Julia, Marcelina i Janina nie były płocczankami, ale zapisały piękną kartę w historii miasta. Doskonale wykształcona w Instytucie Panien Polskich w Paryżu Marcelina Rościszewska do miasta nad Wisłą przybyła z majątku swojego męża w Niedrożu koło Drobina, by poprowadzić nową żeńską szkołę średnią. Działaczka ruchu kobiecego i autorka licznych artykułów krytycznoliterackich Julia Kisielewska w 1917 roku objęła stanowisko dyrektorki II Gimnazjum Żeńskiego. W biografii najmłodszej z pań, Janiny Landsberg-Śmieciuszewskiej, Płock odegrał wyjątkową rolę. Choć ochotniczka Służby Narodowej Kobiet Polskich przebywała tutaj krótko, wykazała się męstwem i odwagą podczas obrony miasta przed bolszewikami w sierpniu 1920 roku. Tutaj spotkała też przyszłego męża.
Kresowa panna z mokrą głową i słynna Komendantka
W 1934 roku Janina Landsberg-Śmieciuszewska, wtedy już żona Lecha Rościszewskiego, w wydawnictwie Gebethner i Wolff wydała powieść zatytułowaną „Panienoczka“. „Poradnik Biblioteczny” rekomendował go do bibliotek podkreślając, że książka robi na czytelniku duże wrażenie, a po przeczytaniu jej nie można od razu sięgnąć po inną lekturę: „Złożywszy książkę czytelnik musi zastanowić się nad nią. Musi oddać w cichem zamyśleniu hołd „Panienoczce“, a z nią innym, jasnym, pięknym duszom dziewczęcym, które tak jak ona żyły, tak jak ona o Polsce myślały i tak za nią umierały”. „Panienoczka” napisana z dużym talentem, to „typ polskiej dziewczyny Kresowej, jakby przyrodnia siostra ‹‹Panny z Mokrą głową›› Makuszyńskiego”, ale dojrzalsza i pochłonięta marzeniami o wolnej Polsce. „Tłem opowiadania jest dwór ziemiański na Kresach, jego życie i atmosfera, wybuch wielkiej wojny, rewolucja w Rosji, wreszcie wojna polsko-bolszewicka z walkami o Wilno. Bohaterka opowiadania przeżywa ścinające krew w żyłach chwile. Widzimy ją jako przemiłe wesołe dziecko i jako bohaterską dziewczynę świadomą swego obowiązku. Czytelnik musi Panienoczkę pokochać (…)”.
Pierwowzoru „kresowej panny z Mokrą Głową” nie trzeba daleko szukać. Inspirowana biografią autorki bohaterka „Panienoczki” była tak samo odważna. Przyjeżdżając do Płocka zapewne nie wiedziała, z czym przyjdzie jej się zmierzyć, ale służbę pełniła z radością i dumą. Nawet, gdy trzeba było z okopów pod Trzepowem zwozić zawszoną bieliznę.
Janina urodziła się w 1904 roku w Bobrujsku. Ojciec zmarł wcześnie, a matka wyszła ponownie za mąż za inżyniera Landsberga. Gdy wybuchła rewolucja, przenieśli się do majątku w Nowej Wilejce. Później, w obawie przed bolszewikami, pociągiem ewakuacyjnym wyjechali w stronę Warszawy. W rodzinnych przekazach zachowała się opowieść o tym, jak dzielna panienka uratowała z majątku pokaźne stadko krów, gnając je z Wileńszczyzny aż pod Serock do zaprzyjaźnionego dworu.
16-letnia Janina po ucieczce z Kresów przyjechała do Warszawy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze