W połowie sierpnia dziewięć nauczycielek z byłego gimnazjum w Małej Wsi dostało sms-y o treści: „Wczoraj było spotkanie dyrektorów w Urzędzie i nie mogę Cię zatrudnić”. Wiadomości wysłała jedna z dyrektorek szkoły podstawowej z terenu gminy. Wcześniej oferty z ich szkół pojawiały się na Mazowieckim Banku Ofert Pracy dla Nauczycieli, prowadzonym przez Mazowieckie Kuratorium Oświaty. Oznacza to, że praca w szkołach podstawowych była, ale nie dla nauczycielek z likwidowanego gimnazjum z Małej Wsi.
W połowie sierpnia dziewięć nauczycielek z byłego gimnazjum w Małej Wsi dostało sms-y o treści: „Wczoraj było spotkanie dyrektorów w Urzędzie i nie mogę Cię zatrudnić”. Wiadomości wysłała jedna z dyrektorek szkoły podstawowej z terenu gminy. Wcześniej oferty z ich szkół pojawiały się na Mazowieckim Banku Ofert Pracy dla Nauczycieli, prowadzonym przez Mazowieckie Kuratorium Oświaty. Oznacza to, że praca w szkołach podstawowych była, ale nie dla nauczycielek z likwidowanego gimnazjum z Małej Wsi.
Zapytaliśmy dyrektor Wydziału Edukacji, Kultury i Spraw Społecznych Starostwa Powiatowego w Płocku, czy podobna sytuacja zdarzyła się w innych gminach powiatu płockiego. – Nie, to jedyna gmina, która zachowała się nie fair w stosunku do swoich pracowników. We wszystkich pozostałych gminach wójtowie w różny sposób znaleźli miejsca pracy. Nikt kto chciał pracować, nie został bez etatu lub godzin lekcyjnych – powiedziała Małgorzata Struzik.
Zdaniem nauczycielek w Banku pojawiła się propozycja około 100 godzin pracy dla nauczycieli w szkołach podstawowych w gminie Mała Wieś, czyli w Małej Wsi, Dzierżanowie i Podgórzu. To jest w granicach sześciu etatów. Tyle osób zwolnionych z gimnazjum mogło podjąć pracę w podstawówkach. Ale pracy nie dostali, z oferty skorzystali nauczyciele z zewnątrz.
Ponieważ gimnazjum zostało zgodnie z reformą oświaty zlikwidowane, nauczycielom, którym nie zapewniono pracy, trzeba będzie wypłacić odprawę. Okazało się, że na taką ewentualność gmina jest przygotowana, już wcześniej przy ustalaniu budżetu środki na ten cel zostały zabezpieczone.
Nauczycielki odwiedziły redakcję, by podzielić się swoimi odczuciami. – My doskonale wiemy, że sytuacja już jest nie do odwrócenia, ustalone są plany lekcji, a w poniedziałek rozpoczął się nowy rok szkolny. Chcemy tylko zwrócić uwagę, że reformę planowano trzy lata wcześniej i było bardzo dużo czasu, żeby zaplanować całą operację. W innych gminach sobie z tym poradzono, przez te lata zatrudniano w szkołach podstawowych nauczycieli gimnazjum z tej samej gminy. U nas tak się nie stało. Znamy nawet taki przypadek, że nie przedłużono umowy o pracę nauczycielowi muzyki i wych. fizycznego z gimnazjum, a jego godziny umieszczono w Banku. Nie dano szansy nikomu z nas, byśmy mogli się przekwalifikować – tłumaczą.
Żadnych wakatów nie było
Przewodniczący Komisji Oświaty Rady Gminy Mała Wieś Krzysztof Dębski widzi sprawę nieco inaczej.

Jola Marciniak
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze