Reklama

Zgodnie z planem

05/09/2018 11:21
Sporo emocji dostarczyli piłkarze ręczni kibicom w meczu pierwszej kolejki Superligi. W pierwszej połowie gospodarze dotrzymywali kroku wicemistrzom Polski, po przerwie płocczanie wywalczyli sobie niewielką przewagę i utrzymali ją do końca spotkania.
Pierwszego gola w tym sezonie, zresztą cudnej urody, dla drużyny Orlen Wisły strzelił Renato Sulić. Wcześniej do bramki trafiali gospodarze, którzy byli nieznacznie skuteczniejsi. W 11. min Orlen Wisła przegrywała 3: 6, a po fatalnie przestrzelonym rzucie karnym i niecelnej dobitce, trener Xavi Sabate poprosił o przerwę w grze. Rozmowa wyraźnie przyniosła rezultaty, bo kilka minut później płocczanie doprowadzili do remisu 9: 9 i od tej pory już nie przegrywali.
Do przerwy goście zdołali już wyjść na prowadzenie, którego, jak się okazało, nie oddali do końca spotkania. Kontrolowali przebieg gry i wolno powiększali przewagę. Ostatecznie wygrali 29: 26, ale na kilka chwil wywalczyli 4-bramkową przewagę. To wystarczyło, by zdobyć komplet punktów.
Orlen Wisła: Adam Borbely, Marcin Wichary – Renato Sulić 3, Przemysław Krajewski 3 (1), Dan Racotea 4, Marko Tarobochia 2, Jose de Toledo 3, Mateusz Góralski 5, Igor Żabić 3, Lovro Mihić 4 (2), Ignacio Moya 2, Mateusz Piechowski
Bramki Energi Kalisz zdobywali: Łukasz Zakreta 1 – Marek Szpera 7, Maciej Pilitowski 4, Michał Drej 3, Dzianis Krytski 5, Kiryl Kniazeu 5, Kamil Adamski.

Jol.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości