Nic nie zapowiadało, że LII Nadzwyczajna Sesja Rady Miasta Płocka będzie zwykła pyskówką. Radni mieli podjąć uchwałę o przekazaniu samorządowi z Chorzowa 100 tysięcy złotych na pomoc ofiarom katastrofy budowlanej na terenie Międzynarodowych Targów Katowickich.Uchwała o przekazaniu pomocy finansowej samorządowi Chorzowa była aktem, który można było przyjąć w ciągu kilku minut. Jednak szybko okazało się, że radni chcą do projektu wprowadzać poprawki. Ostatecznie uchwała została podjęta, ale zanim to się stało, część radnych pokazała, że rozpoczęła się już kampania wyborcza, a o głosy można walczyć nawet wykorzystując krzywdę potencjalnych wyborców.
Najpierw Wiesław Kossakowski zaproponował, żeby do kwoty dla Chorzowa doliczyć 50 tysięcy na pomoc rodzinom ofiar oraz pogorzelcom z ulicy Kolegialnej (tragiczny pożar wybuchł w niedzielę 29 stycznia). Po chwili radny SLD Arkadiusz Iwaniak zaproponował kolejne 50 tysięcy i przypomniał pożar z ulicy Rybaki. To dawało już kwotę dodatkowych 100 tysięcy złotych, na pomoc dla płocczan. Po burzliwej i pełnej złośliwości dyskusji radni przyjęli właśnie tę wersję.
Nie pomogły tłumaczenia, że pomoc pogorzelcom i rodzinom ofiar z Kolegialnej jest udzielana przez Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej.
– Jeśli przyjmiemy tę propozycję to co dwa dni będziemy mieli pożary kamienic na Starym Mieście. W dużej części nie są one przypadkowe – próbował przekonać radnych prezydent Płocka Mirosław Milewski.
Początkowo nie pomagały nawet tłumaczenia radcy prawnego Romana Wróblewskiego, który starał się przekonać radnych, że miasto nie może udzielić pomocy finansowej konkretnym osobom. Samorząd może przekazać pieniądze na jakiś cel. Rozwiązaniem byłoby na przykład dofinansowanie działalności MOPS, ale ta instytucja jest ujęta w budżecie miasta. W końcu doszło do sytuacji, kiedy z powodu uporu części radnych nie zostałaby udzielona nawet pomoc dla Chorzowa. Wszystko dlatego, że uchwała w kształcie jaki przyjęli radni, zostałaby uchylona nie tylko przez wojewodę mazowieckiego, ale także jej słuszność zakwestionowałaby Regionalna Izba Obrachunkowa.
Ostatecznie po dwóch godzinach oskarżania władz miasta, że nie udzieliły pomocy pogorzelcom, radni SLD poddali się. Arkadiusz Iwaniak wycofał swój wniosek, przeprowadzono reasumpcję głosowania i przyjęto uchwałę o przekazaniu 100 tysięcy złotych dla samorządu Chorzowa, który będzie mógł wykorzystać te pieniądze na pomoc dla ofiar katastrofy z soboty 28 stycznia.
(jac)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze