Potrzeba matką wynalazków, a przy okazji można odkryć w sobie jeszcze duszę artysty. Przekonali nas o tym wystawcy, designerzy, projektanci podczas weekendowych Targów Rzeczy Wyjątkowych. Na stoiskach w galerii Wisła można było znaleźć np. szklane butelki, z których jakby zeszło powietrze. Dzięki temu stały się... ciekawymi naczyniami do serwowania przekąsek. Przede wszystkim królowały jednak rzeczy dla dzieci – ubranka, ozdoby, maskotki.
– Szukałam rzeczy wygodnych i dobrych jakościowo dla mojego dziecka. Nie mogłam ich znaleźć w sieciówkach – mówi Marta Fuksińska, organizatorka targów. Zamiast narzekać, zaczęła sama szyć. Tworzy rzeczy wygodne i z pomysłem. To był strzał w dziesiątkę, bo szybko posypały się zamówienia od znajomych. Ostatnio ogromną popularnością cieszy się seria inspirowana bajką „Alicja w Krainie Czarów”. Ponadto powstają całe kolekcje dla mam i dla dzieci. Można je kupić w sklepie internetowym. To ostatnio dość popularny trend. Nie brakuje ani sprzedających, ani kupujących. – Szukamy rzeczy wyjątkowych. Jest duże zapotrzebowanie na rynku. Stąd pomysł, by zorganizować targi – tłumaczy organizatorka wydarzenia. – Płock zaczyna czuć ten klimat i doceniać rękodzieło. Targi na pewno są przydatne. Prezentujemy w Internecie nasze prace, ale czasem lepiej zobaczyć coś na żywo – dodaje Karolina Jaroszewska. Przez Internet sprzedaje maskotki. W sympatycznego królika zamienia np. śpioszki, z których dziecko dawno już wyrosło. Dodatkowo maskotkę ozdabia haftowanym napisem. Tak powstaje wyjątkowa pamiątka.
Iwona Podsędek zaprezentowała na targach swoje obrazy. Głównie abstrakcje, w których każdy odnajduje coś specjalnego, tylko dla siebie. Zainteresowaniem cieszyła się też seria zodiak. Takie obrazy zamawiają pary. Podają swoje znaki zodiaku, a płocczanka tworzy z nich nastrojowy obraz, który ozdobić może sypialnię... BeeS
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze