Reklama

Czym żyje nasz światek polityczny?

10/12/2019 14:00

Sprawa marszałka Senatu, sprawa prezesa NIK… I na deser władza sądownicza. Z personaliami w tle. „Przypominam, że podwaliny pod nowoczesną ideę niezależnej kontroli państwowej położył już w latach 90. prezes Izby śp. Lech Kaczyński. W pełni zgadzam się z taką filozofią funkcjonowania Najwyższej Izby Kontroli, dlatego w poczuciu odpowiedzialności za Najwyższą Izbę Kontroli będę kontynuował powierzoną mi przez parlament misję” – stwierdził obecny szef tej izby. I „tu granica została przekroczona absolutnie cynicznie i świadomie” – skomentował jeden z działaczy partii rządzącej. „Zmarły w Smoleńsku prezydent w latach 90. był szefem NIK – co napawało wielką dumą jego brata bliźniaka. Dlatego ta instytucja była dla Jarosława jedną z pereł w koronie kluczowych stanowisk w państwie”. No, jeśli tak… Tylko jak to się stało, że służby specjalne nie sprawdziły do trzeciego pokolenia człowieka, który miał objąć to kultowe stanowisko? A jeśli już się stało, to czemu ci ludzie nadal w służbach pracują? Powinni zostać wymieceni, od ministra - koordynatora służb specjalnych do sprzątaczki! I jak ocenić informacje o naciskach na szefa NIK, niezależnej instytucji ze strony partii rządzącej, by ustąpił? Z „wykorzystaniem” jego syna włącznie! Co na to opozycja, która z taką determinacją broni niezależności sędziów? Owszem, osoba prezesa i jego interesy wyglądają nieciekawie, by nie użyć mocniejszych określeń, ale przypominam, iż nie został on skazany prawomocnym wyrokiem, zatem zgodnie z literą prawa jest niewinny!
A co do niezależności sądów, sięgnijmy do konstytucji.
Art. 178. 1. Sędziowie w sprawowaniu swojego urzędu są niezawiśli i podlegają tylko Konstytucji oraz ustawom.
3. Sędzia nie może należeć do partii politycznej, związku zawodowego ani prowadzić działalności publicznej nie dającej się pogodzić z zasadami niezależności sądów i niezawisłości sędziów.
Jaki obraz pracy sędziego wynika z tych zapisów? Rolą sędziego jest orzekanie o winie i karze tego, kto przed wymiarem sprawiedliwości staje, zgodnie z okolicznościami czynu stwierdzonymi podczas procesu, zapisami odpowiednich ustaw i swoim sumieniem. Te okoliczności oraz sumienie decydują przede wszystkim o wymiarze kary, oczywiście w granicach zapisanych w kodeksie. Czy sędzia ulegnie innym czynnikom, na przykład różnym naciskom, które zawsze mogą się pojawić, to kwestia jego charakteru. Jeśli mu go nie staje, nie nadaje się po prostu do tego zawodu! Jak pewien sędzia z Gdańska… Oczywiście to nie znaczy, że system sądownictwa, w tym tryb powoływania sędziów jest bez znaczenia. Ale to temat na inne opowiadanie…

Jerzy Ogonowski

Reklama

* Informujemy, że redakcja nie musi się utożsamiać z poglądami zawartymi w felietonach. W tym gatunku dziennikarskim ich autorzy wyrażają własne zdanie.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości