Reklama

Czy Płock będzie miał kolejną świętą? - Czekanie na cud.

29/08/2002 12:06
Jeśli Bóg jest na swoim miejscu, to wszystko inne też jest na swoim miejscu - autorką tych słów jest Matka Joanna Józefa Hałacińska, założycielka Zgromadzenia Sióstr Męki Pana Naszego Jezusa Chrystusa, potocznie nazywanych pasjonistkami (z łac. pasio - męka). W niedzielę 31 sierpnia AD 2002 w płockiej Katedrze zamknięty zostanie etap diecezjalny jej procesu beatyfikacyjnego. Z Płocka akta pojadą do Rzymu. Beatyfikację może przyspieszyć oficjalnie stwierdzony cud.W jaki sposób rodzi się charyzmat? Bywa, że w zwykłej, chłopskiej rodzinie, gdy umiera ktoś bliski. Młoda Joanna Hałacińska patrzyła na śmierć swojego ojca. Ojciec tuż przed śmiercią poprosił, aby go ułożono na podłodze. Postanowił, że skoro Chrystus umarł na krzyżu, to on w akcie pokuty umrze na podłodze. Tak też się stało. Każdy ma swoją własną, osobną drogę powołania. Joanna Hałacińska ruszyła w nią w wieku lat dwudziestu, 14 maja 1887 r., kiedy to wstąpiła do klauzurowych Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek w Kętach, a potem do Sióstr Serafitek (w tym zgromadzeniu żyła błogosławiona z krakowskich Błoni - s. Sancja Janina Szymkowiak). 13 lipca 1918 r. otrzymała z Rzymu formalne pozwolenie na założenie Zgromadzenia Sióstr Męki Pana Naszego Jezusa Chrystusa. We wrześniu 1919 r. s. Joanna Józefa trafiła do Płocka, gdzie poprosiła ordynariusza Arcybiskupa Antoniego Juliana Nowowiejskiego o zgodę na założenie na terenie jego diecezji zgromadzenia zakonnego. Ksiądz arcybiskup przyjął jej propozycję. Miał nadzieję, że nowy zakon zrównoważy powstanie mariawitów. Pierwszy dom Sióstr Pasjonistek powstał przy ul. Teatralnej 1. W Płocku opiekowały się sierotami, osobami starszymi i samotnymi, w Domu Dziecka zorganizowały przedszkole dla najbiedniejszych dzieci. Rozwiązanie problemów społecznych było dla nich równoznaczne z odrodzeniem się państwa. Uroczyste erygowanie Zgromadzenia Sióstr Męki Pana Naszego Jezusa Chrystusa nastąpiło w roku 1921. Matka Józefa była Przełożoną Generalną Zgromadzenia przez 26 lat. Zmarła w opinii świętości 9 lutego 1946 r. Pochowano ją na cmentarzu przy ul. Kobylińskiego w kwaterze III w Płocku. Święta za życia Na grobowcu Józefy Hałacińskiej znajduje napis "Miłość Ukrzyżowanego przynaglała ją", program zgromadzenia i jej życia. Dziś jest kandydatką do wyniesienia na ołtarze: - Matka Hałacińska dobrze rozumiała sens Krzyża, bo go ukochała. Docierała do najbardziej potrzebujących. Niosąc pomoc cierpiącemu człowiekowi, pomagała samemu Chrystusowi - teologiczny sens beatyfikacji wyjaśnia pasjonistka s. Ernesta Zielińska, która podczas procesu pełniła funkcję sekretarza. - O rozpoczęciu procesu beatyfikacyjnego na etapie diecezjalnym zadecydowało przeświadczenie o świętości życia Sługi Bożej Józefy Hałacińskiej. Ujawniło się ono najpierw u jej duchowych córek, czyli sióstr ze Zgromadzenia Sióstr Pasjonistek. Osoby, które uczestniczyły w pogrzebie Matki, podchodziły do niej po śmierci i ocierały różne elementy (na przykład obrączki) o jej ciało. Był to moment świadczący o traktowaniu jej już tuż po śmierci jak osoby świętej. Świętość potwierdzają również modlitwy, które kierowane są do Boga za jej wstawiennictwem. Naoczni świadkowie procesu często podkreślali jej święte życie, życie ponad przeciętność, wymaganie od siebie, zachowywanie w stopniu heroicznym rad ewangelicznych i cnót wiary, nadziei i miłości. To zadecydowało o formalnym rozpoczęciu procesu beatyfikacyjnego w Płocku 13 września 1996 roku, w 50. rocznicę śmierci założycielki Zgromadzenia. Płockie pasjonistki realizują charyzmat swojej Założycielki poprzez pracę w katechezie, kurii, szpitalu na Kościuszki, są zakrystiankami oraz kucharkami. Działają też charytatywnie (każdy, kto trafi do ich furty klasztornej przy ul. Sienkiewicza, zawsze może liczyć na pomoc). Bo w ich opinii Matka Józefa jest "apostołką miłości miłosiernej". Szerzyła miłosierdzie, posiadała "wyobraźnię miłosierdzia" (Jan Paweł II), każdego dnia świadczyła to swoim życiem. Przez całe swe życie starała się przywrócić sens ludzkiemu cierpieniu. Jej duchowym Mistrzem był Ukrzyżowany Jezus. Dla wszystkich Matka Hałacińska jest wzorem osoby, która bezgranicznie zaufała Bogu. Żyła modlitwą i z nią na ustach umarła - Dla dzisiejszego człowieka, nazbyt troszczącego się o sprawy materialne, nie mającego czasu na zauważenie potrzeb drugiego człowieka, jest świadkiem tego, co powinno być ważne w życiu. Dla Polaków Matka Józefa jest też wzorem umiłowania Ojczyzny, za którą modliła się każdego dnia i nakazała to swoim duchowym córkom. Czynnie potwierdziła to po odzyskaniu niepodległości przez Polskę w 1918 roku - kontynuuje s. Zielińska. - Nie miała łatwego życia, ale podejmowała cierpienie, którego doświadczała. Tę siłę czerpała od Chrystusa. 31 sierpnia br. o godz. 11.00 w płockiej Katedrze rozpocznie się 33 publiczna sesja, która zamknie etap diecezjalny procesu beatyfikacyjnego. Potem akta dochodzenia diecezjalnego przekazane zostaną do Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych w Stolicy Apostolskiej. W tej ważnej dla Płocka i Kościoła Płockiego uroczystości mogą wziąć udział wszystkie osoby zainteresowane, duchowne, zakonne i świeckie. Proces beatyfikacyjny Matki Hałacińskiej mógł się rozpocząć dzięki temu, że zmarła w opinii świętości. Jej beatyfikację może przyspieszyć opinia cudu i łask szczególnych. Może w tym pomóc specjalna modlitwa. Tekstem służą księża w płockich parafiach. Do pasjonistek docierają już listy opisujące uzdrowienia, jakich doświadczyły śmiertelnie chore osoby dzięki wstawienniczej modlitwie skierowanej do Boga przez Matkę Józefę Hałacińską. O otrzymanych łaskach można powiadomić: Siostry Pasjonistki, ul. Sienkiewicza 24, 09-402 Płock, tel. (0-prefix-24) 262-26-96. Elżbieta Grzybowska
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości