Reklama

Felieton - Jerzy Ogonowski

02/06/2015 08:43

Wybory za nami i teraz będziemy się przyglądać, jak zwycięzca będzie realizował obietnice złożone w czasie kampanii. To znaczy, niektórzy obywatele będą się przyglądać. I rozliczać. „Elektorat” świadomy politycznie wie bowiem doskonale, że obietnice wyborcze, jak sama nazwa wskazuje, są składane po to, by wygrać wybory. A nie żeby je realizować… Jeśli jakaś część „elektoratu” tej prostej prawdy nie rozumie, to sorry Winnetou! Aczkolwiek co do niektórych pomysłów z pewnością będą podjęte stosowne działania… Mam na myśli przede wszystkim dwa sztandarowe w tej kampanii tematy. Obniżenie wieku emerytalnego i podwyższenie kwoty wolnej od podatku. Cóż… W myśl obowiązującej konstytucji prezydent Rzeczpospolitej niczego podwyższyć ani obniżyć nie może. Z wyjątkiem żyrandola w pałacu… Nie ma takich kompetencji. Co zatem zrobi? Ano, złoży w Sejmie projekty ustaw w tych sprawach! A Posłowie oczywiście te projekty odrzucą. O ile w ogóle trafią one pod obrady, a nie do „zamrażarki”… Może to i dobrze? Skoro, jak czytam w Internecie, z obliczeń portalu Money.pl wynika, że dla przykładu, obniżenie wieku emerytalnego o dwa lata to dla pracownika, który rozpoczął pracę w roku 1998 (start reformy emerytalnej) w wieku 19 lat, oznacza stratę w wysokości świadczenia średnio 500 złotych w przypadku kobiet i prawie 800 złotych dla średnio zarabiającego mężczyzny… A co dopiero o siedem lat (kobiety)? Rezygnować z takiej kasy… Ciekawe tylko, jak sobie ZUS poradzi, kiedy już skonsumuje zyski wynikające z tego, że mniej ludzi wejdzie w wiek emerytalny, a będzie musiał płacić znacznie więcej? Ale to już zmartwienie tych, co wtedy będą u władzy. Już oni znajdą sposób, by wyciągnąć brakujące „środki” z naszych kieszeni…
To tyle na podsumowanie minionej kampanii. Przed nami następna. Może być równie ciekawie, bo zapowiada się małe przemeblowanie sceny politycznej. Pojawią się zapewne nowe ugrupowania. Będzie Partia Kukiza (czy jakieś stowarzyszenie albo komitet wyborczy), Partia Balcerowicza i Petru, coś się wyłoni z chaosu po lewej stronie, nie da się wykluczyć rozpadu Partii Rządzącej… Z drugiej strony mogą wypaść z obiegu dwa pewne dotąd ogniwa systemu – SLD i PSL. Z tych propozycji najmniej szans na sukces ma moim zdaniem wspomniany projekt byłego wicepremiera i znanego ekonomisty. Ten pierwszy, lider i twarz przedsięwzięcia, jak rozumiem, nie ma za grosz talentu politycznego. Wszak to on w ekspresowym tempie doprowadził do całkowitego upadku Unię Wolności, która miała za sobą najważniejsze media w kraju, „najpopularniejszych” polityków, największe „autorytety moralne i intelektualne”… Nie pomogło!

* Informujemy, że redakcja nie musi się utożsamiać z poglądami zawartymi w felietonach. W tym gatunku dziennikarskim ich autorzy wyrażają własne zdanie.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości