Reklama

Felieton - Jerzy Ogonowski

21/04/2015 09:42

Dziś będzie tekst o polityce, ale taki bardziej osobisty… Stały Czytelnik tych felietonów oczywiście dobrze zna moje poglądy. Nie zmieniają się. Uważałem i nadal uważam, że jak już obaliliśmy komunizm, to trzeba po prostu wprowadzić prawdziwy, „wilczy” kapitalizm. Próby szukania „trzeciej drogi” kończą się często tak, jak u nas, czyli republiką bananową w środku Europy. I bez bananów na dodatek… Drugi filar mojego widzenia polityki to niewiara w biurokrację. Nie wierzę, że urzędnicy są w stanie tak nam urządzić rzeczywistość, by była znośna! Stąd mój niezmienny sentyment do liberalizmu w tradycyjnym sensie tego słowa. Nie w takim, jak używa się tego terminu współcześnie. To znaczy z grubsza „róbta co chceta, a jakby co, to państwo wam zabezpieczy odpowiednie prawa (nie muszę chyba szczegółowo ich omawiać?)”.
Oczywiście taki punkt widzenia podziela w naszym pięknym kraju zdecydowana mniejszość „elektoratu”. I po pięćdziesięciu latach komuny to stan jak najbardziej naturalny. I cóż ma zatem zrobić wierzący w liberalizm, jeśli ma potrzebę czynnego uprawiania polityki? W demokracji, gdzie decyduje większość, skazany jest na wegetowanie na marginesie. Przy obecnej ordynacji wyborczej, z pięcioprocentowym progiem, nie ma szans na symboliczną choćby obecność w parlamencie czy organach samorządowych. Politykę uprawia dla idei. Mówiąc inaczej, mozolnie orze socjalistyczny ugór wiedząc, że jeśli kiedyś wyrośnie jakiś plon, to pewnie już nie on będzie go zbierał.
A w praktyce? W naszym pięknym kraju na serio liberalizm głosi tylko środowisko dawnej Unii Polityki Realnej. Ze szczególną rolą jej lidera. Ze względu na barwną osobowość przyciąga on ludzi, którzy na same hasła liberalne nie byliby skłonni pozytywnie zareagować. Ale kij ma dwa końce. Lider ów ma nieprzezwyciężalną wadę. Nie jest w stanie odróżnić dwóch ról: polityka i publicysty. Najnowszy przykład: głośna wypowiedź o strzelaniu do górników. Cóż, jako publicysta musi się wypowiedzieć na każdy temat. Politykowi nie wolno! Ba, ale trzeba w każdym momencie pamiętać, w jakiej roli się występuje! Kisiel mawiał, że socjalizm polega na bohaterskiej walce z trudnościami, które nie występują w żadnym innym ustroju. Na przykład z problemem górników. W kapitalizmie kopalnie są prywatne i państwo żadnych pieniędzy ich pracownikom nie rozdaje! I taka powinna być wypowiedź na ten temat polityka – wyznawcy państwa minimum! Oczywiście to banał, który nie zrobi takiego szumu medialnego, jak zapowiedź użycia broni przeciwko „rabusiom z kilofami”…

* Informujemy, że redakcja nie musi się utożsamiać z poglądami zawartymi w felietonach. W tym gatunku dziennikarskim ich autorzy wyrażają własne zdanie.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości