Ziemniaczanym regionem Ukrainy jest obwód żytomierski. To tam w mieście Korosteń, co roku we wrześniu odbywa się Festiwal Ziemniaka. W 2008 roku z okazji tego wydarzenia przygotowano tam największy ukraiński placek ziemniaczany. Na jego usmażenie zużyto 118 kg ciasta ziemniaczanego. Rok później w głównym parku Korostenia stanął pomnik poświęcony plackowi ziemniaczanemu. Miasto oferuje też szkolenia na których można posiąść wiedzę, jak przygotowywać najlepsze placki ziemniaczane. Bywa, że podczas festiwalu burmistrz Korostenia udziela wskazówek jak je najlepiej smażyć. Specjalne zaproszenie na Ziemniaczany Festiwal otrzymują osoby noszące nazwisko Derun (czyli placek ziemniaczany), stąd jeśli ktoś takowe posiada, może czuć się zaproszony do Korostenia. Ukraińskie placki ziemniaczane nie różnią się niczym, od tych znanych nam z rodzinnych domów. Jednak my nie stawiamy im pomników, czyli nie kochamy ich tak bardzo jak Ukraińcy, stąd niechaj będą ukraińskie.
Placki ziemniaczane
(przepis pochodzi z bloga prowadzonego przez ukraińską prawniczkę)
Skład:
Wykonanie:
Obieramy ziemniaki i cebulę. Starannie umyte warzywa ścieramy na tarce o drobnych oczkach. W misce mieszamy utarte warzywa z jajkami i mąką. Doprawiamy ciasto ziemniaczane solą i pieprzem. Na patelni rozgrzewamy olej i smażymy na nim placuszki z obu stron na rumiano (na jeden placek potrzebujemy jedną łyżkę ciasta). Gorące placuszki serwujemy z gęstą, kwaśną śmietaną.
Obwód żytomierski to nie tylko miejsce uwielbienia ziemniaka. To również ziemia, która była świadkiem zwieńczenia wielkiej miłości między hrabiną Eweliną Hańską (z domu Rzewuską) a powieściopisarzem Honoriuszem Balzakiem (obok Dickensa i Tołstoja najwybitniejszy twórca współczesnej, europejskiej powieści). Ich miłość zapoczątkowały listy Eweliny, które słała na adres wydawcy dzieł Balzaka, jak czyniły i inne fanki pisarza. Jednak listy z Ukrainy nie lądowały w koszu, jak wiele tysięcy innych. Listy hrabiny pisarz czytał i już w trzecim wyznał: „Moja nieznajoma, kocham Panią”. W tym uczuciu trwał, bo nawet po latach pisał, iż Ewelina Hańska, jest jedyną kobietą, którą kocha i którą będzie kochał do śmierci. Na szczęście wierność małżeńska francuskiego pisarza nie była wystawiona na długą próbę czasu. Ślub Balzaka i Hańskiej odbył się w Berdyczowie 14 marca 1850 roku, a śmierć pisarza już 18 sierpnia tego roku.
Tadeusz Boy-Żeleński (poeta, pisarz, tłumacz literatury francuskiej), pisał iż kobieta może zaistnieć w literaturze na dwa sposoby. Jeden to pisać książki, drugi zostać natchnieniem, muzą, miłością pisarza. Hrabina Hańska zaistniała w literaturze tym drugim sposobem, ale była to chyba rodzinna przypadłość panien Rzewuskich. Otóż, jej siostra Karolina Sobańska podobny miała wkład do światowej literatury, gdyż to ona była muzą miłosnych sonetów Adama Mickiewicza (tzw. odesskich). Natomiast do historii przeszła w nieco mniej romantycznej aurze jako agentka rosyjskiej policji carskiej.
dr Izabela Chudzyńska
etnolog, antropolog jedzenia
fot. Piotr Chudzyński
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze