Reklama

Cenzorzy nasi powszedni

20/02/2022 08:00

Kiedyś nazywano ich cenzorami, stali na straży słusznej „prawdy”, którą władze trzymały na smyczy poddanych. Byli w carskiej Rosji, znał ich faszyzm, nazizm, nie mógł obyć się bez nich komunizm, jednym słowem, byli i są niezbędnym narzędziem każdego ustroju, który ma ambicje totalitarne, a nie da się tych ambicji zaspokoić bez reglamentacji dostępu do prawdziwej wiedzy o otaczającym świecie. Teraz, kiedy oficjalnie w świecie zachodnim panuje demokracja, pluralizm i prawa człowieka, na czele z prawem do wolności słowa, stali się czymś wstydliwym, niemile widzianym, ale nie zniknęli całkowicie. Wprost przeciwnie, mają się coraz lepiej. Oczywiście nie nazywa się ich już tak brzydko. Teraz są „weryfikatorami faktów”, nawet „katolickimi weryfikatorami faktów”, „demaskatorami fake newsów”. O, jakże to chwalebne zajęcie. Też, jak dawniej, stoją na straży jedynie słusznej, rządowej, a częściej nawet korporacyjnej „prawdy”. Są wszędzie, we władzach, w mediach, w Internecie, są także w Kościele. Pilnują, żeby każdy, kto chce zaistnieć w przestrzeni publicznej, świecki czy ksiądz, myślał i wypowiadał się  w ten sam, zawsze poprawny politycznie sposób, zgodny obecnie z demokratyczno-liberalną wiarą.
Pilnują, by rozkwitało wokół nas „społeczeństwo otwarte” z jego antychrześcijańskimi fobiami. Ich aktywność wzrosła w czasie pandemii. To znak, że jej cele są poważne. Stanęli na straży „oficjalnych” strategii zwalczania zarazy. Pilnują, by do głów zwykłych zjadaczy chleba nie przebiła się żadna wątpliwość, żadne pytanie. Od początku pandemii postawiły na nich także nasze katolickie władze, finansując ich aktywność w Internecie (strony w rodzaju „demagog.pl”, przeróżne „naukowe” kanały na YT). Również papież Franciszek chwalił ich działalność podczas spotkania z Katolickim Konsorcjum Medialnym, które prowadzi m.in. stronę „catholicfactchecking.com”, co się wykłada na polski jako „katolickie sprawdzanie faktów”. Główną misją tego środowiska jest właśnie „weryfikowanie” internetowych informacji, by były zgodne z oficjalną wykładnią, głównie na temat pandemii i szczepień. Ach, to zaangażowanie polityczne Franciszka, wszyscy je chwalą. A on tak gani je u innych księży!
Czasami ci współcześni „czekiści”, pardon… „fakt-czekkerzy”, potrafią w swojej gorliwości zagalopować się tak daleko, jak to przytrafiło się dziennikarzowi z „Onetu”, o którym pisałem przed tygodniem, a który wytropił „niepoprawny politycznie” artykuł księdza z naszej diecezji w Internecie i zweryfikował po katolicku zawarte w nim „fakty”, oczywiście w „naukowy” sposób, i wyszło mu, że ksiądz popełnił 5 strasznych myślozbrodni („negował koronawirusa”, „negował pandemię”, „negował obostrzenia antycovidowe”, „negował wytyczne Episkopatu w sprawie obostrzeń” i wreszcie „wzywał do lekceważenia obostrzeń w Internecie”). Tych pięciu piekielnych, ale za to „zweryfikowanych faktów” nie da się nawet porównać z oryginałem, bo oryginał też został trwale po katolicku „zweryfikowany” przez  usunięcie z Internetu. Kiedy zwróciłem autorowi uwagę na nienaukowość jego postępowania (brak dowodów), okazało się szybko, że ksiądz jednak nie negował koronawirusa. Pozostałe „fakty” tak samo wiarygodnie zweryfikowane przez gorliwego strażnika poprawności politycznej wiszą nadal z należytym imprimatur w Internecie. Widocznie na tyle właśnie zasługuje ludzkie stado, według naszych pasterzy. Nic dziwnego, skoro nawet najwyższy pasterz błogosławił niedawno „niezależnych weryfikatorów” podkreślając, by nie ustawali w gorliwości, ponieważ współczesny człowiek „ma prawo być odpowiednio poinformowanym” w sprawach pandemicznych. O tak, tym bardziej, że za tę gorliwość  „Fundacje”, sami wiecie Państwo czyje, są gotowe zapłacić naprawdę bardzo dużo.

Wiesław Kopeć

Reklama

* Informujemy, że redakcja nie musi się utożsamiać z poglądami zawartymi w felietonach. W tym gatunku dziennikarskim ich autorzy wyrażają własne zdanie.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości