorszyła się od chwili, gdy zlikwidowano stary most. – Dzięki niemu można było przejść na kępy. Tam był zdecydowanie lepszy dostęp do wody. Jedyne, na co możemy liczyć, to półtorakilgramowe leszczyki na patelnię.
Kolosy z dna Wisły
Sytuacja nie jest jednak aż tak dramatyczna. 2 lata temu Andrzej Włudarski złowił tutaj ponad 40-kilogramowego suma. Gigantowi darowano jednak życie i wrócił z powrotem do rzeki, ale wędkarzowi pozostały pamiątkowe zdjęcia. – Rok później znów złowiłem takiego suma, ale też go puściłem wolno – dodaje wędkarz.
To wyraźny znak, że ten gatunek ma się całkiem dobrze w wyszogrodzkim odcinku Wisły i że nazwa miejscowego koła, liczącego sobie ponad 50 lat nadal może napawać dumą.
– Sum może ważyć ponad 100 kg, ale takie osobniki znajdziemy w zbiornikach zaporowych, gdzieś na zalewie szczecińskim albo w okolicach Zakroczymia – podpowiada Arkadiusz Kaźmierczak, szef wyszogrodzkiego koła, zdradzając, że sum nie przepuści naturalnej przynęty, jak choćby rosówka. Starsi wspominają też lata 60., gdy w Wiśle można było złowić jesiotra ważącego do 170 kg! Nie było wtedy jednak zapory we Włocławku i ta wędrowna ryba mogła spokojnie pokonywać trasę z morza aż do Krakowa.
Staw bulgocących ryb
Obecnie Koło Wędkarskie „Sum” z Wyszogrodu liczy 200 członków. Prowadzi szkółkę wędkarską dla 21 dzieci, współfinansowaną przez Urząd Gminy. Na zajęciach najmłodsi uczą się m.in. metod łowienia, poznają gatunki ryb i podstawy ochrony środowiska. Koło posiada też społeczną straż rybacką, zajmującą się ochroną i zagospodarowaniem wód na odcinku od Kępy Polskiej do Zakroczymia.
– Podczas zawodów spotykamy się na stawie w Rębowie należącym do strażaków. Nie ma tu takiego bogactwa gatunkowego ryb, ale jest karp, karaś i troszeczkę szczupaka. Po rozmowach z naczelnikiem straży mamy plany zarybiać ten akwen. Najpierw trzeba go nieco uporządkować i wyczyścić, bo jest płytki i zamulony – mówi Arkadiusz Kaźmierczak.
Finansową pomoc w tym przedsięwzięciu obiecał też burmistrz Henryk Klusiewicz. Na razie zawody wędkarskie pokazały jednak, że w stawie jest za dużo ryb. Większość skarłowaciała. Każdy z uczestników to co złowił, zabierał do domu, żeby nieco przerzedzić populację w zbiorniku.
– Tylko dzieci wypuszczały ryby z powrotem do wody. Uczymy podopiecznych zasady „no kill”, coraz modniejszej w kręgach wędkarskich – dowiedzieliśmy się w zarządzie koła.
Wyszogrodzkie rybne specjały
Okazało się też, że żony wędkarzy tolerują pasje swych mężów. Pozwalają im w swych kuchniach przygotowywać papki, wychodzić o świcie z domu, jak również... patroszyć ryby i je przyrządzać.
– Do rannego wstawania jestem od lat przyzwyczajony i jest mi obojętne, czy są to zawody wędkarskie, czy zwykły dzień. Jak tylko jest wolny czas, a nie narzekam na jego brak, bo jestem na emeryturze, każdą chwilę wykorzystuję na łowienie ryb. Po powrocie do domu sam je oporządzam i na koniec rzucam na patelnię, bo to zajmuje najmniej czasu, ale jeśli są święta, zdarza mi się zrobić ryby w galarecie albo w occie – opowiada Józef Kołodziejski.
Tak więc czerwcowe zawody wędkarskie w Wyszogrodzie skończyły się nie tylko wręczeniem pucharu Burmistrza Gminy i Miasta oraz nagród najlepszym, ale też rybną ucztą w domach.
Wyniki zawodów wędkarskich
W zawodach dla dzieci w kategoriach do lat 10 i do lat 14 wzięło udział 28 dzieci, w tym 9 dziewczynek. Zwyciężyli: Natalia Pięta, Daniel Adamczyk (12 lat) i Michał Sztergiel (6 latek). Najmłodsza uczestniczka miała 4 i pół roku. To Oliwia Kaźmierczak, która złowiła prawie kilogram ryb. W zawodach małym wędkarzom mogli pomagać rodzice, ale tylko w zarzucaniu wędki i zdejmowaniu ryby.
W kategorii młodzików I miejscezajął Artur Lewandowski, II – Maciej Sokołowski i III Wojciech Biernat. Z kolei w kategorii seniorów najlepsze wyniki osiągnęli: Józef Kołodziejski, Henryk Gozdan i Bogusław Filipiak.
Blanka Stanuszkiewicz
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości