Reklama

I po mundialu

17/12/2022 08:00

Dla nas mundial się już skończył. Wielcy zostają, mali pakują bagaże. Na otarcie łez nasze gwiazdy nawet się starały w meczu z Francją i przez moment wydawało się, że można będzie im wybaczyć tę haniebną nieporadność i bylejakość z meczów grupowych. Teraz się dowiadujemy, że tej nieporadności nie zapobiegła nawet obietnica premiera, że za wyjście z grupy drużyna ze sztabem otrzyma (domyślam się poza zarobkiem od FIFA) całkiem pokaźną kwotę 30 milionów złotych. To już nie ma w tym parszywym świecie innych bodźców, które obudzą w człowieku ambicję i wolę walki? To już nie działają takie siły jak sława, honor, Biały Orzeł na koszulce, Mazurek Dąbrowskiego, tylko wszystko „złotem kupić trzeba”? I na takie dictum premiera nie oburza się pan Jarosław Kaczyński, dla którego ideałem jest kiepsko zarabiający nauczyciel albo lekarz? Prezes PiS niedawno w Nowej Soli całkiem chyba na trzeźwo perorował, że „są lekarze, którzy zarabiają całkiem przeciętnie, ale jest i tak, że niektórzy zarabiają bardzo, bardzo dużo. Nie miałbym z tego powodu pretensji, gdyby służba zdrowia działała tak, jak powinna działać”. No trzeba mieć nerwy ze stali, żeby takie kretynizmy znieść spokojnie. To do kur… nędzy, od kogo to zależy, że służba zdrowia nie działa tak, jak powinna działać? Od pacjentów czy od Pana, Panie Prezesie?
Pan Prezes zapewne tak przywykł do tej słodkiej nieporadności swojej formacji politycznej, że nawet pewnie nie zauważył, jak swoimi słowami zdyskredytował jej przydatność dla nas wszystkich. W każdym razie słowa Pana Prezesa „coś z tym trzeba będzie zrobić” brzmią jak zapowiedź jakiejś groźnej rewolucji społecznej w naszym biednym kraju. Żeby on był jeszcze bardziej biedny, trzeba skubnąć kolejne zawody, rozdać komu się opłaci rozdawać, zrujnować kolejne obszary usług, jak edukacja czy służba zdrowia, może nawet wciągnąć nas do wojny, która potrzebna jest nie nam, tylko tłustym amerykańskim biznesmenom, na usługach których pozostaje cała nasza klasa polityczna i, zdaje się, również opozycja. Że też musiało dojść do tego, że będziemy się tak dręczyć we własnym kraju pod rządami tej „ultra-patriotycznej elyty”. Ale skoro zgodziliśmy się demokratycznie, żeby rządziły nami duże dzieci, które rozwalą wszystko, co jeszcze pozostało do rozwalenia, to pozostaje cierpliwie czekać i przyglądać się ze zrozumieniem. Takie przecież są uroki tego najlepszego z ustrojów.
Tak więc pozostaje nam ekscytować się targami wśród piłkarzy o wysokość premii za ten oszałamiający występ na mundialu i cieszyć, że postępy postępu nie ustają i władze MKOL-u już zapowiedziały, że od najbliższej olimpiady nie będzie takich niewypałów jak na mistrzostwach w Katarze i będą obowiązywać parytety „genderowe”, w związku z którymi na imprezę nie dostanie się żadna drużyna, w której nie będzie… LGBT. Ach, jak cudownie, że postęp nie ustaje, a naszym dzieciom robi się od tego zawrót w głowie tak wielki, że aż przeraziła się pani Martyna Wojciechowska i założyła fundację, która ma zbadać, dlaczego „stan psychiczny młodzieży w Polsce jest alarmujący”? A więc jest alarmujący?  Czy wie o tym Pan Prezes, czy wie minister zdrowia, czy wie minister oświaty? I czy ktokolwiek poza Panią Martyną jeszcze się tym przejmuje?

Wiesław Kopeć

Reklama

* Informujemy, że redakcja nie musi się utożsamiać z poglądami zawartymi w felietonach. W tym gatunku dziennikarskim ich autorzy wyrażają własne zdanie.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości