W Płocku jest ponad 20 rodzinnych ogrodów działkowych. Dla wielu osób to nie tylko kawałek ziemi, na której można uprawiać rośliny, ale także miejsce odpoczynku. W wakacje działki tętnią życiem, a bywa, że ludzie tworzą tam sobie miejsce na ziemi i mieszkają przez cały rok. W czasie pandemii były schronieniem, nie tylko dla chorych, także dla tych, którzy unikali kontaktu z innymi ludźmi. Teraz mieszkają tam ci, którzy nie mają dachu nad głową, także Ukraińcy.
Największym ogrodem działkowym w Płocku jest ROD Nadwiślański, na którym wydzielonych zostało niemal 900 działek. Całością zarządza zarząd, nad którym opiekę sprawuje Delegatura Rejonowa w Płocku Okręgu Mazowieckiego
Polskiego Związku Działkowców w Warszawie, nad nimi są struktury wojewódzkie, a jeszcze wyżej krajowe.
Przy niemal 900 właścicielach działek muszą się rodzić konflikty. Jednemu przeszkadza zamknięta lub otwarta furtka, innemu płot, jeszcze innemu kompostownik. Za mało jest miejsc parkingowych, potrzeba remontu dróg. Jeden ma rekreacyjną budkę, inny duży, całoroczny dom z szambem. Tych problemów jest mnóstwo, można je długo wymieniać.
I trudno się dziwić, że wybrane zarządy do czuwania nad ogrodem nie mają łatwego życia. Trudno działać tak, żeby wszyscy byli zadowoleni. To, co dla jednych jest oczywiste, innym przeszkadza.
Nie będziemy zagłębiać się tu i opisywać, kto co zrobił, a czego nie, tylko wrócimy do maja tego roku. Działający wówczas zarząd, po wielu perturbacjach podał się ostatecznie do dymisji, a „góra” powołała 3-osobowy zarząd komisaryczny, którego głównym zadaniem było doprowadzenie do zwołania Walnego Zebrania, na którym wybrany zostanie nowy zarząd. Data zebrania miała zostać podana do końca listopada.
Ale daty nikt nie podał, na dodatek do działkowców dotarła wiadomość, że zarząd komisaryczny ma działać przez kolejne pół roku, a zebranie i nowy zarząd zostanie wybrany dopiero w maju 2023 roku. Na to działkowcy nie chcieli się zgodzić, bo pod adresem pań zasiadających w zarządzie komisarycznym różne pretensje mnożyły się w zastraszającym tempie. Ludzi zdenerwowało chociażby to, że różne argumenty, także arogancja kobiet, które ponoć nie zwołały Walnego Zebrania, bo nie miał kto wypisać 900 zaproszeń.
Być może problem by nie urósł do tak wielkich rozmiarów, gdyby nie wiadomość, którą dostali działkowcy, że zaraz na początku grudnia, zostanie wyłączona energia elektryczna w całym ogrodzie. Nikt z działkowców nie będzie miał światła, bo rozpocznie się okres jesienno-zimowy; prąd zostanie włączony wiosną 2023 roku.
I to była przysłowiowa kropla, która przelała czarę goryczy. Bo jak to, działki zostaną bez wglądu z monitoringu? Oczywiście nie ma ogólnego monitoringu, ale wielu działkowców ma na swoim terenie zainstalowane kamery. Dla bezpieczeństwa, żeby nie było podpaleń, włamań, kradzieży plonów, sprzętu, przerzucania śmieci.
Poza tym nikt nie powiedział, że działki to miejsce odpoczynku tylko wiosną i latem. Tam ruch jest cały czas. Ludzie przyjeżdżają, nie tylko na weekendy, wystarczy włączyć piecyk, zapalić w kominku...
Można też dodać, choć nikt głośno o tym nie mówi, na działkach są domy całoroczne. Co prawda wiele jest ponadnormatywnych, ale są aktualnie zalegalizowane, więc mając wodę, energię, własne szambo, można tam mieszkać całym rokiem. I tak ludzie robią.
Działkowcy z Nadwiślańskiego, którym nie podobały się decyzje zarządu komisarycznego, zwołali zebranie. Głównym celem było wyjaśnienie problemów oraz odwołanie zarządu komisarycznego i powołanie nowego, złożonego z działkowców.
Zebranie zwołano na poniedziałek, 28 listopada, bo w ten dzień zarząd komisaryczny pracuje dłużej. Wywieszono ogłoszenia o spotkaniu, pojawiło się też zaproszenie na grupie facebook`owej. Ostatecznie przed świetlica ogrodu dotarło około 100 osób.
I tu spotkała ich niespodzianka. Panie z zarządu komisarycznego odmówiły im wstępu do świetlicy, którą sami, z własnych środków wybudowali. Powód? Podobno nie ma odbioru technicznego budynku, choć już odbywały się tam różne imprezy.
W jednym pomieszczeniu trwały dyskusje, czy świetlica zostanie otwarta, ale nagle gruchnęła wieść, że jednak zebranie będzie, bo drzwi do świetlicy nagle zostały otwarte, ludzie weszli do środka i zebranie mogło się rozpocząć.
Więcej o sprawie przeczytacie w kolejnym wydaniu Tygodnika Płockiego.
Jol.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Co za brednie… żadna z altan nie została „zalegalizowana”, może czas by redaktorka trochę rzetelniej zaczęła podchodzić do swojej pracy, a nie wypisywała głupoty wymyślone przez ludzi którzy zamieszkują ROD nielegalnie. Dno.
Żal Ci dupe ściska że ktoś mieszka?...To z korzyścią jest człowieku...a jeśli chodzi o domki ponadnormatywne to prawo nie działa wstecz dlatego są legalne...
Ponadnormatywne domki zalegalizowane? na działkach Rod?? hmm będzie trzeba chyba uporządkować temat z tymi działkowiczami. Po za tym panuje regulamin, który wyraźnie zabrania mieszkania tam całym rokiem.
*Komentarz usunięty ze względów regulaminowych*
Jeśli jest regulamin trzeba go przestrzegać jeśli nie można mieszkać całym rokiem to nie powinno się tego robić..Ale nie wrzucajmy wszystkich do jednego worka wielu dzialkowiczu ma piękne działki i chce w porze zimowej lub jesienej wpaść chudzby wypić kawe czy herbatę zobaczyć czy wszystko jest ok oraz czuć się bezpiecznie czy jego sprzęty są w odpowiednim miejscu itp . Płacą wszystkie składki dbają o wszystko . Dlaczego mają być karani za to że ktos karadnie albo za to że zarząd nie potrafi sobie z tym poradzić i zatrudnić eksperta który zrobi espertyze instalacji przepływu liczników itp Wysteczy zapytać kolegów z Warszawy pewnie nie raz mieli takie sytuacje i jakos sobie poradzili dla dobra wszystkich
Mieszkania tak ale przebywania nie ogród jest zgłoszony jako całoroczny więc można całym rokiem użytkować.
Mam pytanie to gdzie był zarząd jak stawiane były altany. Obowiązkiem jest aby nie dopuszczać do takiej sytuacji. Dlaczego zarząd komisaryczny działa na szkodę ogrodu?. Nie podejmuje decyzji o rożne granty dla rod Dlaczego nie podjol się o zwołanie walnego zebrania?. Dlaczego wizyta kończy się jednym w*****eniem na totalna arogancje i brak szacunku do drugiej osoby?. Dlaczego jedna z tych pan będąc wcześniej w zarządzie nie zadbała o uregulowanie wszystkich nieprawidłowości na terenie ROD Nadwiślańskie?. Oraz oczywiście czemu te panie poinformowały że nie może odbyć się te zebranie gdyż budynek nie ma odbioru budowlanego?. Powiem tylko idzie o gruba kasę. Taki prezes może pobierać średnio 4tys brutto. Dlatego tak jest.
Działka rekreacyjna a nie mieszkalną. Zimą przyjeżdża się na spacer lub żeby sprawdzić czy wszystko jest w porządku. Nie robi się tego wieczorem. Jestem za wyłączeniem prądu. Jak ktoś chce mieszkać poza miastem to niech kupi sobie ziemię i niech wybuduje sobie dom. Ludzie mieszkający na działkach wynajmują często swoje mieszkania w mieście i mają z tego zyski. Ci którzy tak głośno krzyczą i mają pretensje niech zgłoszą się do zarządu, zamiast pomstować na ZK, najlepiej narzekać niż wziąć się do roboty
Jeśli altanka spełnia wymogi czyli trzyma wymiar 5m x 7m i 5h i została zgłoszona więc automatycznie jest zalegalizowana .Powodem wyłączenia prądu był dług ok 56 000 zl. Zazad wybrał niestuteczna metodę bo zamiast znaleźć winnego użytku prądu lub zrobić ekspertyzę gdzie ginie prad to ukarał wszystkich . Problem zamieciony pod dywanik
Sądzę że te długi za prąd są spowodowane przez tych którzy mieszkają na działkach. Myślę że mają sposoby na ominięcie licznika. Co na to elektryk który spisuje stan licznika? Przecież wiadomo kto mieszka całym rokiem. Ja zmieszczę się w nowym limicie a oni? W moim bloku jest rodzina, która mieszka na ROD Nadwiślańskim,a swoje mieszkanie wynajmuje.
W dzień wielu ludzi jeszcze pracuje i chcąc sprawdzić co się dzieje na działce z racji pory roku godzina 15 jest już ciemno. Tak na marginesie co w tym że ludzie mieszkają na działce im przeszkadza? Przecież niektórzy są doświadczeni przez los, nie kiedy z małymi dziećmi bo to widzę ale tym starym komuchom wszystko przeszkadza. Sezon na uprawy zaczyna się już w lutym ,pierwsze opryski.Po co było te zebranie, solidarnie zebrani ludzie przez stare skompromitowane zarządy żeby powołać stary - nowy zarząd a problemu prądu spadł na dalszy plan. Jestem za wybraniem nowego zarządu ale nie w ten sposób. Jestem związany z RODem od początku od 1978 roku od 20 lat przejełem to po rodzicach ale uważam że najwięcej fermentu sieją "świeżaki" i stare ramole bo mają przekonanie że nie tylko działka ale wszystko w koło należy do nich i tylko do nich.Ja podziwiam tego gościa że próbuje cokolwiek zmienić i jest relatywnie młody ale po trzech zawałach. Ludzie nie reagują na ogłoszenia żeby nie wystawiać śmieci gdy altana śmieciowa jest nie czynna to jest chamstwo.
I to jest prawda ważne sprawy zamiatane pod dywan
Jeśli altanka spełnia wymogi czyli trzyma wymiar 5m x 7m i 5h i została zgłoszona więc automatycznie jest zalegalizowana .Powodem wyłączenia prądu był dług ok 56 000 zl. Zazad wybrał niestuteczna metodę bo zamiast znaleźć winnego użytku prądu lub zrobić ekspertyzę gdzie ginie prad to ukarał wszystkich . Problem zamieciony pod dywanik
Altany były budowane w latach 80 tych wtedy nie było takich kontroli i nikt nikogo nie sprawdzał jeśli chodzi o altanę .Każdy budował jak chciał i z czego chciał.Wiec proszę ludzi bez wiedzy o nie wypowiadanie się o budynkach ponadnormatywnych zalegalizowanych.
Miałem nieprzyjemność być na tym "zebraniu" - chamstwo działkowców aż się przelewa jak szamba na wspominamy rodosie...Krzyki gwizdanie buczenie - grzeczniej to jest w zoo! Tutaj też "Morda cieciu" "Żal dupe ściska?" Co to ma być... Każdy marudzi na ten zarząd a siedzieli lata jak myszki pod miotłą tyle lat bo poprzedni członkowie zarządów też mieszkali i każdy na ogrodzie to wie. akurat kiedyś to alany mogły być jeszcze mniejsze niż dzisiaj. Cwaniactwo się szerzy i tyle Myśleli że rozbili bank budując się na ogrodzie... płacimy na rod grosze rocznie za prąd wode smieci. A co mają powiedzieć mieszkańcy miasta, też byśmy chcieli tak płacić. po 400 zł na rok! Tutaj pani Jola z tygodnika nie widzi problemu? Może zmieńcie nazwę na Tygodnik Radziwie bo reszte płocka to macie gdzieś! Działkowcy sami sobie wystawili taką laurkę!
Zebranie zostało zwołane dla działkowców, ktorzy są niezadowoleni z pracy Zarządu Komisarycznego. Skoro jesteś dzialkowcem ROD Nadwiślański i jesteś zadowolony z pracy tych pań to zwołaj zebranie popierające ZK. Zobaczymy ile osób przyjdzie. A jeżeli jesteś tylko trollem to Twój komentarz tylko Nas wzmacnia i utwierdza w przekonaniu że działamy dobrze!!!
Człowieku ty mniej pij
Waldek to ty Marcin?ale ciebie nie było na zebraniu
Dla tych wszystkich to nigdy nie było przepisów pozwalających na budowę domów bez ograniczeń na terenach działek pracowniczych dzisiejsze ROD, w starych przepisach było ograniczenie do 25m2 powierzchni na terenie miejskim i 35m2 poza miastem i wysokości chyba do 4,5m i 4m zależnie od rodzaju dachu w obecnych przepisach które mówią m.in wprost o altanie ROD jest 35m2 i wysokość 5m i 4m ale nie jest to dom do zamieszkania całorocznego i nie był taki w żadnych przepisach polskiego prawa budowlanego nigdzie też nie ma mowy o legalizacji takiej samowoli oczywiście można zalegalizować samowolę po okresie 20 lat od zakończenia jej budowy jeżeli nie było wszczęte postępowanie przez PINB ale taki obiekt musi spełniać obecnie obowiązujące przepisy.
Witam PINB nigdy nie może zalegalizować SAMOWOLY . Może odstąpić od prowadzenia dalszego POSTĘPOWANIA. Więc pisanie BREDNI o legalizacji jest POBOŻNYM ŻYCZENIEM dla tych . którzy naginają prawo dla swoich potrzeb !! I tak jest w ROD NADWIŚLAŃSKI. BÓBR.
BRAWO. TAKA JEST PRAWDA , KTÓRA BOLI '' WYCWANIONYCH''. ROD z założenia jest ogrodem , a nie miejscem zamieszkania dla grupy około 100 osób będących na "ZEBRANIU"
Żeby zrozumieć tych 100-tu pseudo działkowców co przyszli na to zebranie, trzeba wrócić wstecz i zadać sobie pytania. Jak zarządzany był ogród przez poprzednie lata - nic nie było tak jak powinno, śp. prezes Krajewski oprócz brania kasy nie robił nic. Dlaczego nikt wcześniej nie zwracał uwagi na KOLOSALNE nieprawidłowości w ,,urządzaniu" działek - bo nikt nie chciał narażać się pseudo działowcom, dlatego wszystko im ( pseudo działkowcom ) pasowało. Dlaczego nazwijmy to stary zarząd podał się do dymisji - bo zaczął egzekwować przepisy Regulaminu i Statutu, tzw. normalność, obowiązującą w całej Polsce dla funkcjonowania ROD w PZD. Co było powodem powołania ( zgodnie ze Statutem ) osób z poza działkowców ogrodu do zarządu komisarycznego - żeby nie było chęci zatajenia, nie zauważenia, przymrużenia oka dla nieprawidłowości wybranych z ogrodu pseudo działkowców ( przecież oni najlepiej ,,znają" obowiązujące na ogrodzie prawo, a u których niezgodności jest najwięcej ). Ogród posiada ok. 900 działek i pewnie ok. 1500 ich użytkowników. Żeby doprowadzić ten burdel do normalności, potrzeba dwa lata pracy nie czterech, a co najmniej jedenastu osób zarządu komisarycznego. Ps. Z przykrością stwierdzam ze Pani Jolanta, kolejny raz pisze o czymś, o czym niema podstawowej wiedzy, o którą należy zadbać, jak chce się być obiektywnym i nazywać tzw. redaktorem czy dziennikarzem. Jaka gazeta, taki redaktor. Wszystkim prawdziwym działkowcom ROD Nadwiślański, dla których działka jest oazą spokoju i miejscem spędzania wolnego czasu, życzę jak najszybszego uporządkowania istniejącego stanu i powrotu do korzeni idei ruchu działkowego, nie koniecznie PZD.
Co za brednie… żadna z altan nie została „zalegalizowana”, może czas by redaktorka trochę rzetelniej zaczęła podchodzić do swojej pracy, a nie wypisywała głupoty wymyślone przez ludzi którzy zamieszkują ROD nielegalnie. Dno.
Żal Ci dupe ściska że ktoś mieszka?...To z korzyścią jest człowieku...a jeśli chodzi o domki ponadnormatywne to prawo nie działa wstecz dlatego są legalne...
Ponadnormatywne domki zalegalizowane? na działkach Rod?? hmm będzie trzeba chyba uporządkować temat z tymi działkowiczami. Po za tym panuje regulamin, który wyraźnie zabrania mieszkania tam całym rokiem.