Reklama

Jaź, ryba wczesnej wiosny (1)

11/04/2018 09:38
Jaź nieodłącznie kojarzy mi się z wiosną, i tylko z wiosną. Późniejsze spotkania z nim są mniej lub bardziej przypadkowe, a i na dobry połów ciężko liczyć. Wobec tego bezwzględnie kwiecień, a często jeszcze maj warto poświęcić jaziowym połowom.
Moją tajną bronią, starą jak świat, jest lekka przystawka. Na całość zestawu składają się: bardzo poręczna i wygodna około czterometrowa wędeczka, maleńki kołowrotek, spławik o wyporności w zależności od siły nurtu od 2,5 do 4 gramów, żyłka główna 0,16 mm, przypon 0,14 mm, haczyk nr 8 i ziarenko grochu. To w większości przypadków wystarcza na wiosenne połowy tej ryby.
Dobrany sprzęt musi spełniać kilka warunków. Po pierwsze, wędzisko powinno być lekkie i giętkie, by zapewniało całkowity komfort w razie połowów z marszu, łatwość kontroli ryby w trakcie holu oraz by nie powodowało zmęczenia ręki podczas trzymania wędki. Kołowrotek koniecznie powinien posiadać bardzo sprawnie i płynnie działający hamulec. Potrzebujemy tego zwłaszcza wtedy, gdy trafi nam się jakiś okaz w postaci grubego klenia lub brzany. Jak już wspomniałem, spławik dobieram w zależności od siły uciągu wody, kształtem zbliżony do bombki lub łezki. Najlepiej, gdy żyłka przebiega przez rureczkę wtopioną w korpus, sprzyja to wyraźniejszej sygnalizacji delikatnych brań. Żyłkę stosujemy markową. Co do haczyków, w tej sprawie akurat nie podzielam poglądów większości kolegów po kiju. Otóż dobierając haczyk, staram się, by miał krótki trzon, okrągły łuk kolankowy, ale prosty grot.


Tekst i fot. Andrzej Konowrocki

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości