Podczas swojej kilkudziesięcioletniej pracy w zawodzie rybaka Wiesław Możdżonek z podpłockiego Troszyna różne rzeczy i żywe stworzenia znajdował w swoich sieciach, zatem niewiele potrafi go zdziwić. Jednak na żółwia natknął się pierwszy raz. Wszystko wskazuje na to, że jest to żółw czerwonolicy (jego naturalny zasięg występowania to Stany Zjednoczone), co można poznać po czerwonych liniach na jego skroniach… Jak trafił do Wisły?Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze