Reklama

Złotówka za dziecko

08/08/2013 08:47
Trwa wielkie liczenie. Rodzice sprawdzają o ile mniej od września zapłacą za pobyt dzieci w przedszkolach. A samorządowcy zastanawiają się ile będą musieli dołożyć do nowego pomysłu rządu. Ten zakłada, że od września każda dodatkowa godzina pobytu w przedszkolu nie może kosztować więcej niż złotówkę. Prezydenci, burmistrzowie, wójtowie zastanawiają się skąd wziąć pieniądze na to, by sfinansować zadanie. Boją się, że jak w innych przypadkach tu także nie dostaną na nowy pomysł rządu wystarczających pieniędzy. A ministerstwo edukacji zapowiada, że na opłatach za przedszkola rodzice mogą zaoszczędzić nawet do 65%. W płockich przedszkolach jest 3717 dzieci.
Wiele wątpliwości mają nie tylko samorządowcy odpowiedzialni za funkcjonowanie przedszkoli, ale także rodzice. Ci z jednej strony cieszą się, że zapłacą mniej. A z drugiej martwią się przede wszystkim tym, czy z powodu niższych stawek nie zubożeje oferta zajęć dodatkowych takich jak rytmika, nauka języków obcych, czy zajęcia sportowe, na które po prostu nie będzie pieniędzy. Bo czerwcowa nowelizacja ustawy zakłada, że w przedszkolu nie mogą być pobierane żadne inne opłaty niż złotówka za godzinę. – Płock pobiera jedne z niższych opłat w kraju za świadczenie usług przedszkolnych. Wejście w życie zmiany ustawy, że każda kolejna godzina ponad bezpłatne pięć ma kosztować maksymalnie 1 złotówkę, nie spowoduje żadnych zmian w ofercie przedszkoli. Nie jest planowane ograniczenie lub likwidacja dotychczas prowadzonych bezpłatnych zajęć. Zmianie tj. obniżeniu ulegną wyłącznie same opłaty ponoszone przez rodziców. Projekt uchwały ustalającej nowe, niższe opłaty jest obecnie przygotowywany i będzie rozpatrywany przez radnych na sierpniowej sesji – słyszymy w zespole do spraw medialnych Urzędu Miasta Płocka.
Zaniepokojonych rodziców uspokajają także dyrektorzy miejskich przedszkoli. Elżbieta Strzelczak, dyrektor Miejskiego Przedszkola nr 12 w Płocku odnosząc się do tematu mówi: – Czekamy na uchwałę Rady Miasta. Rodzice dzieci uczęszczających do naszego przedszkola na razie nie zadają pytań w tej kwestii i nowe rozwiązania nie są powodem strachu o to, że w przedszkolu będą cięcia zajęć dodatkowych. Będą one włączone w podstawę programową – uspokaja dyrektor Strzelczak.
W Płocku rewolucji i gwałtownego wzrostu kosztów samorządowcy nie spodziewają się także w zakresie rosnącej liczby dzieci korzystających z wydłużonego pobytu w przedszkolu. – Moim zdaniem sprawa może dotyczyć niewielkiej grupy rodziców, którzy zdecydują się na dłuższe korzystanie z pobytu w przedszkolu ze względu na niższe stawki. Rodzice, którzy muszą korzystać z ośmiogodzinnego pobytu dziecka już z tego wariantu korzystają obecnie i tu gwałtownego wzrostu raczej nie należy się spodziewać – komentuje Bożena Musiał, radna miejska, przewodnicząca komisji edukacji, zdrowia i polityki społecznej w Urzędzie Miasta Płocka.
Jaki wpływ na budżet gminy będzie miało „złotówkowa opłata” w sierpeckich przedszkolach? Jak mówi Marek Zdrojewski, inspektor w wydziale edukacji Urzędu Miasta w tej chwili trudno jest oszacować. – Temat będzie dyskutowany na spotkaniu komisji społecznej Rady Miasta Sierpca. Przedstawimy wszystkie aspekty i konsekwencje nowych rozwiązań. Bo nie można przecież wykluczyć, że nowe, niższe stawki zachęcą jednak większą liczbę rodziców do korzystania z oferty przedszkoli i dłuższego czasu pobytu. Wtedy w grę będą wchodziły między innymi dodatkowe koszty związane z zatrudnieniem większej ilości kadry – przedstawia kwestie związane z nową stawką opłat Marek Zdrojewski. Obecnie miasto w czterech prowadzonych tu przedszkolach pobierało za każdą dodatkową godzinę stawkę w wysokości 3,30 zł.
Nieco niższą stawkę dotychczas proponował Gąbin, gdzie rodzice za każdą dodatkową godzinę płacili 2 zł. Burmistrz Krzysztof Jadczak nie ma wątpliwości, że nowa stawka spowoduje jednak wzrost zainteresowania ofertą przedszkoli. – Myślę, że więcej osób zdecyduje się na dłuższe pozostawianie dzieci pod opieką przedszkoli. Tylko z chwilą, gdy zaproponowaliśmy lepsze warunki lokalowe w naszych placówkach liczba dzieci korzystających z zajęć podwoiła się. Zatem nowy pomysł dotyczący opłat może także w znaczący sposób zwiększyć liczbę przedszkolaków – mówi Krzysztof Jadczak.
Podobnie jak i inni samorządowcy burmistrz Gąbina przyznaje, że jeśli nie będzie zapowiadanej, pełnej rekompensaty finansowej, to nowy projekt będzie bolesny dla gmin. – Oczywiście rozwiążemy go, ale należy przypomnieć, że nasze budżety nie są z gumy i żeby zabezpieczyć tę część musimy przesunąć środki z innej – odnosi się do sprawy opłat. Na razie samorząd (prowadzi dwa przedszkola i jeden punkt przedszkolny) mocno wspierają realizowane programy unijne, z których pozyskał pieniądze. Ale te kończą się w przyszłym roku i za dwa lata. Wtedy już trudniej będzie zdobyć złotówkę, której zabraknie z subwencji oświatowej. – Nie ma obawy, że zabraknie zajęć dodatkowych, czy pogorszy się standard opieki – zapewnia Krzysztof Jadczak.
Unijny program jest ogromnym wsparciem dla przedszkola w Gozdowie, gdzie w projekcie „Wszystkie dzieci nasze są” uczestniczy 30 dzieci z terenu gminy. Wójt gminy Dariusz Kalkowski przyznaje, że niepokojące jest to, iż za deklaracją złotówkową nie idą deklaracje finansowe. – Jeśli zabraknie pieniędzy, a mamy podstawy do obaw, że ich zabraknie, będziemy musieli szukać oszczędności, bo za złotówkę nie da się wiele zrobić – mówi Dariusz Kalkowski, wójt gminy Gozdowo.
Co na ten temat mówią rodzice? Spora grupa uważa, że trzeba poczekać kilka miesięcy i zobaczyć jak będą funkcjonowały placówki. Również spora jest zdania, że tak naprawdę w wielu gminach koszty dla rodzica wzrosną. Bo nawet jeśli mniej zapłacą za pobyt, to dołożą na zakup materiałów plastycznych czy zajęć, jeżeli samorząd nie będzie miał pomysłu i możliwości ich sfinansowania.
Zgodnie z ustawowym zapisem samorządy otrzymają z budżetu po raz pierwszy dotację przedszkolną za obniżone opłaty dla rodziców. Dotacja będzie przekazana na dziecko bez względu na to ile godzin spędza w przedszkolu. Pierwsza ma trafić do samorządów we wrześniu 2013 roku na okres wrzesień–grudzień 2013 r. W bieżącym roku samorządy otrzymają łącznie 504 miliony zł. Oznacza to, że dotacja na ten okres wyniesie 414 złotych w przeliczeniu na każde dziecko objęte wychowaniem przedszkolnym. Środki z dotacji będą przeznaczone przede wszystkim na obniżenie opłat dla rodziców w całym ostatnim kwartale 2013 r. W roku 2014 dotacja przedszkolna wyniesie już ok. 1,6 miliarda złotych, co w przeliczeniu na każde dziecko oznacza 1242 złote. W kolejnych latach będzie ona wzrastać o wskaźnik inflacji.
Teresa Radwańska-Justyńska
t.radwanska@tp.com.pl
fot. D. Ossowski
Sonda Tygodnika Płockiego

Agnieszka Mielczarek
Z punktu widzenia rodzica jest to bardzo dobry pomysł. Bo każda obniżka opłat za przedszkole cieszy. Przesadzone są zdania, że w jakiś decydujący sposób decyzja o wprowadzeniu maksymalnej stawki za każdą godzinę w kwocie 1 zł wpłynie na jakość pracy przedszkola, czy przygotowanej oferty. Bo dla każdej placówki i jej personelu liczy się prestiż. Zachęcenie dziecka i rodzica do wyboru właśnie ich przedszkola. A także stworzenie konkurencji na rynku edukacyjnym.

Ewa Jędrzejewska-Gutkowska
Z pewnością wielu rodziców taka decyzja ucieszy. Bo w przypadku rodzin mających dwoje, troje dzieci taka obniżka oznacza oszczędności dla domowego budżetu i odciążenie comiesięcznych wydatków. A co do obaw, że z tego powodu pogorszy się oferta przedszkoli to uważam, że pieniądze zaoszczędzone na opłatach można zainwestować wtedy w płatne zajęcia dodatkowe dla dziecka.

Bożena Musiał
(radna miejska, przewodnicząca komisji edukacji, zdrowia i polityki społecznej)
Jest to ustawa, którą musimy zrealizować. Wiąże się ona z tym, że gmina dostaje polecenie, bez gwarancji, że będzie zabezpieczenie finansowe na ten cel z budżetu państwa. Mamy niełatwe zadanie, aby przygotować rozwiązanie dobre dla samorządu, jak rodziców i dzieci. Z pewnością dla jakiejś części rodzin nowy zapis będzie pomocny, bo zapłacą mniej. Czy po wprowadzeniu nowych stawek opłat rodzice będą dłużej korzystać z pobytu dzieci w przedszkolach? Nie sądzę, bo ci rodzice, którzy dotychczas korzystali z pięciogodzinnego pobytu dziecka, teraz pewnie też pozostaną przy tym wariancie. Należy pamiętać, że nie każde dziecko wytrzymuje w przedszkolu osiem godzin i po pięciu bardzo chętnie wraca do domu. A rodzice, którzy nie mają pomocy rodziny w opiece nad dzieckiem już teraz korzystają z dłuższego pobytu dzieci w przedszkolach. Niebawem zapoznamy się z projektem uchwały w tym temacie, ale z pewnością dużej rewolucji w kwestii przedszkoli nie będzie.

Wioletta Kulpa
(radna miejska, przewodnicząca klubu radnych PiS)
Nie wiem jeszcze jaka jest propozycja i pomysł prezydenta bo czekamy na projekt uchwały w tej kwestii. Ale rządowy pomysł jest kolejnym, który na barki samorządu zrzuca zadanie, za którym nie idą pieniądze na jego realizację. Co z kolei dodatkowo obciąża budżety samorządów. Moim zdaniem nowa propozycja jest tylko środkiem zapobiegawczym, aby odciążyć budżet państwa. A do pomysłu dołożą wszyscy mieszkańcy miasta. Oczywiście trzeba będzie środki znaleźć w części oświatowej lub w innych segmentach budżetu. Ale po raz kolejny rząd funduje rozwiązanie, które jest realizowane kosztem czegoś innego. Nie będzie to kwota, która by zachwiała budżetem miasta i nie w tych kategoriach należy to rozpatrywać. Jednak nagminnie samorządy dostają zadania, z ciążącą na nich odpowiedzialnością, bez potrzebnych na ten cel pieniędzy.     rad
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości