Dyrektor Szpitala Wojewódzkiego w Płocku Stanisław Kwiatkowski w specjalnym liście opisał sytuację w placówce. Dziękuje w nim personelowi szpitala za walkę z epidemią koronawirusa oraz mieszkańcom, którzy wspierają placówkę. I apeluje do wszystkich o zachowanie ostrożności.
Dziś wiemy, że przez najbliższe dni i tygodnie musimy zachować szczególną dbałość o nasze zdrowie. Jest to szczególnie trudny czas dla pracowników służby ochrony zdrowia, w tym także dla Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Płocku. Nasi lekarze, pielęgniarki, służby medyczne od kilku dni podejmują walkę z epidemią koronawirusa, często samemu narażając się na zakażenie, obcując z osobami potencjalnie zagrożonymi. Walka z pandemią jest również bardzo trudnym wyzwaniem dla całego naszego społeczeństwa.
Proszę Państwa, aby wszystkie apele o zachowanie ostrożności traktować bardzo poważanie. Każdy z nas jest odpowiedzialny za swoje zdrowie oraz zdrowie osób najbliższych.
Dziękuję wszystkim, którzy w tym trudnym czasie są dla Nas i dbają o Nas. W sposób szczególny swoje słowa podziękowania kieruję na ręce lekarzy, pielęgniarek, diagnostów, służby medycznej, pracowników administracji, obsługi, ale również każdej osobie, która codziennie świadczy swoją pracę na rzecz naszego szpitala. Jednocześnie pragnę podziękować wszystkim mieszkańcom Płocka, powiatu płockiego i okolic, firmom, restauratorom, którzy w odpowiedzi na nasz apel udzielają nam wsparcia. Otrzymywana od Państwa każdego dnia pomoc stanowi dla naszego Szpitala ogromne wsparcie.
Zapewniam, że Wojewódzki Szpital Zespolony w Płocku dokłada pełnych starań w celu zagwarantowania opieki medycznej dla pacjentów na jak najwyższym poziomie. Podobnie jak wszystkie szpitale w naszym kraju zmagamy się z brakami środków ochrony indywidualnej, jednak dzięki podjętym staraniom posiadamy zapasy, które gwarantują prawidłowe funkcjonowanie na kilkanaście najbliższych dni. Pandemia stale się rozwija i wszelkie zapasy należy na bieżąco uzupełniać. Wierzę, że dzięki współpracy, wzajemnemu zrozumieniu, jak również poszanowaniu pracy jesteśmy w stanie przejść ten trudny dla nas czas.
Dzisiaj życzyłbym sobie, aby nas wszystkich nie opuszczała myśl starożytnego klasyka Publiusa Iuventiusa Celsusa, że „Najlepszym lekarstwem jest spokój”. W myśl tej zasady jeszcze raz proszę, aby zachować spokój, nie ulegać panice, poważnie traktować ukazujące się zalecenia służb sanitarnych oraz zadbać o własne zdrowie, jak również osób w najbliższym otoczeniu.
Stanisław Kwiatkowski, dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Płocku
Fot. D. Ossowski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Wystawcie kosz na te maseczki i to co potrzebujecie zęby nie potrzebnie nie wchodzić do szpitala ....
List dziękczynny w staropierdzielskim, socjalistycznym stylu. Personelowi medycznemu nie trzeba klepania po plecach. Niech on się klepnie po łbie, bo personel nie ma środków ochrony osobistej. To jest w tej chwili najważniejsze. Biegiem do roboty, kupować, kraść kombinować, ile się da, póki się nie zaczęło.
Tak personel i obsługa szpitala dba o pacjenta i o siebie że każą ludziom przemierzać kilkadziesiąt kilometrów po to by odebrali dwa dokumenty które równie dobrze można było wysłać na e-mail. Nie docierały próby o ich wysłanie i to że u tego pacjęta są w domu dwie osoby z grupy ryzyka w tym dziecko niepełnosprawne. Pani sekretarka z jednego z oddziałów stwierdziła że nie ma w swoim pokoju skanera a nawet faxu i że to nie, w jej kompetencji przesyłać takie dokumenty do pacjęta. Aby dotrzeć do tego sekretariatu minęłam ok 30 osób nie tylko z personelu, więc życzę i sobie i im zdrowia bo nie wiemy od kogo możemy się zarazić. Po te dwa dokumenty musiałam zrobić ok 160km
Nawet nie wsponial o personelu który sprząta wewnątrz szpitala tzn mam na myśli panie sprzątające żenada
Najpierw trzeba nauczyć się pisać, a później pisać herezje. Po korzystać z usług szpitala który jest do niczego. Proszę jechać do Warszawy, tam będą witać Was w drzwiach.
Pana dyrektora po epidemii proszę o podanie się do dymisji bo nie nadaje się na te stanowisko już od 15 lat (stary komuch).
Wystawcie kosz na te maseczki i to co potrzebujecie zęby nie potrzebnie nie wchodzić do szpitala ....
List dziękczynny w staropierdzielskim, socjalistycznym stylu. Personelowi medycznemu nie trzeba klepania po plecach. Niech on się klepnie po łbie, bo personel nie ma środków ochrony osobistej. To jest w tej chwili najważniejsze. Biegiem do roboty, kupować, kraść kombinować, ile się da, póki się nie zaczęło.
Tak personel i obsługa szpitala dba o pacjenta i o siebie że każą ludziom przemierzać kilkadziesiąt kilometrów po to by odebrali dwa dokumenty które równie dobrze można było wysłać na e-mail. Nie docierały próby o ich wysłanie i to że u tego pacjęta są w domu dwie osoby z grupy ryzyka w tym dziecko niepełnosprawne. Pani sekretarka z jednego z oddziałów stwierdziła że nie ma w swoim pokoju skanera a nawet faxu i że to nie, w jej kompetencji przesyłać takie dokumenty do pacjęta. Aby dotrzeć do tego sekretariatu minęłam ok 30 osób nie tylko z personelu, więc życzę i sobie i im zdrowia bo nie wiemy od kogo możemy się zarazić. Po te dwa dokumenty musiałam zrobić ok 160km