Reklama

Felieton - Wiesław Kopeć

24/11/2015 10:26

Czy zbawi nas muzyka i szampan?

Wielką tragedią jest to, co wydarzyło się w Paryżu, ale równie wielką tragedią jest decyzja brytyjskiego sądu, odbierająca pewnej Polce dziecko z przekazaniem go parze homoseksualistów z uzasadnieniem, że Polka jako osoba „homofobiczna” nie gwarantuje dziecku „rozwinięcia wszystkich jego potencjalności”, co gwarantują homoseksualiści. Nic dziwnego, że tak rozumujący ludzie Zachodu są narażeni na ataki ze strony wyznawców islamu, których zresztą zaprosili do siebie sami przed kilkudziesięcioma laty, choć powinni wiedzieć, gdyby znali historię, że islam od początku swojego istnienia za cel postawił sobie podbój naszego kontynentu i zniszczenie religii, która ten kontynent stworzyła. W międzyczasie zachodni postępowcy sami zniszczyli u siebie religię chrześcijańską, uznając ją za przeszkodę w procesie budowania utopijnego raju na ziemi, w którym w zgodzie mają żyć ludzie różnych kultur, ras i wyznań. Cel piękny, ale aby go zrealizować, trzeba najpierw zniszczyć religię, na fundamencie której wyrosła cywilizacja europejska. Trzeba też zniszczyć państwa narodowe, które przywiązane są do tej religii. A nie ma lepszego sposobu, aby ten cel osiągnąć, jak doprowadzić do zmieszania ludzi różnych nacji, ras, kultur, wyznań i przekonać ich, że nie są ważne ich wyznania, tylko ogólne zadowolenie i dążenie do pokoju i szczęścia.
Dlatego tak bardzo niezrozumiałe jest dla starszych Polaków to, co dzieje się na Zachodzie, gdyż dla nich wciąż ważne jest bycie Polakami i wyznawanie nie jakiejkolwiek religii, ale tej jedynej, której prawdziwość potwierdziły setki tysięcy cudów, a których nie ma w żadnej innej. One przekonują o prawdziwości religii chrześcijańskiej i jej pierwszeństwie przed innymi, wymyślonymi przez ludzi z różnych pobudek. Oczywiście Zachód, aby nie urazić islamskich gości od dziesiątków lat okazuje pozbawioną rozumu postawę zamazywania wyrazistości własnej religii, kultury, cywilizacji, demonstrując wobec niej obojętność albo pogardę. Taki Zachód zbiera okrutne żniwo swojej bezmyślności. Gdyby sam chciał to szaleństwo skonsumować, można by nic nie mówić i pozwolić na brnięcie w otchłań. Ale on chce w nią wciągnąć także nas.
Mimo zdroworozsądkowego oświadczenia nowego ministra ds. europejskich Konrada Szymańskiego o niemożności wykonania decyzji UE o relokacji uchodźców w Polsce po wydarzeniach w Paryżu przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker oskarża Polskę i naciska na wykonanie decyzji Rady UE. No cóż, kataklizm był jeszcze za mały, by postępowi Europejczycy mogli przejrzeć na oczy. Nadal każdego dnia do Niemiec napływa po kilka tysięcy „uchodźców”, których Niemcy zaprosili do siebie. Mają do tego prawo, ale dlaczego chcą się swoimi gośćmi podzielić z nami? Względy bezpieczeństwa przeczą logice tych działań. Ale jest powód inny, oczywisty. Jesteśmy jednym z ostatnich społeczeństw Europy o spójnej tożsamości narodowej i religijnej. To trzeba zmienić, bez tego nie uda się zrealizować europejskiej utopii o raju na ziemi bez Boga, bez prawdziwej wiary, ale za to z nową europejską religią, którą tak scharakteryzował po wydarzeniach w Paryżu francuski rysownik Joann Sfar: „Przyjaciele z całego świata. Dziękujemy wam za pray for paris, ale nie potrzeba nam teraz więcej religii. Naszą wiarą jest muzyka! Pocałunki! Życie! Szampan i zabawa! Paris is about Life”. No to wszystko jasne, bawcie się wesoło dalej, przyjaciele Francuzi, ale nie wciągajcie do tej zabawy nas.

* Informujemy, że redakcja nie musi się utożsamiać z poglądami zawartymi w felietonach. W tym gatunku dziennikarskim ich autorzy wyrażają własne zdanie.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości