Tegoroczne Dni Chemika dostarczyły mnóstwa sportowych emocji, muzycznych uniesień i świetnej zabawy. Organizator, czyli PKN ORLEN, nieco zmodyfikował formułę imprezy.
Przede wszystkim modyfikacja dotyczyła ORLEN Olimpiady. Sportowe zmagania odbyły się w sobotę, 3 czerwca i to była ich czwarta edycja. Dotychczas skierowane były do pracowników Grupy ORLEN. Tym razem zaproszono do sportowej rywalizacji także mieszkańców Płocka. Mogli wystartować w biegu na 5 km, żeglarstwie, szachach i pływaniu. Oprócz tego pracownicy Grupy Orlen rywalizowali w koszykówce, siatkówce, piłce nożnej, tenisie stołowym, kartingu i wyścigu kolarskim.
Na sportowych arenach pojawiły się setki osób. Np. w biegu wystartowało ponad 320 osób, a w kartingu blisko 300. Niektóre z konkurencji trwały nawet po 8–9 godzin. Zmaganiom towarzyszyły spore emocje i zacięta rywalizacja. Reprezentowane były nie tylko polskie przedsiębiorstwa Grupy ORLEN, ale też te zagraniczne np. z Czech czy Litwy. W sportowe szranki postanowili stanąć też członkowie zarządu PKN ORLEN. Tak jak podczas poprzedniej ORLEN Olimpiady, w kartingu wystartował członek zarządu ds. sprzedaży, Zbigniew Leszczyński. – Formuła rywalizacji jest bardzo fajna i sprawdziła się, więc ponownie startuję. Czy liczę na wysokie miejsce? Przede wszystkim liczy się dobra zabawa – stwierdził Zbigniew Leszczyński.
Podsumowaniem ORLEN Olimpiady była ceremonia wręczenia medali na głównej scenie, która stanęła na terenach zielonych Politechniki Warszawskiej. To właśnie tam od wczesnego popołudnia trwał wielki piknik rodzinny.
Po dekoracji medalami scenę opanowali muzycy. Najpierw wystąpił kultowy zespół Lombard, a gwiazdą była wokalistka C. C. Catch. Zwieńczeniem sobotnich atrakcji był pokaz fajerwerków.
W niedzielę, 4 czerwca głównym punktem rodzinnego pikniku była debiutująca na Dniach Chemika Talentiada, czyli Płocki Festiwal Talentów. Skierowany był do dzieci i młodzieży w wieku od 6 do 18 lat. Na scenie zaprezentowało się ponad 140 młodych artystów. Śpiewali, tańczyli, ale też np. grali na kubkach.
Gdy na scenie prezentowały się talenty, dookoła czekało na młodszych i starszych mnóstwo atrakcji. W strefach naukowej i doświadczalnej można było zrobić np. rakietę z plastikowych butelek albo pojeździć na poduszkowcu. Nie zabrakło wspólnych sportowych rozgrywek rodzinnych. Pojawiły się strefy symulatorów i eko, gdzie można było dowiedzieć się sporo o sokołach, a nawet potrzymać na ręku takiego ptaka. Oczywiście nie mogło się obyć bez olbrzymiej strefy cateringowej. I nawet burza, która przeszła nad Płockiem, nie zakłóciła zbytnio dobrej zabawy.
(gsz)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze