900 złotych oraz karty kredytowe zabrała 38-letniemu płocczaninowi jego była ukochana. W rozboju pomagali jej trzej kompani. Na koniec zmusili okradzionego mężczyznę do kąpieli w lodowatej Wiśle.
Wszystko wydarzyło się we wtorek, 2 marca. Około południa 30-letnia mieszkanka powiatu płockiego wypatrzyła na ulicy swojego byłego konkubenta. Chociaż uczucie pomiędzy nimi dawno wygasło, pozostały jednak nieuregulowane sprawy związane z zaciągniętym wspólnie kredytem. Ponieważ 38-letni mężczyzna nie wywiązywał się ze swoich zobowiązań była ukochana postanowiła go zdyscyplinować. Pomogli jej w tym trzej koledzy. „Zaprosili” mężczyznę do samochodu i wywieźli w okolice zalewanej właśnie przez Wisłę ulicy Gmury. Tam uprowadzony próbował wzruszyć swoją byłą partnerkę wspomnieniami wspólnie spędzonych chwil. To mu jednak nie pomogło. Musiał oddać 900 złotych oraz karty kredytowe, które miał przy sobie. Na koniec koledzy kobiety kazali mu wejść do Wisły. Gdy poszkodowany brodził po kolana w wodzie, „organizatorzy wycieczki” z piskiem opon odjechali.
Powiadomieni o wszystkim policjanci po kilku godzinach zatrzymali krewką kobietę i jednego z jej kompanów. Dwa dni później dwaj kolejni sami przyszli do komendy. Jeden z nich przedstawił umowę, która miała być potwierdzeniem pożyczki, jakiej udzielił pokrzywdzonemu.
– Wciąż uzupełniamy akta postępowania przygotowawczego. W tej sprawie są duże rozbieżności pomiędzy tym, co podał pokrzywdzony, a tym, co mówią zatrzymani. Dalsze decyzje podejmie prokurator - mówi nadkom. Piotr Jasiński z wydziału dochodzeniowo - śledczego. (jac)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze