Sześcioletni Mateusz został sam w domu. Pijana matka dziecka po wyjściu z mieszkania zgubiła klucze. Konieczna była interwencja straży pożarnej. Dziecko został oddane pod opiekę dziadka. – W czwartek, 12 kwietnia, około godziny 15.00 otrzymaliśmy wezwanie z Jana Pawła II. W jednym z bloków miały być zatrzaśnięte drzwi do mieszkania, w którym pozostało sześcioletnie dziecko – powiedziała Anna Czemerys, rzecznik prasowy Państwowej Straży Pożarnej w Płocku. Na miejscu okazało się, że matka zgubiła klucze do mieszkania na drugim piętrze, w którym znajduje się jej sześcioletni syn. Strażacy podstawili drabinę i ewakuowali dziecko. Ratownicy wezwali też na miejsce policję, ponieważ musieli mieć pewność, że wskazane mieszkanie należy do proszącej o pomoc kobiety. Policjantów zaniepokoiło zachowanie kobiety. Dlatego chłopczyk został oddany pod opiekę dziadka. – Okazało się, że 32-letnia matka jest pijana. Z naszych ustaleń wynika, że był to pierwszy przypadek pozostawienia przez nią dziecka w mieszkaniu. Jednak w przeszłości w tym mieszkaniu było kilka policyjnych interwencji. Za każdym razem chodziło o awantury, jakie kobieta robiła swojemu ojcu – powiedział oficer prasowy płockiej policji sierż. sztab. Mariusz Gierula. Sprawą kobiety zajmie się sąd rodzinny, który zdecyduje, czy należy jej ograniczyć prawa rodzicielskie. (jac)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze