Reklama

Galerie wykończyły Tumską

01/08/2012 09:02
Jeszcze w latach 70. XX wieku była dostępna dla samochodów, dziś jest to deptak liczący 326 m długości, wizytówka, najważniejsza i najlepiej rozpoznawalna ulica miasta. O Tumskiej pisali poeci, była bohaterką filmów, najbardziej znaną płocką ulicą. Była, niestety już nie jest. W 2006 roku zakończył się kosztujący 30 mln zł remont, który miał zmienić deptak w salon Płocka. Położona została nawierzchnia z kostki brukowej i płyt granitowych, wykonano nowe elementy małej architektury, między innymi cztery fontanny. Niestety i to nie pomogło. Dziś o Tumskiej mówi się: „ul. Bankowa”. Nie ma tu pubów, kawiarni, restauracji, straszą brudne szyby wystawowe, a na kolejnych sklepach pojawiają się tablice „do wynajęcia”. Nawet odnowione budynki: Horteksu, NovegoKina Przedwiośnie, Muzeum Mazowieckiego nie zmieniają faktu, że ul. Tumska ożywa tylko raz w roku, podczas Jarmarku Tumskiego: wtedy to tętni życiem i gromadzi tysiące płocczan. W pozostałe dni jest pusta, smutna, szara, bez wyrazu. Czy tak już będzie zawsze? Czy jest jakiś pomysł na to, by zagospodarować ulicę tak, by znów odwiedzali ją płocczanie i turyści?
Na razie raczej nie ma na to szans, chyba że ktoś ma do załatwienia jakąś sprawę w banku. Na długości 326 m ul. Tumskiej swoją siedzibę ma 20 instytucji finansowych, banków, kas zapomogowo-pożyczkowych, kantorów. Zewsząd atakują spacerujących reklamy coraz atrakcyjniejszych, niemal darmowych kredytów oraz kont.
Niestety, jest coraz mniej sklepów. Wolnych pomieszczeń z dużymi oknami wystawowymi naliczyliśmy 15. Właśnie likwidowana jest księgarnia, do wynajęcia jest także miejsce po sklepie muzycznym Harfa. Nie ma tygodnia, by nie docierała informacja, że kolejni kupcy rezygnują z prowadzenia swojej placówki. Utrzymują się tylko nieliczni prywatni właściciele lub prowadzący duże sklepy sieciowe. Tumska jest droga i mało atrakcyjna, bo rzadko odwiedzana przez ludzi. A skoro nie ma kupujących, to interes się nie kręci.
Pani Anna pracuje w zakładzie zegarmistrzowskim Pod Zegarem. – Ile to już razy była o tym mowa, że Tumska umiera i nikt nie może znaleźć sposobu na to, by ją ożywić – mówi. – Coraz więcej sklepów jest zamykanych, widzi się ludzi tylko po południu, jak wychodzą z pracy. Przechodząc do przystanku autobusowego, oglądają wystawy. Nasz sklep działa od 50 lat, ma długą tradycję i wiernych klientów. Pewnie gdyby trzeba było płacić czynsz, dawno już byśmy nie istnieli. Właściciel sklepu jest współwłaścicielem budynku. Większość lokali należących do miasta jest opuszczonych. Może gdyby Hortex znów stał się Horteksem, miejscem spotkań młodych ludzi, wtedy ulica wyglądałaby inaczej. A tak przychodzą tu tylko po to, by załatwić coś w banku. Obserwujemy jak znikają kolejne placówki. Dziś przechodziłam ulicą i widziałam, że nie ma już księgarni, była w prywatnym budynku, pewnie bez szans na płacenie czynszu. Jedyna kolejka, która się ustawia, to przed sklepem z tanimi butami. Jedynym sposobem na to, by sklepy nie upadały, to znacząca obniżka czynszów, ale kto się na to zgodzi. Zresztą, pewnie nawet to nie ożywi ulicy. Gdy jest Jarmark Tumski, to ludzie i tak nie wchodzą do sklepów, tylko oglądają to, co jest na straganach. Może więc zamiast sklepów poustawiać stragany?

Nie ma klientów – interes się nie kręci

O tym, że nie ma klientów na ul. Tumskiej, mówiła nam także Elżbieta Guzowska, właścicielka sklepu filatelistycznego, jednego z najstarszych, działającego od 1967 roku w Płocku. – Teraz Tumska powinna zmienić nazwę na ul. Bankową – twierdzi. – Na każdej innej branży jest bardzo trudno zarobić. Ja zdecydowałam się wprowadzić artykuły pamiątkarskie, bo filatelistów jest coraz mniej. Przychodzą od wielu lat poważni klienci, czasem bywa, że z wnuczkami, ale to rzadkość. Za to turyści szukają pamiątek z Płocka, mam ich sporo na półkach. Są różnego rodzaju magnesy na lodówkę, plany miasta, przewodniki. Muszę się pochwalić, że dbam o promocję miasta, by klienci odnosili dobre wrażenie. Jestem też informatorem, doradzam, co odwiedzić, gdzie zjeść obiad, co warto zobaczyć.
Pani Elżbieta potwierdza, że podobnie jak sąsiadka, może prowadzić sklep tylko dlatego że jest udziałowcem we własności budynku. W innym wypadku musiałaby już dawno go zamknąć, a tak może się rozwijać. Obok artykułów filatelistycznych i turystycznych wprowadziła także piśmienne. Uczniowie przychodzą w przerwie i kupują zeszyty albo długopisy. Jak długo wytrwa, nie wie.
Spacerujemy ulicą, choć pogoda piękna, to nie ma tłumów. Nieliczni chodzą i oglądają puste szyby wystawowe. Państwo Grunt-Mejer, emeryci, przyjechali do Płocka na wycieczkę z Warszawy. – Bardzo nam się ulica podoba, przeszliśmy całą, świetne są rozwiązania z ławeczkami, można chwilę odpocząć, a te fontanny, no jest bardzo urokliwie. Chcieliśmy przede wszystkim zwiedzić Muzeum Mazowieckie. Pewnie zajmie nam to sporo czasu. Potem pójdziemy na obiad i posiedzieć nad Wisłą. Wieczorem wrócimy do domu. Pogoda jest piękna, miasto nam się bardzo podoba.

Salon czy deptak

Zdania na temat ul. Tumskiej są podzielone. Ale co innego przyjechać tu na wycieczkę, a co innego żyć i pracować. Trudno się więc dziwić, że wszyscy czekają na konkretne decyzje. W czwartek odbyła się publiczna dysputa na temat „Ulica Tumska – Salon Miasta czy deptak miejski”. Żadne z tych określeń nie pasuje do ul. Tumskiej, ale postanowiliśmy posłuchać, jakie są pomysły.
W dyspucie wzięli udział urzędnicy wysokiego szczebla, lokalni liderzy, mieszkańcy Tumskiej i osoby, które skorzystały z zaproszenia. Jarosław Kuczyński ze Stowarzyszenia Starówka, moderator dyskusji, rozpoczął od porównania ulicy do piłki nożnej. – Każdy się na niej zna, ale mało kto gra. Tumska powinna być piękną, główną ulicą miasta, jego salonem, a jak jest – każdy widzi. Chcielibyśmy doczekać czasów, gdy znów będzie pełnić funkcje: handlowo-usługową, kulturalną i gastronomiczną.
Okazało się, że ul. Tumska nie jest i nigdy nie była ujęta w strategii rozwoju miasta jako ulica, ale jako element całego programu rewitalizacji starówki. – Musimy pamiętać, że to element większej całości, Starego Miasta. Ona nie ma się podobać, ale wzbudzać zainteresowanie inwestorów i wtedy będzie się podobała – zapewniał architekt miasta Leszek Narkiewicz. – Niestety brak jest zainteresowania ze strony ludzi, którzy mogliby tchnąć w nią życie.
Powodów takiego stanu rzeczy jest kilka, a najważniejszy to powstanie galerii handlowych, które odciągnęły potencjalnych klientów sklepów z ul. Tumskiej. – Charakter tej części miasta stale się zmienia – mówiła Iwona Wierzbicka, występująca jako lokalny lider. – Zaczyna to być miejsce spotkań rekreacyjnych. Wcześniej było centrum administracyjnym, deptakiem, potem ulicą handlową. Dziś jest to ul. Bankowa. Takie przekształcenie ulicy to naturalny proces, znak czasu. Gdy lokalizowane były galerie, wiedzieliśmy, że to nastąpi, ale nie można było tego procesu zatrzymać. Niestety jego odwrócenie, czyli ponowne przyciągnięcie ludzi do tej części miasta zajmie mnóstwo czasu, nakładów i pomysłów.

Od Agnieszki do Zamkowej

Inny ważny problem to czynsze za wynajem lokali na ul. Tumskiej.
– Tumska jest wyludniona dlatego, że powstały galerie, a trudno przymusić właścicieli lokali użytkowych na tej ulicy, by zechcieli obniżyć czynsze, co być może przyciągnęłoby kupców – zastanawiał się Paweł Mieszkowicz, prezes Stowarzyszenia Przyjaciół Muzeum Mazowieckiego. – Ulica nie jest zabytkiem, kamienice mają około 200 lat, tędy ludzie tylko przechodzą, idą do kina, do Muzeum, nad Wisłę. Jest POKiS, MDK, a powinno być więcej instytucji kulturalnych. W niektórych miastach, bo problem głównych ulic w większości miast Polski jest podobny, założone zostały strony internetowe, na które mieszkańcy mogą zgłaszać pomysły, jak tchnąć w te miejsca życie. Potem dostają za to rabaty od firm działających w tej części miasta.
Paweł Mieszkowicz przypomniał czasy, gdy obowiązkiem każdego płocczanina było zrobić rundę od A do Z, czyli od Agnieszki do Zamkowej, we wszystkich lokalach trzeba było czekać na wolne stoliki, ale nikt nie narzekał. Takie było życie. Dziś jest sporo kawiarni, przynajmniej na ul. Grodzkiej, ale tam pełno jest tylko w weekendy wieczorem. – Wtedy była chyba większa potrzeba spotykania się z innymi ludźmi – dodał. – Nie ma u nas, przynajmniej na razie zwyczaju, że chodzimy codziennie do restauracji na lunch, a po pracy spotykamy się na drinka.
Zdaniem Pawła Nowaka Tumska utraciła swój klimat. – Może trzeba przypomnieć ludziom, jak było kiedyś, może wrócić do zakamarków, gdzie były warsztaty szewskie, pokazać, że taki też był Płock. Może trzeba organizować więcej imprez, a Jarmark powinien trwać dłużej niż trzy dni. Dla najemców ceny lokali są odstraszające. W tygodniu jest tu mało ludzi, ale chyba są sposoby, by znów ich do Tumskiej przyzwyczaić.

Galeria na Nowym Rynku

Powrót do pomysłu budowy galerii handlowej na Nowym Rynku zaproponował mieszkaniec Tumskiej Sławomir Roszkowski. – Tumska zawsze była dominująca w Płocku, może gdyby zrealizować plany budowy galerii, wtedy ulica połączyłaby Nowy Rynek i Stare Miasto. Nie jest prawdą, że centra miast są na wymarciu. Wystarczy popatrzeć na Kraków czy Wrocław. Cały rok tętni życiem Kazimierz nad Wisłą, czy Sandomierz. W telewizji mówili, że Płock wydaje na promocję miasta 12 mln zł, najwięcej ze wszystkich miast w Polsce. Czy to widać? Od 5 lat mówi się o budowie parkingu, przecież turyści, na których powinniśmy liczyć, nie przyjadą do Płocka, jeśli nie będą mieli gdzie zostawić samochodu. A w centrum już o godz. 8 rano wszystkie miejsca są zajęte, bo ludzie przyjechali do pracy i zostawili pojazdy na cały dzień.
Temat parkingu, najlepiej podziemnego, wracał w czasie dyskusji. Piotr Gryszpanowicz zaproponował, by zacząć od rozwiązania tego problemu. – Dopóki nie pozbędziemy się samochodów z parkingów w centrum, nie ma mowy o tym, że przyjadą do nas turyści. Dobrym pomysłem jest zbudowanie przez inwestora parkingu wielopoziomowego, który będzie bezpłatny i wprowadzenie stref płatnych w centrum miasta. Wtedy chętnych do odwiedzenia miasta będzie więcej.
Ulica Tumska nie może istnieć bez powiązania ze Starym Miastem. By przyciągnąć ludzi, należy organizować więcej imprez, ale ten pomysł nie wszystkim się podoba. – Jeśli nie będzie imprez, to wszystkie lokale w tej części miasta zostaną zlikwidowane – mówił jeden z restauratorów. – My w letnie miesiące zarabiamy na cały rok. Proszę policzyć, ile tu jest miejsc pracy. Jeśli zamkniemy restauracje i ogródki, ci ludzie pójdą na bruk.
Płock ma swoją ul. Tumską, a Łódź ul. Piotrkowską. I choć Piotrkowska ma 4,2 km, a pod tym adresem jest 1,5 tys. podmiotów gospodarczych, a na ponad 300 m Tumskiej jest ich 70, to problemy są takie same. Niektóre miasta, jak choćby Włocławek zdecydowały się przywrócić częściowy ruch pojazdów na głównej ulicy, co przyniosło szybkie korzyści. W Zielonej Górze myśli się o budowie placu zabaw dla dzieci, a w Gorzowie o zamontowaniu ekranów ledowych, by kibice mogli oglądać sportowe widowiska.
Dobrych rozwiązań na pewno nie ma, bo nigdy wszyscy zadowoleni nie będą. Więcej imprez to więcej hałasu. – Bardzo trudne będzie połączenie interesu różnych grup – mówiła Wioletta Magin, prezes MZGM MTB. – Może dobrym pomysłem jest powołanie zespołu ekspertów, którzy podczas cyklicznych spotkań będą proponować różne rozwiązania problemu.
To był jedyny konstruktywny pomysł. Niestety, kiedy powstanie zespół i kto do niego zostanie powołany, na razie nie wiadomo.
Jola Marciniak
jola.marciniak@tp.com.pl
fot. Jola Marciniak
Jak przyciągnąć ludzi na ul. Tumską

Jan Wochowski
Zmienić to tutaj się już nic nie da. Wykonany przed laty remont i nowe elementy ulicy powinny służyć przez wiele następnych lat. Myślę, że ludzie muszą zrozumieć, że mamy piękną ulicę, na którą warto się wybrać. Ja mieszkam w Płocku 60 lat i pamiętam te czasy, gdy stale coś się tu odbywało i ciężko było przejść, bo były tłumy płocczan. Ale czasy się zmieniły. Nie było wtedy galerii handlowych, nie było tylu telewizorów. Ludzie wychodzili z domów, a teraz wolą siedzieć w czterech ścianach.

Jan Jagielski
Ulica jest bardzo ładna i nie wiem dlaczego ludzie nie chcą nią spacerować. Może za wolno idzie odnawianie budynków. Zrobiono fontanny, a zostawiono brzydkie elewacje domów. Ale i tak uważam, że wszystko idzie w dobrym kierunku. Mieszkam ponad 50 lat w okolicy i czuję się tu bezpiecznie. Wszędzie są kamery i może niektórym to przeszkadza, ale ja nie boję się, że na Tumskiej spotka mnie coś przykrego. Na dodatek unikam nocnych spacerów.

Pani Agnieszka
Jedno co mi się zupełnie nie podoba, to liczba banków na tej ulicy. Sklepy, w których można coś kupić, już dawno się stąd wyniosły. Wydaje mi się także, że jest tu za mało zieleni, kwiatów. Jestem na spacerze z dzieckiem i nie ma tu miejsca, gdzie synek mógłby się pobawić, choćby mały plac zabaw. Gdyby takie powstały, rodzice chętniej wybieraliby się tutaj ze swoimi pociechami. Matki mogłyby posiedzieć, porozmawiać, a dzieci by się bezpiecznie bawiły. A tak jest tylko gorąco i betonowo.

Pani Marlena
Przede wszystkim tu jest smutno, przydałoby się więcej barw. Co prawda dominują jasne kolory, ale takie szare i bure. Zwykle w centrach miast lub na ich głównych ulicach są kramy, kwiaciarki, stoiska z pamiątkami, z lodami. Brakuje tutaj takich miejsc. Nie ma tu też żadnych imprez, jeśli już się odbywają, to wszystko koncentruje się na Starym Rynku. Chyba dlatego ludzie odwracają się od ul. Tumskiej i wolą inne miejsca w Płocku.

Marek Lemka
Ulica jest odnowiona, ale nie przyciąga spacerowiczów. Nie wiem dlaczego, bo powinniśmy być dumni z Tumskiej. W innych miastach główne ulice żyją cały czas, zapraszają do spaceru, zachęcają do wejścia do kawiarni. Tumską ludzie szybko przechodzą, myślę, że stąd uciekają. Życie przeniosło się do galerii handlowych albo nad Wisłę. Tu nie ma nic ciekawego, same banki, a przecież rzadko się coś załatwia w takim miejscu. Dla banków to najważniejsza ulica miasta, dla mieszkańców na pewno nie.    Jol.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości