Reklama

Co nas boli, co cieszy?

30/05/2007 10:30
tel. (024) 262-70-60  |  e-mail: rednaczelny@tp.com.pl
Spalona ziemia w Wiśle
Dlaczego media w ogóle nie piszą, kto tak naprawdę przyczynił się do spadku płockiej Petrochemii, przepraszam – Wisły, do II ligi. Bo przecież przyczyny nie leżą w wydarzeniach, które miały miejsce wczoraj, miesiąc temu, czy nawet rok temu. Ten balon był niebezpiecznie nadmuchiwany już od kilku lat. Odchodzenie od wychowanków płockich i szerzej – młodych piłkarzy polskich, zaczęło się od chwili objęcia sterów w tym klubie przez człowieka z Warszawy – Krzysztofa Dmoszyńskiego. Stąd najpierw była kolonia litewska, potem kolonia bałkańska, wreszcie kolonia czeska. W tym samym czasie systematycznie odsuwano od zespołu zarówno trenerów, jak i piłkarzy mających jakiekolwiek związki z Płockiem. Pozbywano się najzdolniejszych Polaków. Matusiaka wpuszczano na końcówki, Łobodzińskiego na kilka minut. No bo z jakiegoś powodu w pierwszym składzie musieli grać Litwini czy Serbowie (kto odpowie: z jakiego powodu?). W efekcie takiej polityki najzdolniejszych młodych polskich piłkarzy sprzedano bądź wypożyczono, zlikwidowano drużynę rezerw (gdzie piłkarze po kontuzjach i młodzi wychowankowie mogli się ogrywać), a żadnemu z młodych trenerów z Płocka nie dano możliwości uzyskania odpowiednich uprawnień do prowadzenia zespołu. Krótko mówiąc zostawiono spaloną ziemię. Kibice przestali się utożsamiać z zespołem, no bo z kim z drużyny można się utożsamiać, skoro poza Gevorgianem nikt nie miał z tym miastem nic wspólnego. Trybuny opustoszały, przybysze z innych klubów, w dużej części spoza Polski, grali za grubą kasę z takim zaangażowaniem, że aż się płakać chciało i nastąpiła katastrofa. Ciekawe tylko, czy ktokolwiek z decydentów wyciągnie z niej wnioski, jeśli oczywiście będzie taka możliwość, bo na razie mamy spaloną ziemię... A wnioski nasuwają się same. Dmoszyńskiego zdymisjonowano. Ale czy tylko on był przez te ostatnie lata zawiadującym w tym klubie? Co z pozostałymi?

Chłodnia gratis – reklama dla zwłok...
Jestem lekarzem pracującym w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Płocku. Chciałabym redakcję Tygodnika Płockiego zainteresować następującym tematem. Na budce pod szpitalem zauważyłam ogłoszenie takiej mniej więcej treści: „Zakład pogrzebowy pana Frydrysiaka, usługi całodobowe, chłodnia gratis!”. Przyznam, że sama początkowo nie wiedziałam: czy śmiać się, czy płakać. Uważam, że ogłoszenie jest wyjątkowo niesmaczne, a szczególnie sformułowanie „chłodnia gratis”. Byłam u dyrektora szpitala w tej sprawie, ale się okazało, że budka nie jest naszą własnością i nic w tej sprawie nie można zrobić. A może redakcja zechciałaby nagłośnić tę sprawę, żeby właściciel sam przemyślał, czy wywieszanie takich ogłoszeń nie kłóci się z ogólnie przyjętymi normami etycznymi.

Źle oznakowane objazdy
Piszecie o tirach, które rzekomo rozjeżdżają Radziwie w związku z usytuowaniem objazdów na czas remontu drogi do Włocławka, a tymczasem to nie tury są w tym przypadku największą zmorą płocczan, a źle, wręcz fatalnie oznakowane objazdy, przez co płoccy kierowcy muszą pokonywać więcej kilometrów niż można by w rzeczywistości. Po pierwsze informacja o objeździe powinna się pojawić jeszcze przed rondem po zjeździe z mostu. Tymczasem nie ma tam ani jednej tablicy. Ta pojawia się dopiero po zjechaniu z ronda. Jeśli natomiast na Włocławek pojadę skręcając z ronda, to dostanę się w taki gąszcz wąskich uliczek, że odechce mi się do końca życia. A przecież wystarczy na Włocławek jadąc skręcić w ulicę Zieloną – zdecydowanie bliżej i szybciej. Rozumiem, że w odwrotnym kierunku nie da się tego uczynić, bo nie będzie możliwości wyjazdu z Zielonej, ale takie rozwiązanie wyjazdu z Płocka jest zdecydowanie wygodniejsze dla kierowców. Po co było to utrudniać?

Skarpa gorsza niż Kobierniki
Proszę się przyjrzeć skarpie zewnętrznej Płocka nad Wisłą od strony zoo. Dla mnie jest to jedna wielka tragedia. Wysypisko wobec tej skarpy to po prostu szpital uzdrowiskowy. Takiego śmietnika dawno nie widziałem. Czy dla odpowiednich służb oczyszczania miasta skarpa koło zoo nie jest częścią Płocka? Aż wstyd tam ze znajomymi chodzić na spacery.

Wisła z Orlenem i Kasztelanem
Jestem kibicem piłki nożnej, więc chciałbym oczywiście porozmawiać na temat naszej nieszczęsnej Wisły Płock. Stało się najgorsze i nikt już tego nie zmieni. Z obszaru wielkiej piłki wylądowaliśmy na peryferiach. Teraz zamiast płakać nad rozlanym mlekiem, powinniśmy się zastanowić, co uczynić, żeby Wisła jak najprędzej znowu grała w I lidze. Oczywiście najwięcej w tej kwestii zależy zarządzających płockim kombinatem naftowym. To Orlen jest przecież głównym sponsorem. Mam nadzieję, że kombinat dobrze rozumie swoją misję w Płocku. Jednym z jej elementów jest przecież wspieranie rodzimego sportu, w tym piłki nożnej. Nic nie mam przeciwko szczypiorniakowi, bardzo to ciekawa dyscyplina (cudowne ostatnie mistrzostwa świata), ale jednak niszowa. W rankingu popularności w porównaniu do nożnej to przysłowiowy Kopciuszek. Zatem Orlen powinien dalej inwestować w zespół piłki nożnej Wisły. Wbrew temu, co życzy sobie Przegląd Sportowy, który najchętniej zachęciłby płocką firmę do inwestowania w warszawską Legię. Wbrew woli tych, którzy zadecydowali o wyrzucaniu milionów w błoto, czyli sponsorowaniu jakichś tam motocyklistów w rajdzie Dakar. Bo kombinat leży w Płocku i smród z kominów szkodzi płocczanom a nie mieszkańcom Warszawy czy Krakowa. Mam nadzieję, ż ktoś w Orlenie pójdzie w końcu po rozum do głowy i zrozumie, że za 10 mln złotych rocznie to można sobie pograć w koszykówkę na poziomie trzecioligowym. A jeśli się chce mieć zespół, wyniki oraz dobrą reklamę, należy myśleć o zainwestowaniu większych pieniędzy. Oczywiście Orlen nie może być jedynym sponsorem. Zupełnie na przykład nie rozumiem, dlaczego na koszulkach zespołu Wisły nie ma znaku firmowego naszego rodzimego Kasztelana. Przecież to się wydaje wręcz oczywiste, nieprawdaż?
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości