Reklama

Co z unijnymi środkami dla Mazowsza? Tłumaczy wicemarszałak Sejmu Piotr Zgorzelski

06/10/2023 10:51

Krajowy Plan Odbudowy miał być szansą dla rozwoju polskiej gospodarki i lokalnych społeczności. Teraz jednak – zdaniem wicemarszałka Sejmu RP Piotra Zgorzelskiego – nasz kraj traci szanse na pozyskanie tych środków.

- Była ogromna nadzieja na impuls rozwojowy po okresie pandemii. Wszyscy liczyli na to, że te środki pomogą w rozwoju przedsiębiorstw i samorządów. Tymczasem okazuje się, że większość tych planów może ulec zniszczeniu, ponieważ cezura czasowa określona przez Komisję Europejską, czyli 1 lutego 2020 roku i 31 sierpnia 2026 roku, już wyklucza wiele poważnych inwestycji, żeby można było starać się o środki z KPO na ich realizację. To jest wielki akt oskarżenia, który tu – w Płocku, gdzie wiele środków europejskich widać niemalże na każdym kroku, kierujemy wobec rządzących. To jest wasza odpowiedzialność za to, że pieniądze z KPO nie wpłynęły do Polski w takiej części, w jakiej mogłoby się to stać. To wasza odpowiedzialność polityczna. Będziemy starali się was rozliczyć z tego po wyborach, natychmiast, jak tylko stworzymy większość parlamentarną – mówił podczas dzisiejszej konferencji prasowej w Płocku wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski - Dopływają do nas kolejne sygnały, że kryteria dotyczące przestrzegania niezależności sądownictwa, dotyczą także środków z funduszu spójności, który w dużej części finansował inwestycje prowadzone przez samorządy wojewódzkie, powiatowe, miejskie i gminne. To są pieniądze na poziomie 130 miliardów euro. O takie pieniądze chodzi i o takich pieniądzach będą zbliżające się wybory. Te wybory będą też o tym, czy Polska będzie w rodzinie krajów europejskich, będzie przestrzegała wartości europejskich i będzie miała dostęp do środków europejskich.

Wicemarszałek Sejmu podkreślił, że przystępując do Unii Europejskiej, Polska godziła się na obowiązujący w niej katalog wartości - To odpowiedzialność partii rządzącej, która przedłożyła większość parlamentarną w Sejmie nad rozwój Rzeczypospolitej. My jako partie demokratyczne zrobiliśmy to, co do nas należało. Poparliśmy w polskim parlamencie projekt o Sądzie Najwyższym, o którym wiedzieliśmy, że jest projektem o środkach z KPO. Zrobiliśmy to po to, żeby prezydent Duda mógł ten projekt podpisać i żeby można było uwolnić środki z KPO. Niestety, prezydent Duda wybrał inny sposób funkcjonowania i skierował ten projekt do Trybunału Konstytucyjnego, tworząc potężny pat i dołączając się do Suwerennej Polski i Prawa i Sprawiedliwości jako trzeci element, który uniemożliwił sprowadzenie środków z KPO do Polski.

Reklama

Marszałek Zgorzelski przypomniał, że KPO to statystycznie 4,5 tysiąca złotych na każdego obywatela, 64 miliony złotych na każdą gminę. Przytoczył też rozmowy z samorządowcami z całego kraju, którzy mają przygotowane projekty inwestycji. - Brakuje tylko środków z Krajowego Planu Odbudowy. Samorządowcy to sprawni ludzie i są do tych inwestycji przygotowani – dodaje Piotr Zgorzelski

W konferencji wzięli także udział Adam Orliński – wiceprzewodniczący Sejmiku Województwa Mazowieckiego, Konrad Wojnarowski – radny województwa mazowieckiego, wiceprezydent Płocka Piotr Dyśkiewicz oraz radny Tomasz Kominek.

Reklama

Więcej w Tygodniku Płockim.

(jac)

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości