W weekend zakończyła się jedna z największych pomocowych przedświątecznych zbiórek żywności. Taką rokrocznie organizuje Bank Żywności w Płocku. Już widać, że pandemiczna sytuacja mocno się na niej odbija. Zebranej żywności jest o kilkanaście ton mniej. A w praktyce oznacza to, że o tyle pomocy mniej trafi do najbardziej potrzebujących rodzin.
Tegoroczna zbiórka trwała od 23 do 28 listopada. Ze względu na sytuację epidemiologiczną prowadzona była inaczej niż zwykle, czyli bez wolontariuszy w sklepach. – Założenie było takie, aby była to forma zbiórki koszykowej. Oznakowane kosze stały w sklepach i osoby chętne do pomocy mogły tam zostawiać produkty. Dodatkowo uruchomiliśmy charytatywny sklep online (www.zbiórkazywności.pl), w którym są do kupienia wirtualne produkty, a za zebrane w ten sposób pieniądze Banki będą kupowały żywność dla osób w trudnej sytuacji życiowej. Ale to wszystko nie jest w duchu naszej zbiórki. Po trzech dniach widać było, że zbiórka jest minimalna. To udowodniło nam, że nie ma sensu organizować zbiórek żywności bez udziału wolontariuszy. Z naszych wieloletnich doświadczeń wiemy, że najważniejsi w zbiórce są właśnie oni – wolontariusze, którzy dają ulotki, rozmawiają, odpowiadają na pytania, zachęcają do pomagania – mówi Aldona Cybulska, wiceprezes Banku Żywności w Płocku.
Wcześniejsze zbiórki prowadzone w Płocku to były setki kilogramów dziennie przekazanej żywności w kilkudziesięciu sklepach. Jak mówi Aldona Cybulska, kiedy ludzie widzieli wolontariuszy, rozmawiali z nimi, a ilość przekazanych produktów była nieporównywalnie większa. – Zawsze 10 na 15 osób pomogło. W koszykach błyskawicznie przybywało produktów. Teraz nie mieliśmy takiej możliwości. Mało ludzi podchodzi do koszyków. To sporadyczne przypadki – przedstawia sytuację z tegorocznej zbiórki Aldona Cybulska.
Dla przykładu podaje, że w latach wcześniejszych w jednym z płockich hipermarketów w ciągu jednego dnia zbierano około tysiąca kilogramów żywności. W tym roku to zaledwie 90 kilogramów. - Ta zbiórka z pewnością nie przyniesie dużej pomocy. Niestety. Bo potrzebujących pomocy jest ogromna grupa. I musimy zdecydować jak zgodnie z potrzebami rozdzielić podarowaną żywność. Będzie to dla nas duża trudność jak wybierać - mówi Aldona Cybulska.
Taką pomoc jak co roku Bank Żywności w Płocku przekaże do świetlic środowiskowych dla dzieciaków. Paczki z żywnością będą dowiezione najbardziej potrzebującym rodzinom. Jak mówi Aldona Cybulska trzeba zmierzyć się z nową rzeczywistością i tradycyjna akcja będzie realizowana. – Może inaczej, może w mniejszym zakresie, ale będzie – dodaje wiceprezes Banku Żywności w Płocku.
Co miesiąc Bank Żywności w Płocku przekazuje pomoc żywnościową w ramach programu europejskiego dla około 17 tysięcy osób. Dodatkowo najbardziej potrzebującym Bank przekazuje pozyskiwaną we własnym zakresie pomoc żywnościową (żywność z krótkim terminem przydatności). Łącznie taka pomoc miesięcznie trafia do ponad 23 tysięcy osób.
rad
fot. D. Ossowski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze