Reklama

Choć wygrali VII edycję Budżetu Obywatelskiego, to… Portu Borowiczki nie będzie?

02/07/2022 11:16

Lista projektów zrealizowanych w ramach Budżetu Obywatelskiego Płocka jest bardzo długa. Oznacza to, że wiele pomysłów mieszkańców miasta już istnieje i korzystają z nich nie tylko płocczanie. Ale jest też druga lista - projektów, które zyskały przychylność mieszkańców, ale z różnych powodów nadal nie zostały zrealizowane. Jednym z takich pomysłów jest „Budowa portu w Borowiczkach wraz z terenem rekreacyjnym dla dzieci i młodzieży”.

Wielu mieszkańców miasta, nie tylko osiedla Borowiczki doskonale pamięta projekt Plaża 627. Był rok 2013, kiedy to grupka młodych ludzi zaczęła zagospodarowywać teren na 627 km rzeki Wisły.
Najpierw była to faktycznie plaża, można się było opalać, a żeby nie było nudno, stworzone zostało boisko do siatkówki. Zorganizowane zostały pierwsze zawody, a o Plaży 627 zaczęło być coraz głośniej. Słychać tam było muzykę, w ciepłe dni unosił się nad tym miejscem dym z grilla. Ktoś wpadł na pomysł, by zrobić zawody wędkarskie, ktoś inny piknik rodzinny czy turniej siatkówki, przy brzegu cumowały łódki. To miejsce zaczęło żyć i stawało się kultowym miejscem w Borowiczkach.
Ale przyszedł ten dzień, gdy przy wejściu na plażę postawiony został zakaz wstępu. Okazało się, że jest to teren budowy, a właściwie użytkuje go wykonawca prac pogłębieniowych w Wiśle. Stąd na plaży piękny, żółty piasek. Znak został postawiony, bo teren należy do skarbu państwa, a z tego powodu okoliczni mieszkańcy nie mogą z niego skorzystać.
Plaża 627 została zamknięta, ale wodniacy, którzy ją stworzyli, nie zamierzali rezygnować ze znalezienia nowego miejsca, na którym mogliby się spotykać mieszkańcy osiedla Borowiczki.
Pierwszy raz spróbowali w 214 roku w II edycji Budżetu Obywatelskiego, kiedy to zgłosili projekt „Plaża 627. Budowa małego portu w Borowiczkach wraz z terenem rekreacyjnym dla dzieci i młodzieży”. Niestety projekt został zaopiniowany negatywnie i nie został poddany pod głosowanie.
Ocena była negatywna, bo teren, na którym miał powstać port był w dyspozycji Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Warszawie. Na wystąpienie prezydenta Płocka, dotyczące możliwości adaptacji tego obszaru RZGW odpowiedział negatywnie. „Do końca 2014 roku prowadzone będą prace związane między innymi z rozbudową obwałowań, a po ich zakończeniu - składowany będzie tam wydobyty z Wisły piach. RZGW zadeklarował, że pozytywną decyzję o ewentualnym wykorzystaniu tego obszaru na cele rekreacyjne może podjąć w 2015 roku”. 
Wodniacy ze Stowarzyszenia „Borovia” cierpliwie poczekali i w 2017 roku ponownie złożyli projekt nazwany tym razem „Odtworzenie małego portu w Borowiczkach, zasypanego podczas rozbudowy wałów przeciwpowodziowych wraz z utworzeniem wydzielonego terenu rekreacyjnego dla dzieci i młodzieży – plac zabaw, boisko do siatkówki i innych sportów oraz miejsce piknikowe”.

Dalszy ciąg sprawy w kolejnym wydaniu Tygodnika Płockiego.

Reklama

Jol.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości