Po mediach i prokuraturze zwycięska ekipa zabrała się do zmian w spółkach Skarbu Państwa. To temat, który nie wymaga żadnych działań na podstawie „prawa tak jak my je rozumiemy”. Tam, gdzie Skarb Państwa ma pakiet kontrolny akcji, jego przedstawiciel, czyli minister skarbu zwołuje walne zgromadzenie akcjonariuszy, które powołuje nową radę nadzorczą, a ta dokonuje wymiany zarządu. Mamy za sobą odwołanie prezesa największej spółki giełdowej w kraju. Poszło bezboleśnie, bo robotę zrobiła... „stara” rada nadzorcza. I pięknie, ale…
Równocześnie nabiera rozpędu machina rozliczeniowa. Zarzuty? Sprzedaż Lotosu spółce publicznej kontrolowanej przez szejków z Arabii Saudyjskiej. Na dodatek za cenę zaniżoną o cztery miliardy złotych! Zarzut, że nie zarobiono na sprzedaży części majątku spółki czterech miliardów więcej? Przy obrotach idących w setki miliardów rocznie? Pomijając szczegół: czy znana jest firma, która gotowa była przy tych samych warunkach kontraktu wyłożyć te dodatkowe cztery miliardy? Szanowni oskarżyciele! Dziwi was, że partia rękami mianowanych przez nią władz spółki oddała część swojego majątku w obce, państwowe ręce? Partia o socjalistycznych, lewackich poglądach gospodarczych? Że dla niej państwowe jest lepsze od prywatnego, duże lepsze od małego, wielkie od dużego… A wielkie i państwowe to sam miodek, jak by powiedział Kubuś Puchatek? Tu nie ma żadnej afery! To wdrażanie w praktyce wyznawanej teorii ekonomicznej! Przynajmniej uczciwie, a nie jak w przypadku prywatyzacji Telekomunikacji Polskiej, która polegała na sprzedaży akcji państwowej firmie France Telecom (obecnie Orange)…
Prezydent podpisał budżet i skierował go do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli następczej. Faktyczny szef „najbardziej opiniotwórczego dziennika w kraju” napisał: „Głowa państwa nie zauważyła, że w Polsce odbyły się wybory, że jego formacja straciła władzę, a on sam jest jedynie ostańcem, epigonem, reliktem, który niebawem zniknie bezpowrotnie z politycznej mapy Polski”. Chyba się Panu Redaktorowi od tego sukcesu wyborczego zwoje mózgowe przegrzały! Wyście wygrali wybory parlamentarne, nie prezydenckie. A to znaczy, że „elektorat” wynajął was do ściśle określonej roboty. Nie zostaliście „właścicielami RP”! A prezydent nadal jest i będzie do końca kadencji prezydentem, z dokładnie takimi samymi kompetencjami. A po nim przyjdzie następny, niekoniecznie wasz… Oswajajcie się z tą myślą!
* Informujemy, że redakcja nie musi się utożsamiać z poglądami zawartymi w felietonach. W tym gatunku dziennikarskim ich autorzy wyrażają własne zdanie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze