Reklama

Felieton - Jerzy Ogonowski

07/04/2015 08:09

Wprawdzie ten tekst dotrze do Szanownych Czytelników po świętach, ale powstaje w samym szczycie przedświątecznej gorączki. Właśnie gorączki, a nie wyciszenia i refleksji, jak być powinno. Od bardzo dawna już aspekt, że tak powiem, gastronomiczny zajmuje w przygotowaniach do świąt, a nie będzie dalekie od prawdy stwierdzenie, że i w samym świętowaniu, miejsce dominujące. I to zarówno wśród osób luźno związanych z religią i Kościołem, jak i wśród zdeklarowanych katolików. Nawet ci, co spędzają Wielkanoc poza domem, a to coraz częstsza forma „świętowania”, raczej nie jadą do kurortów po to, by w ciszy i spokoju oddawać się refleksji nad najważniejszymi wydarzeniami w dziejach chrześcijaństwa. W ogóle namysł, refleksja to nie są wiodące potrzeby współczesnego człowieka. Przynajmniej w naszym kręgu kulturowym. Jak jest wśród wyznawców innych religii, czy też szerzej, ludzi zamieszkujących tereny znajdujące się pod wpływem innych tradycji, na przykład islamu, nie wiem. Nie mam żadnych doświadczeń w tym względzie, nie znam ludzi w tej kulturze wychowanych…

Nie ulega jednak wątpliwości, że na przykład dla muzułmanina religia to sprawa niezwykłej wagi. Cenniejsza od życia na przykład… Dla katolika, czy też szerzej, chrześcijanina niekoniecznie! Przynajmniej dla chrześcijanina żyjącego w obszarze oddziaływania tak zwanej cywilizacji europejskiej. Cywilizacji, która wyrosła wprawdzie na glebie chrześcijańskiej, ale te korzenie dawno już obumarły. Albo pozostały jedynie w formie szczątkowej, rachitycznej niemal… Dominuje świecki model życia, konsumpcja, komfort, zabawa…

Kto z ludzi deklarujących się jako wierzący gotów jest poświęcić życie za wiarę? A dla wyznawcy Proroka takie poświęcenie to oczywistość! Wiem, nie dla każdego. Ale jest ich dostatecznie wielu, by skłonić nas, Europejczyków do refleksji, za którą na co dzień nie przepadamy. Jeśli nie przemawiają za tym przesłanki religijne, to niech za punkt wyjścia posłuży nam troska o wspomniane wyżej „wartości”. Uzupełnione o, tu zacytuję klasyka, „bezpieczeństwo”. Jeśli liczymy na to, że owo bezpieczeństwo dostaniemy od kogoś w prezencie (Unii, NATO, armii europejskiej), to obawiam się, że jesteśmy w błędzie. Trzeba samemu o nie zadbać. Obudzić się z letargu. Czas na refleksję, że to ciepełko, w którym pławimy się od dwudziestu paru lat, może nam zostać brutalnie odebrane! To oczywiście tylko jeden z powodów. W ogóle wskazane jest, choćby za przykładem wspomnianych wyżej przedstawicieli innych kultur, byśmy wprowadzili element refleksji do naszego życia. Na razie choćby od święta…

* Informujemy, że redakcja nie musi się utożsamiać z poglądami zawartymi w felietonach. W tym gatunku dziennikarskim ich autorzy wyrażają własne zdanie.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości