Kilka tygodni temu opisałem uprawnienia windykatorów terenowych pracujących na zlecenie banków lub firm pożyczkowych. Są to osoby, których zadaniem jest kontaktowanie się z osobami zadłużonymi w celu polubownego rozwiązania spraw związanych z niespłaconymi zobowiązaniami. Dzisiaj przedstawię najlepszą strategię rozmowy z windykatorem.
W przeciwieństwie do komornika sądowego windykator nie działa na podstawie tytułu wykonawczego i nie posiada uprawnień do egzekucji długu w sposób przymusowy. Jego możliwości działań ograniczone są do technik negocjacyjnych (nie zawsze etycznych). Te zaś wymagają dialogu z dłużnikiem. Zazwyczaj są to rozmowy telefoniczne, ale przy większych zobowiązaniach windykator nawiązuje z dłużnikiem kontakt osobisty. W związku z tym osoby, które mają problemy ze spłatą kredytów pytają, jak powinny rozmawiać z windykatorem. Odpowiedź jest krótka i jednoznaczna: NIE ROZMAWIAĆ.
Rozmowa z windykatorem nie leży w interesie dłużnika. Wbrew zapewnieniom przedstawiciela banku nie ma on do przekazania żadnej istotnej informacji (poza kwotą zaległości). Z drugiej strony windykator też nie jest zainteresowany samą rozmową. Zależy mu wyłącznie na wyegzekwowaniu spłaty lub uzyskaniu podpisu dłużnika pod korzystnym dla wierzyciela oświadczeniem. W związku z tym sama gotowość dłużnika do rozmowy nie zadowoli windykatora.
Windykator ma dostęp do informacji dotyczących zadłużenia i sytuacji finansowej dłużnika. Na tej podstawie ma przygotowane argumenty i opracowaną strategię negocjacyjną. Dłużnik zazwyczaj jest zaskoczony wizytą lub telefonem od windykatora. Sytuacja ta wywołuje stres utrudniający podejmowanie racjonalnych decyzji.
Zaskoczony dłużnik w trakcie rozmowy z windykatorem może pogorszyć swoją sytuację prawną lub finansową. Oto najczęściej popełniane błędy:
Należy pamiętać, że wskazując wady rozmowy z windykatorem nie zachęcam do unikania kontaktu z wierzycielem. Zalecam jedynie, by unikać okoliczności, w których nie ma możliwości i czasu na rozważenie podejmowanych działań i składanych oświadczeń. Sugeruję, by narzucić wierzycielowi korespondencyjną formę kontaktu. Takie rozwiązanie pozwoli na spokojne przeanalizowanie stanowiska pożyczkodawcy. W szczególności pozwoli na rozważenie treści proponowanej ugody.
Pisemne potwierdzenie proponowanych przez windykatora warunków rozwiązania problemu pozwoli dłużnikowi zasięgnąć porady prawnej. Prawnik nie jest w stanie ustosunkować się do ustnych propozycji windykatora. Niemożliwe jest chociażby zweryfikowanie skutków finansowych ugody. Przedstawiciele wierzyciela zazwyczaj akcentują zalety wydłużenia czasu spłaty, pomijając wysokość obciążenia, jaka spada na dłużnika.
Ponieważ windykatorowi zależy wyłącznie na skutecznej windykacji, nie jest zainteresowany zmianą formy komunikacji na pisemną (mailową). Z tego względu należy stanowczo informować przedstawicieli wierzyciela, że w sprawie zadłużenia możliwy jest wyłącznie kontakt korespondencyjny. W przypadku rozmowy telefonicznej rozwiązaniem jest odmowa nagrywania rozmowy. Podczas rozmów osobistych dłużnik powinien informować windykatora, że nie podejmie żadnych decyzji bez konsultacji z prawnikiem. Windykatorzy nie są zainteresowani udziałem w rozmowach osób trzecich, gdyż uniemożliwia im to zastosowanie przygotowanych technik manipulacyjnych.
radca prawny Karol Olkuski
pl. Stary Rynek 2 lok 1B, Płock
kancelaria@olkuski.legal
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze