Zbliżają się wielkie imprezy, oczy całego świata będą zwrócone na nasz kraj… Cieszy nas to niezmiernie, ale i niepokoi. Takie czasy! Kiedyś, nie tak znowu dawno, takie Światowe Dni Młodzieży to byłoby święto radości, zabawy, refleksji i innych wzniosłych przeżyć. Dziś dominującym uczuciem zdaje się być strach. A w każdym razie obawa, czy uda się uniknąć dramatu. Czy nie będzie zamachu, albo zamachów, ofiar… Słowem: czy terror zbierze swoje żniwo, czy uda się uniknąć tej zarazy? Bo zapobiec chyba nie… Trudno uwierzyć, że nasze „służby” byłyby w stanie zapobiec nieszczęściu, gdyby terroryści postanowili wykorzystać sytuację i uderzyć. Trzeba mieć nadzieję, że nie postanowią… A i to nie wystarczy. Do tragedii nie trzeba wcale bomby. Wystarczy informacja, że takowa w miejscu zgromadzenia wybuchnie. Co wtedy zrobią odpowiedzialni za bezpieczeństwo? Ewakuacja takiego tłumu może łatwo przerodzić się w paniczną ucieczkę, a to skończyłoby się niewyobrażalną tragedią. No tak, ale co można poradzić na podobny scenariusz? Trudno sobie wyobrazić, by osoba czy osoby odpowiedzialne za bezpieczeństwo zgromadzenia pozwoliły sobie na zignorowanie takiej zapowiedzi…
A przecież coraz częściej mamy z takimi „zabawami” do czynienia. Dopiero co w naszym pięknym mieście trzeba było ewakuować ludzi z kilku gmachów publicznych. Jakiś dowcipas wysłał maile z informacją o bombie. Parę tygodni wcześniej ewakuowano ludzi z terminali na Okęciu i w Modlinie… Co gorsza, na żartach się nie kończy. We Wrocławiu facet nie wysyłał maili, tylko naprawdę podłożył bombę w autobusie! Co z tych przykładów wynika? Ano to, że wcale nie trzeba gości z Bliskiego Wschodu. Miejscowi idioci są w stanie samodzielnie dostarczyć nam podobnych „atrakcji”. Na razie to amatorszczyzna, czy też zwykła głupota, ale wszystko przed nami. Mieliśmy przecież niedawno „fachowca”, który stawiał sobie podobno znacznie bardziej ambitne cele. Parlament chciał wysadzać… Czyli werbalnie dorównał tym z Paryża, Brukseli, Londynu czy Madrytu. Kto nas zapewni, że słowo nie stanie się kiedyś ciałem? Jak to kto? Władza nasza wciąż powtarza, że „Polska jest krajem bezpiecznym”! Cóż, jak władza mówi, że nic nam nie zagraża, to mówi…
I na koniec odrobina optymizmu. Piłkarze mają strategicznego sponsora! Na koszulkach będzie logo znanej płockiej firmy prywatnej! To wprawdzie jeszcze nie zmiana właściciela, o którą na tych łamach od lat apeluję, ale z pewnością krok w dobrym kierunku. Światełko w tunelu. Oby tylko nie były to, że zacytuję pewnego znanego polityka, światła pociągu pancernego…
* Informujemy, że redakcja nie musi się utożsamiać z poglądami zawartymi w felietonach. W tym gatunku dziennikarskim ich autorzy wyrażają własne zdanie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze