Ogród wypełniony wonnymi kwiatami oraz drzewami obwieszonymi słodkimi owocami był wizualizacją raju dla ludów zamieszkujących tereny Bliskiego Wschodu. Miłość do zakładania ogrodów przez wieki stanowiła integralną część kultury muzułmańskiej. Charakterystyczną cechą islamskich ogrodów było otaczanie ich murem, dzięki temu nieproszeni goście nie przeszkadzali odpoczywającym wśród kwitnącej roślinności właścicielom ogrodów. Pośród ogrodowej zieleni musiało być też miejsce dla płynącej wody, która dopełniała piękna natury. Islamskie ogrody oddziaływały głównie na dwa zmysły, tj. wzroku i węchu. Podobnych doznań dostarcza arabska kuchnia, której dania są kolorowe i niezwykle pachnące, a przykładem tego jest marynowany kwiat kalafiora.
Kalafior marynowany w przyprawach
Skład:
marynata
pozostałe składniki
Wykonanie:
W pierwszej kolejności przygotowujemy sos pomidorowy. Gorącą wodą sparzamy pomidory, ściągamy z nich skórkę i kroimy w drobną kostkę. W rondelku rozgrzewamy dwie łyżki oliwy, przesmażamy na niej przeciśnięty przez praskę czosnek, następnie dodajemy pomidory i cukier puder. Doprawiamy sos solą oraz pieprzem i gotujemy na małym ogniu przez 30 minut, aż stanie się gęsty. Starannie płuczemy kalafiora i dzielimy na różyczki. W odpowiednio dużej misce mieszamy przyprawy z sokiem z cytryny i oliwą. Do tak przygotowanej marynaty dodajemy różyczki kalafiora, dokładnie nacieramy je marynatą i odstawiamy na 20 minut. Wlewamy olej do głębokiej patelni i rozgrzewamy na dużym ogniu. Do gorącego oleju wkładamy partiami różyczki kalafiora i smażymy ok. 5 minut, aż zrobią się ciemnozłote. Za pomocą łyżki cedzakowej wyjmujemy usmażone różyczki kalafiora na talerz wyłożony papierowym ręcznikiem, który wchłonie tłuszcz. Podgrzewamy sos pomidorowy. Przekładamy na talerz usmażone kalafiory, polewamy je sosem, ozdabiamy odrobiną jogurtu greckiego i posypujemy czarnuszką oraz posiekaną natką pietruszki.
W arabskich ogrodach szczególne miejsce zajmowały pachnące rośliny, stąd zamiłowanie do cytrusów. Bowiem kwitnące drzewa pomarańczy roztaczają wokół siebie przyjemny, lekko duszący zapach jaśminu. Z tego powodu, jak też słodkich, soczystych owoców, były chętnie sadzone w tych ogrodach. Z racji zapachu ważne miejsce zajęły tam też róże. A odkryta przez perskiego medyka Avicenna woda różana w świecie arabskim służyła do spryskiwania gości, aby w ten sposób okazać im ukontentowanie z ich wizyty. Wonności w islamie były dobrze postrzegane, gdyż Koran zachęcał do ich stosowania nie tylko w celach religijnych, ale też dla własnej przyjemności. Stąd świat islamu pachniał kwiatami, ziołami i przyprawami.
dr Izabela Chudzyńska
etnolog, antropolog jedzenia
fot. Piotr Chudzyński
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze