42-letni mieszkaniec gminy Bodzanów ukradł stojący przed sklepem samochód. Przejechał nim 3 kilometry i „zaparkował” w żywopłocie.
W czwartek, 18 kwietnia, około godziny 9.10 dyżurny płockiej policji dostał informację o kradzieży samochodu. – Mieszkanka gminy Bodzanów mówiła, że ktoś zabrał jej rovera 220, który stał przed sklepem. Ponieważ kobieta miała problemy z uruchomieniem pojazdu, auto miało włączony silnik – relacjonuje rzecznik prasowy płockiej policji st. asp. Krzysztof Piasek.
Na miejsce wyruszyli policjanci z posterunku w Bodzanowie i z Wydziału Ruchu Drogowego. Mundurowi ustali, że auto zabrał mężczyzna, który wcześniej stał przed sklepem i pił tam alkohol. Po kilkunastu minutach policjanci odnaleźli samochód. Podejrzany stracił panowanie nad autem i wjechał w przydrożny żywopłot. Pierwsze badanie trzeźwości 42-latka wykazało ponad 4 promile alkoholu. Na urządzeniu alcosensor, którym był badany, zabrakło skali. Kolejne badanie, prawie godzinę później, również wykazało prawie 4 promile alkoholu w wydychanym powietrzu. – Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu. Usłyszał zarzut kradzieży. Grozi mu kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Pojazd został zwrócony właścicielce – podsumowuje K. Piasek. (jac)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze