Reklama

Felieton - Jerzy Ogonowski

26/01/2016 08:27

Dużo się zmieniło w naszym pięknym kraju w ciągu kilku miesięcy. I nadal się zmienia. Trudno uciec od pytania: czym się to wszystko skończy? Jednak gdyby ktoś twierdził, że w tej rzece zmian nie ma żadnego punktu stałego, jakiegoś „punktu podparcia”, byłby w błędzie… Otóż jest! Diagnoza naszej gospodarki oraz stanu „polskiej demokracji” nie zmienia się od lat. Demokracja ma się świetnie, a gospodarka jest w bardzo dobrej kondycji. Do tych fundamentalnych twierdzeń dorzuca się rozmaite „ozdobniki”. I jeszcze jedno…
Tak mówi władza. Poprzednia zachwalała nam „zieloną wyspę”, kilometry dróg ekspresowych i autostrad, piękno krajobrazu oglądanego z okien Pendolino, biurowce ze szkła i aluminium w centrum stolicy oraz broniła demokracji przed oszołomami, którzy mówili o fałszowaniu wyborów, nowa w odpowiedzi na obniżenie ratingu naszego pięknego kraju twierdzi, że to decyzja polityczna, bo gospodarka polska ma się świetnie, a demokracja nie jest zagrożona – przeciwnicy władzy demonstrują swobodnie na ulicach, prywatne media bez oporów krytykują jej poczynania, opozycja w parlamencie krytykuje poczynania większości, nikt nie puka do drzwi o szóstej rano…
Opozycja równie stanowczo trwa przy sprawdzonych diagnozach: była „Polska w ruinie” (uproszczenie, ale Szanowni Czytelnicy rozumieją), a teraz „druga Grecja”. Był Ruch Kontroli Wyborów, jest Komitet Obrony Demokracji. Są też hasła, które można powtórzyć bez zmiany choćby przecinka: zawłaszczanie mediów publicznych, upartyjnienie zarządów spółek z udziałem Skarbu Państwa, nepotyzm, „kolesiostwo”….
Jakie wnioski płyną z tej wyliczanki? Można by tu przytoczyć parę mądrości ludowych: „Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia”, „Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie”, „Zapomniał wół, jak cielęciem był”, „Kto mieczem wojuje, ten od miecza ginie”, „Gdyby kózka nie skakała…” No, to ostatnie może na inną okazję… To byłaby jednak, nie oszukujmy się, dość pobieżna analiza. Są pytania naprawdę poważne. Czy argumenty obu stron mają tę samą wagę? Powiedzieć można wszystko. Pojęcie prawdy w sensie klasycznym nie cieszy się w naszych czasach wielkim poważaniem. Nie ma podobno prawd absolutnych. Jest „prawda etapu”, „prawda czasu i prawda ekranu”, albo „święto prowda, tyz prowda i g… prowda”, jak u księdza Tischnera w „Historii filozofii po góralsku”. Czas kończyć, wyczerpałem limit miejsca. Szanownych Czytelników zachęcam do poszukiwania prawdy, mimo wyżej wymienionych wątpliwości…

* Informujemy, że redakcja nie musi się utożsamiać z poglądami zawartymi w felietonach. W tym gatunku dziennikarskim ich autorzy wyrażają własne zdanie.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości