Cechą felietonu jest wprawdzie lekkość, ale mowa tu o stylu. Tematyka może być jak najbardziej poważna. Toteż dziś pozwolę sobie na kilka zdań w kwestii, którą żyje świat. W polskim życiu publicznym o powagę bowiem raczej trudno... A światem wstrząsnęła właśnie wieść o kolejnym ataku terrorystów islamskich. Wprawdzie nasze władze od razu zapewniły, że Polacy są bezpieczni, ale (patrz wyżej) jakoś nie jestem w stanie potraktować tych zapewnień serio. Skąd niby władza ma taką wiedzę? Służby specjalne zapewniają… No, skoro tak… Tyle, że nasze „służby” nie są w stanie kontrolować skutecznie ciśnienia w oponach jednej limuzyny, a co dopiero zamiarów potencjalnych zamachowców! Toteż zapewnienia tego rodzaju mojego, a sądzę iż dotyczy to większości obywateli naszego pięknego kraju, poczucia bezpieczeństwa bynajmniej nie zwiększają. Przeciwnie, czułbym się bardziej komfortowo, gdyby władza ogłosiła, że niczego w kwestii zagrożenia zamachami nie można być pewnym i przeprowadziła zakrojoną na szeroką skalę akcję instruktażową. Przeszkoliła rodaków „w temacie” zachowania czujności w miejscach publicznych, rozpoznawania symptomów potencjalnych zagrożeń, reagowania na nie, zachowania w sytuacji, kiedy do zamachu już dojdzie… Słowem, by choć raz można było powiedzieć, że Polak mądry także przed szkodą! Oczywiście tego się nie doczekamy. Będą uspokajające komunikaty, bo tak najłatwiej…
Zostawmy nasze podwórko w spokoju. Fundamentalne pytanie bowiem brzmi: Jak skutecznie zwalczać to zjawisko w skali globalnej? Mufti Miśkiewicz, przywódca duchowy polskich muzułmanów, wystąpił ostatnio z postulatem przywrócenia kary śmierci za terroryzm. Coś w tym pomyśle niewątpliwie jest. Mówi się przecież, że trwa wojna z terroryzmem. A na wojnie się zabija. Taka jest jej istota. Tyle tylko, że z tym akurat przeciwnikiem skuteczność takiego rozwiązania jest mocno wątpliwa. Ludzie ci wszak w ogóle nie cenią życia doczesnego. Umrzeć za Allacha to dla nich ekstremalne szczęście. Cóż zatem robić? Można spróbować rozwiązań, które z dobrym skutkiem już zostały wdrożone. Krajem, gdzie terroryzm został skutecznie ograniczony, choć nie wyeliminowany całkowicie, są Stany Zjednoczone po jedenastym września. Może zatem trzeba stworzyć europejskie Guantanamo? Dla wyznawcy wojującego islamu prawdziwą karą może być skazanie na wieloletnią przymusową bezradność. Siedząc w zamknięciu, nie będzie w stanie przeprowadzić żadnego zamachu. Ta świadomość może okazać się prawdziwą torturą. Wiem, to okrutne, ale jeśli ma być skuteczne… Można też spróbować z przywódcami religijnymi islamu rozmawiać, tyle że…
* Informujemy, że redakcja nie musi się utożsamiać z poglądami zawartymi w felietonach. W tym gatunku dziennikarskim ich autorzy wyrażają własne zdanie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze