Reklama

Felieton - Jerzy Ogonowski

26/05/2015 08:43

Za oknami wiosna, nieśmiała jakaś taka, temperatura z rzadka tylko przekracza dwadzieścia stopni… Zimno, jak na maj! Ale o tym może za tydzień, bo dziś najbardziej gorący dzień w polityce w ostatnich latach. Ostatni dzień kampanii! Co wymyślą sztabowcy kandydatów? Jakiego „dziadka z Wehrmachtu” nam zaserwują w piątkowy wieczór? Bo trudno podejrzewać, że nic już nie mają w zanadrzu… Kiedy Szanowni Czytelnicy sięgną po ten tekst, wszystko będzie jasne. Ja jeszcze nic nie wiem… Czego się spodziewam? Jeżeli już, to uderzenia ze strony sztabu urzędującego prezydenta. W obozie jego oponenta panuje bowiem dziwny marazm w tym względzie. Mimo, że wieść gminna głosi, iż wspiera go nieformalnie „ojciec” wspmnianego wyżej chwytu. Tym razem jakoś żadnych „haków” jak do tej pory się nie doczekaliśmy. To oponenci uderzyli najpierw jakimiś wygrzebanymi z internetu wypowiedziami o dopłatach dla rolników i ograniczeniach emisji gazów cieplarnianych, a potem „blokowaniem etatu”… I pewnie jakiegoś asa w rękawie jeszcze trzymają… Czy przeciwnik jest w stanie przełamać dotychczasową niemoc i odpowiedzieć tym samym? Zobaczymy! Może być ciekawie…

Jeśli jednak nic takiego się nie wydarzy, to… Obóz władzy rzucił do walki wszystkie siły. Kto oglądał „Fakty” poprzedzające drugą debatę, ma szczęście. Moim zdaniem drugiego takiego pokazu obiektywizmu, dziennikarskiej rzetelności i niezależności możemy już nigdy w żadnym medium nie zobaczyć. Zwłaszcza prezentacja sylwetek obu kandydatów – miód z boczkiem! O czym to świadczy? Najwyraźniej desperacja jest wielka. Strach zagląda w oczy i rozum odbiera… Nikt nie pamięta mądrości ludowej, która powiada, że „dłużej klasztora niż przeora”. Kampania minie, wybory też i jak po takim „popisie” odzyskać minimalne choćby zaufanie ludzi, którzy choć odrobinę trzeźwego spojrzenia zachowali? Pozostanie tylko wiara w, tu pozwolę sobie sparafrazować słynne powiedzenie wspomnianego „odkrywcy” dziadka z Wehrmachtu, „ciemny lud wszystko kupi”. I poczucie wyższości nad „gówniarzami”, którzy jednak na ten nieświeży towar chyba nie dadzą się namówić.

A co do wyniku? Pisałem o tym tydzień temu. Czekam na odrobinę świeżego powietrza. Wiem, że nie będzie to powiew, który uleczy wszystkie choroby, jakie trapią mieszkańców naszego pięknego kraju. I że jakąś „opłatę klimatyczną” trzeba będzie zapłacić. Ale w moim wieku cieszą człowieka nawet takie drobne przyjemności…

* Informujemy, że redakcja nie musi się utożsamiać z poglądami zawartymi w felietonach. W tym gatunku dziennikarskim ich autorzy wyrażają własne zdanie.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości