Reklama

101. rocznica Obrony Płocka przed bolszewikami. Trzy dzielne niewiasty w służbie miastu

18/08/2021 08:00

Julia, Marcelina i Janina nie były płocczankami, ale zapisały piękną kartę w historii miasta. Doskonale wykształcona w Instytucie Panien Polskich w Paryżu Marcelina Rościszewska do miasta nad Wisłą przybyła z majątku swojego męża w Niedrożu koło Drobina, by poprowadzić nową żeńską szkołę średnią. Działaczka ruchu kobiecego i autorka licznych artykułów krytycznoliterackich Julia Kisielewska w 1917 roku objęła stanowisko dyrektorki II Gimnazjum Żeńskiego. W biografii najmłodszej z pań, Janiny Landsberg-Śmieciuszewskiej, Płock odegrał wyjątkową rolę. Choć ochotniczka Służby Narodowej Kobiet Polskich przebywała tutaj krótko, wykazała się męstwem i odwagą podczas obrony miasta przed bolszewikami w sierpniu 1920 roku. Tutaj spotkała też przyszłego męża.

Kresowa panna  z mokrą głową i słynna Komendantka
W 1934 roku Janina Landsberg-Śmieciuszewska, wtedy już żona Lecha Rościszewskiego, w wydawnictwie Gebethner i Wolff wydała powieść zatytułowaną „Panienoczka“. „Poradnik Biblioteczny” rekomendował go do bibliotek podkreślając, że książka robi na czytelniku duże wrażenie, a po przeczytaniu jej nie można od razu sięgnąć po inną lekturę: „Złożywszy książkę czytelnik musi zastanowić się nad nią. Musi oddać w cichem zamyśleniu hołd „Panienoczce“, a z nią innym, jasnym, pięknym duszom dziewczęcym, które tak jak ona żyły, tak jak ona o Polsce myślały i tak za nią umierały”. „Panienoczka” napisana z dużym talentem, to „typ polskiej dziewczyny Kresowej, jakby przyrodnia siostra ‹‹Panny z Mokrą głową›› Makuszyńskiego”, ale dojrzalsza i pochłonięta marzeniami o wolnej Polsce. „Tłem opowiadania jest dwór ziemiański na Kresach, jego życie i atmosfera, wybuch wielkiej wojny, rewolucja w Rosji, wreszcie wojna polsko-bolszewicka z walkami o Wilno. Bohaterka opowiadania przeżywa ścinające krew w żyłach chwile. Widzimy ją jako przemiłe wesołe dziecko i jako bohaterską dziewczynę świadomą swego obowiązku. Czytelnik musi Panienoczkę pokochać (…)”.
Pierwowzoru „kresowej panny z Mokrą Głową” nie trzeba daleko szukać. Inspirowana biografią autorki bohaterka „Panienoczki” była tak samo odważna. Przyjeżdżając do Płocka zapewne nie wiedziała, z czym przyjdzie jej się zmierzyć, ale służbę pełniła z radością i dumą. Nawet, gdy trzeba było z okopów pod Trzepowem zwozić zawszoną bieliznę.
Janina urodziła się w 1904 roku w Bobrujsku. Ojciec zmarł wcześnie, a matka wyszła ponownie za mąż za inżyniera Landsberga. Gdy wybuchła rewolucja, przenieśli się do majątku w Nowej Wilejce. Później, w obawie przed bolszewikami, pociągiem ewakuacyjnym wyjechali w stronę Warszawy. W rodzinnych przekazach zachowała się opowieść o tym, jak dzielna panienka uratowała z majątku pokaźne stadko krów, gnając je z Wileńszczyzny aż pod Serock do zaprzyjaźnionego dworu.
16-letnia Janina po ucieczce z Kresów przyjechała do Warszawy. 

 

Reklama


Kup e-wydanie Tygodnika Płockiego .

Lena Szatkowska fot. archiwum rodzinne, Fot. z archiwum KP oraz Fot. z książki „A było tak...
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości