Sierpecka warownia i jej dzieje to kolejny etap tegorocznych prac archeologicznych w Sierpcu. Jak zawsze pod kierunkiem dwóch pasjonatów i znawców sierpeckiej historii archeologów dr Artura Różańskiego i Tomasza Olszackiego. Obaj wspólnie ze studentami archeologii zgłębiają i odkrywają od ponad dekady dzieje miasta i jej budowli.
Jak w tym roku wyglądały prace? Jak mówi dr Różański z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu trzeba zacząć od kamienicy wschodniej. - Uprzednio mury związane z tą budowlą uznawaliśmy za niezabudowane międzymurze wtórnie dodane do zamku Prokopa Sieprskiego. W tej chwili nie mamy większych wątpliwości, że konstrukcje te to fundamenty kamienicy o szerokości około 10,3 i długości około 28 m, co więcej pochodzącej najpewniej z czasów Prokopa. Te ostatnie wątpliwości wyjaśnić powinny analizy dat ścięcia drewna na palowanie, które świetnie zachowało się pod murami. Same mury w dolnej warstwie zbudowane zostały z kamieni narzutowych, na których reliktowo zachował się jeden poziom cegieł-palcówek ułożonych w wiązaniu gotyckim na zaprawie wapiennej. Pomiędzy ceglanymi licami wypełniskiem był gruz zalany zaprawą, czyli konstrukcja znana w historii architektury jako „opus emplectum” - mówi o szczegółach prac dr Różański. I dodaje, że takie murowanie pozwalało na oszczędności (wykorzystanie gruzu z placu budowy), z drugiej jednak strony nie sprzyjało to trwałości muru. Podobną metodą często posługiwali się majstrowie pruscy z terenu Państwa Zakonu. Niewielka szerokość muru ponadfundamentowego (niecały metr) sugeruje, iż gmach nie miał więcej niż jedną murowaną kondygnację. - Na niej stać mogło drewniane lub szkieletowe piętro. Jeśli nasze obserwacje są słuszne (wnioski te piszemy „na gorąco”) zamek Sieprskich składałby się aż z dwóch kamienic (północnej i wschodniej) oraz murowanej wieży - zapewne mieszkalnej. Tak szeroko zakrojony program architektoniczny wskazuje na ponadprzeciętne walory rezydencjonalne zamku, nie tylko dorównującego pod tym względem obronnej siedzibie wojewody Feliksa Szreńskiego w Szreńsku, ale i „przeganiającego” niektóre mazowieckie zamki książęce, a później królewskie – mówią archeolodzy. Te odkrycia jak zauważają archeolodzy to powód do dumy z Sierpca.
Postęp i kolejny etap prac jak co roku śledzili mieszkańcy Sierpca, którzy licznie przyszli na tak zwany dzień otwarty, by z pierwszej ręki mieć informacje o sierpeckim zamku. - Jest to ostatni etap prac, które miały tak naprawdę dać nam odpowiedź co znajduje się pod wierzchnią warstwą ziemi. Myślę, że archeolodzy mają już 90% odkryć za sobą. Piękna była studnia, która tam się znalazła. Co prawda nie jest tak stara jak się spodziewaliśmy, ale znaleźliśmy jeszcze pod murami piękną palisadę, na której były osadzone mury. Badania dendrologiczne wskażą wiek pochodzenia. Myślę, że są to okolice założenia założycieli Sierpca, bo już niektóre wskazują na rok około 1400, a 1322 to rok lokacji miasta. Czyli miasto gdzieś w tym przedziale budowało się - mówi Jarosław Perzyński, burmistrz Sierpca.
Obecnie archeolodzy przystępują do przygotowania publikacji podsumowującej całe prace. Planowana monografia, jak mówi Tomasz Olszacki z łódzkiej pracowni archeologicznej TRECENTO, w jednej części prezentowałaby materiały podsumowujące prace związane z poszukiwaniem sierpeckiego zamku. W drugiej być może mogłaby być uzupełniona kilkoma innymi faktami dającymi szersze spojrzenie na dawny Sierpc, obejmujące kościoły, gród, zamek, czy sierpeckie sukiennictwo.
rad
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze