Obiekt pałacowy w podpłockim Gulczewie, posiada ciekawą historię ściśle powiązaną z historią naszego kraju jak i Mazowsza. Teraz popada w zapomnienie i ruinę. Pierwotnie dobra gulczewskie były własnością książęcą, później zaś duchowną. W początkach wieku XIV przechodzą one na własność rodu Prawdziców, którzy przejęli nazwisko Gulczewskich vel Sierpskich (wywodzących się z ziemi zawkrzeńskiej). W latach 1372 – 1415 dziedzicem Gulczewa był Andrzej, kasztelan płocki, syn Jana Sowca – kasztelana dobrzyńskiego, którego trzej bracia: Mikołaj, Stanisław i Dobiesław kolejno po sobie pełnili godność biskupów płockich. Przedstawiciele tej rodziny oprócz stanu duchownego zajmowali wiele innych, nie mniej ważnych urzędów. Piastowali funkcje kanclerzy, podkomorzych, chorążych, na starostach kończąc. Dzięki ich mądrości i gospodarności miasta takie jak Sierpc zawdzięczały znaczny rozwój handlu, powstania pierwszych cechów rzemieślniczych oraz budowę murowanych kościołów. Jako stronnik królowej Bony okrył się chwałą wielką Andrzej Sierpski, wojewoda rawski i dożywotni starosta płocki (zm. W 1572 r.), za życia którego Gulczewo było jego główną siedzibą. To jemu zawdzięczał Płock dalszą odbudowę zamku płockiego ze zniszczeń i zaniedbań poprzedników, budowę mostu, który łączył zamkowe wzgórze z miastem, a także pewien spokój bez konfliktów z ludnością starostwa. Warto dodać, iż dziad jego, noszący takie samo imię, dowodząc wojskami mazowieckimi w roku 1503, u stóp grodziska w Proboszczewicach, w bitwie, gromi okrutnie oddziały wojsk krzyżackich. Dobra gulczewskie po Sierpskich obejmują Działyńscy, staje dwór, później zaś pałac i karczma. Już wówczas większość pałaców oraz dworów na Mazowszu budowano “na godzinę 11”, czyli tak, aby ich frontowe fasady miały światło wtedy, gdy słońce jeszcze południa nie dobiega. Sposób ten był na tyle praktyczny, iż wszystkie pokoje o pewnej porze każdego dnia miały oświetlenie! (...) W naszym regionie, co ciekawe, siedziby szlacheckie najczęściej rozmieszczano w odległościach nie większych od siebie jak dwie godziny marszu lub pół godziny konnej jazdy (Gulczewo – Mirosław – Miszewko), prawdopodobnie dla niesienia sobie wzajemnej pomocy w razie pożaru lub innego nieszczęścia. W 1813 roku dziedzicem Gulczewa zostaje Stanisław Dembowski – pułkownik WP, który po latach sprzedaje go generałowi Aleksandrowi Rożnieckiemu. Pod koniec 1820 roku Gulczewo przechodzi na własność generała inżyniera Piotra Bontemps’a, postaci równie chlubnie zapisanej w dziejach gulczewskich murów. On to właśnie w czasie trwania powstania listopadowego rozkręca w Warszawie i innych miastach Królestwa przemysł zbrojeniowy, montując tysiące sztuk karabinów i ładunków wybuchowych dla powstańczych wojsk polskich. W latach 1887 – 1889 dziedzicem dóbr jest Władysław Dinheim – Chotomski, zaś ostatnim właścicielem Gulczewa, po kupieniu go w 1926 roku – Jerzy Kazimierz Sztembart. Współcześnie, każdego roku ginie bezpowrotnie kilkadziesiąt obiektów pałacowo-dworskich, poprzez pożary, ząb czasu, porzucenie oraz grabież ze wszystkiego, co ma jakąkolwiek wartość. Te natomiast, które jakimś cudem w chwili wprowadzenia przymusowej parcelacji i tzw. reformy rolnej zdołały uniknąć ruiny, dziś trwają w niemym milczeniu, oszpecone dobudówkami i uciążliwymi lokatorami z niedawnych PGR-ów... Zespół pałacowy w Gulczewie jest tego dobitnym przykładem. Często przebudowywany, zatraca on swój pierwotny, architektoniczny charakter, dyskwalifikujący go z ochrony jako zabytek. Wyznacza go jednak otoczka krajobrazu w postaci zachowanego, zabytkowego parku dworskiego (pod ochroną!), o powierzchni 8,20 ha – zaprojektowanego przez Teodora Chrząńskiego około 1897 roku. W parku jest także staw z wysepką i zatoczką wraz z dużym głazem (miejsce westchnień?), gdzie uroku dodają dorodne kasztanowce, jesiony i klony. Niestety przy głównej alei wjazdowej wycinane są drzewa. Ludzie tworzyli historię Gulczewa, tu cierpieli, żyli, kochali się. Pielęgnowali życie towarzyskie i kulturalne w czasach niewoli i zaborów. A dziś? Na naszych oczach znika kolejna cząstka naszej spuścizny narodowej, kolejne gniazdo rodowe mazowieckiego ziemiaństwa. Sławko Gajewski
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze