Perfekcyjnie brzmiący zespół wokalny Affabre Concinui przeniósł płocką publiczność zebraną w miniony piątek w sali koncertowej PSM, w lata trzydzieste i czterdzieste – złoty czas muzyki amerykańskiej. Znany poznański sekstet zaśpiewał a cappella oraz z towarzyszeniem Płockiej Orkiestry Symfonicznej. Zespół tworzą wychowankowie dwóch poznańskich chórów: Stuligrosza i Kurczewskiego: Robert Hylla (kontratenor), Leszek Marciniak (kontratenor), Przemysław Czekała (tenor), Piotr Lewandowski (baryton), Piotr Dziurla (bas), Artur Hoffmann (bas). Nazwali się affabre concinui, co w języku łacińskim oznacza „idealnie współbrzmiąc” i tak rzeczywiście jest. Na koncercie zabrzmiały znane standardy muzyki rozrywkowej. Usłyszeliśmy między innymi: Singin’ in the rain Nacio Herb Browna, rozsławiony przez Gene’a Kelly’ego w filmie Deszczowa piosenka, Chattanooga choo choo Harry’ego Warrena, Oh, Lady be good! z musicalu pod tym samym tytułem. W repertuarze znalazła się też piosenka Henryka Warsa Już taki jestem zimny drań. Płocka publiczność nagrodziła muzyków owacją na stojąco, domagając się bisów. Były nawet dwukrotne. Widownia nuciła razem z zespołem Hello Dolly i All my loving, zespołu The Beatles. Koncert Złote lata swingu poprowadził Jan Walczyński, który z Płocką Orkiestrą Symfoniczną współpracował już nieraz. Jego aranżacje zawsze podobają się publiczności. Współpracuje ze sławami polskiej sceny jazzowej, jest autorem wielu opracowań dla zespołów rozrywkowych, big-bandów oraz zespołów kameralnych. Autorski sposób prowadzenia koncertu, żartobliwe dialogi z widzami i muzykami sprawiły, że publiczność świetnie się bawiła. (lesz)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze