Reklama

Gala XXXI Ogólnopolskiego Konkursu Poetyckiego im. W. Broniewskiego

05/12/2019 08:48

135 zestawów, w każdym pięć nowych wierszy. To efekt kolejnej, już XXXI edycji Ogólnopolskiego Konkursu Poetyckiego im. Władysława Broniewskiego „O Liść Dębu”. Wyjątkowe drzewo stoi nadal w płockim ogrodzie rodzinnym Broniewskich i Lubowidzkich. Odnajdą je tylko wtajemniczeni, przedzierając się pełną wybojów ścieżką, obok „starzyzny, co w ziemię wrasta”, żegnanej ostatnim „podzwonnem”.

Patron konkursu aczkolwiek nie wspominał miasta najlepiej, w chwilach trudnych wracał w swoich wierszach do ogrodu, Wisły, tumskiej góry. I robił to znakomicie. Nie miał też wątpliwości co do sensu poetyckiego rzemiosła, jeśli poruszało tylu odbiorców. Być może duch Broniewskiego onieśmielił następców-poetów do tego stopnia, że wierszy płockich było mniej, a jurorzy konkursu nie zdecydowali się wyróżnić ani jednego z nich. Główna nagroda powędruje do Warszawy. Tak jak Broniewski.
Joanna Mueller, poetka oceniająca nadesłane na tegoroczną edycję wiersze, we wstępie do towarzyszącego konkursowi tomiku, przytaczając fragment „Powrotu do wierszy” Broniewskiego dopowiedziała poecie: „wiersze są po to, by tętnić, zrzucać w przepaść, zaburzać puls i oddech”. Beata Kołodziejczyk (Warszawa) już tej pewności nie ma. „Lubię, kiedy jesteś, ale cię nie potrzebuję” - deklaruje przewrotnie w jednym z wierszy nagrodzonego zestawu. Chociaż nie mogła odebrać srebrnej statuetki „Liścia Dębu” – nagrody prezydenta miasta Andrzeja Nowakowskiego – obiecała, że odwiedzi Płock w grudniu.
Prof. Piotr Śliwiński podsumowując 135 zestawów poezji powiedział, że poziom konkursu dobrze świadczy o piszących w Polsce. Zdarzały się też wiersze młode, niedojrzałe, ale za to bardzo szczere i choćby z tego powodu należy je cenić. – Poezja jest zaproszeniem do każdego z nas, by wejść w inny świat. Nagrodzone teksty wykazały dużą sprawność. Poeta powinien mieć dobrego redaktora-kompana – powiedział. W XXXI edycji „Liścia Dębu” nastąpiła zmiana jury. Przewodniczącą nowego gremium została Joanna Mueller. Dyrektor Książnicy Płockiej Joanna Banasiak podziękowała jurorom oceniającym wiersze w poprzednich edycjach konkursu: dr Bohdanowi Urbankowskiemu i dr Waldemarowi Smaszczowi.


Beata Kołodziejczyk
Do wiersza

Reklama

Lubię, kiedy jesteś. Nawet kiedy jesteś jeszcze rozsypany,
kiedy jeszcze nawet się ciebie nie spodziewam albo kiedy wątpię,
że kiedykolwiek mógłbyś przyjść mi do głowy. Lubię, kiedy mnie złościsz,
powtarzasz się, nie płyniesz, kiedy jest inaczej niż wymyśliłam.
Kiedy jesteś gotowy i kiedy ja jestem gotowa
o tobie zapomnieć.

Lubię, kiedy jesteś,
ale cię nie potrzebuję.

 

Gala laureatów odbyła się w sali koncertowej Państwowej Szkoły Muzycznej. Nagrody wręczyli jurorzy, dyrektor KP i wiceprezydent Płocka Roman Siemiątkowski. II nagrodę otrzymał Michał Banaszak. III – Bogdan Jaremin. Wyróżnienia otrzymali:  Łukasz Barys, Jakub Sęczyk (wyróżnienie Stowarzyszenia Bibliotekarzy Polskich Oddział w Płocku) i płocczanka Joanna Nowak. Wyróżnienie Dyrektora Książnicy za limeryk dostała Ewa Jowik.
Nagrodzone utwory znalazły się w pokonkursowym tomiku wydanym przez Książnicę. Tradycyjnie ilustrują go zdjęcia członków Płockiego Towarzystwa Fotograficznego im. A. Macieszy, prezentowane wcześniej na wystawie „Mój Płock 2019”. Wiersze laureatów przeczytała aktorka Teatru Dramatycznego im. Jerzego Szaniawskiego – Magdalena Tomaszewska. Poeci i jurorzy wyjechali z Płocka z ufundowanymi przez piekarnię Norberta Kierzkowskiego smacznymi bochnami chleba z dębowym liściem.
Dla tych, co nagrody otrzymali, ale także – dla wszystkich obecnych, chętnych zmierzyć się z finalistami, odbył się Turniej Jednego Wiersza. – W tym roku poziom był bardzo wyrównany. O podziale nagród zdecydowały detale. Niezwykle rzadki w historii turniejów przypadek, że wybór jurorów zgadzał się z werdyktem publiczności – powiedział juror Maciek Woźniak. I nagrodę i nagrodę publiczności dostał Łukasz Barys. Drugą podzielili się Anna Sulima Barańska i Krzysztof J. Barański (Płock). Trzecią otrzymała Jolanta Michalska (Gmury).
Galę XXXI Ogólnopolskiego Konkursu „O Liść Dębu”, której organizatorem była Książnica Płocka, uświetnił Jacek Wójcicki, przypominając przeboje Piwnicy pod Baranami i piosenki lat dwudziestych i trzydziestych. Gdy ze sceny dał się słyszeć walc z operetki „Wesoła wdówka”, widownia razem z artystą zanuciła „Usta milczą, dusza śpiewa, kochaj mnie...”.

Reklama

(lesz)
fot. archiwum KP

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości