Marzyliście kiedykolwiek, żeby znaleźć prawdziwy skarb? To przeczytajcie, co przytrafiło się Mateuszowi Sałacie. Wybrał się na przejażdżkę swoją terenówką w okolice Kępy Polskiej. Na szczęście... przydarzyła mu się wtedy awaria. Musiał zatrzymać się na drodze, by naprawić uszkodzoną oponę. Wtedy w grudzie ziemi, tuż obok samochodu, coś zabłyszczało. Błyskotka z bliska okazała się srebrnym denarem i to z XI wieku! A to był dopiero początek znaleziska. Okazało się bowiem, że ziemia kryje w tym miejscu blisko 150 takich monet, sprzed 1000 lat! Specjaliści twierdzą, że jest to sensacja na skalę ogólnopolską, a wartość znaleziska wyceniona została na ponad 200 tys. PLN. Ziemia z pewnością kryje jeszcze wiele niespodzianek. Kiedy i komu je łaskawie odkryje? To także jedna, wielka niespodzianka, o której wiele osób wciąż marzy.
Do tego odkrycia doszło już rok temu. Jednak dopiero w grudniu tego roku Muzeum Wisły Środkowej i Ziemi Wyszogrodzkiej poinformowało o przekazanym przez Mateusza Sałatę znalezisku. – Musieliśmy postarać się o odpowiednie zabezpieczenia dla tego skarbu, by prezentować go w naszej siedzibie – tłumaczy Zdzisław Leszczyński, kierownik wyszogrodzkiego oddziału Muzeum Mazowieckiego w Płocku. Potrzebne były nie tylko alarmy, ale także specjalistyczne gabloty.
W tym czasie monety poddano w Płocku szczegółowym badaniom. Ustalono, że są to denary czesko - morawskie, angielskie i duńskie, niemieckie oraz jeden obol węgierski datowane na X/XI w. Obok monet znalazły się również fragmenty srebrnej biżuterii z tego okresu.
W jaki sposób znalazły się na polu w okolicy Kępy Polskiej? To również fascynująca opowieść, która jawi się wręcz bajkowo, a jednak jest realną historią, pokazującą, wieki temu zupełnie inaczej wyglądały okolice dzisiejszego powiatu płockiego.
(...)
Blanka Stanuszkiewicz
Fot. arch. Muzeum
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze