Reklama

Felieton - Jerzy Ogonowski

16/06/2015 09:47

Rząd w trosce o najuboższych (nie mylić z chęcią pozyskania głosów wyborczych) zapowiedział wzrost płacy minimalnej w przyszłym roku. Płaca ta będzie o sto złotych wyższa i wyniesie 1850 (słownie: tysiąc osiemset pięćdziesiąt) złotych. Brutto oczywiście! Jakieś 1350 „na rękę”, o ile nie spełni się zapowiedź wyborcza nowego prezydenta o wzroście kwoty wolnej od podatku. Oczywiście każdy wzrost naszych niewygórowanych zarobków się liczy, ale… W Niemczech, jak mieliśmy okazję usłyszeć niedawno w związku z problemami naszych przewoźników działających w tym kraju, minimalna stawka godzinowa to 8,5 euro brutto. Miesięcznie daje to kwotę 1360 (1120 netto). Euro oczywiście! Około 4630 złotych „na rękę”!
Jak w tym kontekście wyglądają apele do rodaków, by nie wyjeżdżali z kraju? Albo obietnice powstrzymania fali emigracyjnej? Ba, niektórzy obiecali, że Polacy będą do ojczyzny wracać! Pomińmy już inne aspekty sprawy, choćby bezrobocie. Brutalna rzeczywistość jest taka, że wynagrodzenia w krajach, które miały „pecha” uniknąć kilkudziesięciu lat życia w ustroju sprawiedliwości społecznej, są kilkakrotnie wyższe niż w naszym pięknym kraju. Dopóki ta różnica nie zmniejszy się radykalnie, zawsze będzie silna ekonomiczna motywacja do szukania szczęścia w innym miejscu na Ziemi. A różnica się znacząco nie zmniejszy przy obecnym tempie rozwoju gospodarczego (trzy procent z kawałkiem). Potrzeba tempa w granicach dziesięciu procent! Tak rozwijały się kraje, które „wielkiego skoku” dokonały. Takiego wzrostu nigdy w III RP nie było. Gdyby jednak ktoś wierzył w zabobony, to jest podstawa do optymizmu. Najwyższe tempo wzrostu PKB (ponad sześć procent) notujemy co dziesięć lat (1996 – 1997 i 2006 – 2007). Przed nami rok 2016…
Ale jak to osiągnąć, pomijając wiarę w czynniki nadprzyrodzone? Wiadomo, zmiany w prawie gospodarczym (powrót do ustawy Wilczka?) i podatkowym, innowacyjność… Demograficznie mamy katastrofę, zatem rąk do pracy będzie raczej ubywać. Trzeba zatem pracować bardziej wydajnie. Dużo bardziej! Nie dłużej, bo tu już jesteśmy najbardziej zapracowanym narodem w Europie, ale mądrzej! Jaskółki są… Choćby w motoryzacji, którą w III RP totalnie rozłożyliśmy. Ale pojawili się ludzie, którzy chcą to zmienić! Wkrótce do seryjnej produkcji mają trafić modele, które zniknęły wraz z peerelem. W Kutnie ruszy niebawem produkcja następczyni sławnej „Syrenki”, są prototypy nowej „Warszawy” i „Poloneza”… Wszystko to mają być modele nowoczesne, atrakcyjne dla współczesnego klienta! Jeszcze nie Mercedes, Audi i BMW, ale od czegoś trzeba zacząć!

* Informujemy, że redakcja nie musi się utożsamiać z poglądami zawartymi w felietonach. W tym gatunku dziennikarskim ich autorzy wyrażają własne zdanie.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości