Reklama

Zdumiewający list

28/02/2007 09:17

Dwa miesiące temu rozhisteryzowane media telewizyjne i prasowe, z „Dziennikiem” i TVN-em na czele, zmiażdżyły arcybiskupa Stanisława Wielgusa, naszego dotychczasowego Pasterza i zarazem nowego metropolitę warszawskiego, człowieka cieszącego się niepodważalnym autorytetem naukowym i duszpasterskim, epatując zdezorientowanych odbiorców niepodważalną pewnością na temat cynicznej, rzekomo wyjątkowo perfidnej współpracy duchownego z peerelowskimi służbami – dla kariery, dla prezentów. Nie przebierano w środkach, by zamanifestować heroiczną postawę rzekomo w obronie czystości i wiarygodności Kościoła. Oskarżano arcybiskupa o wyjątkowo haniebną postawę wobec papieża Benedykta XVI, o świadome i celowe wprowadzenie w błąd samego Ojca Świętego. Słowom potępienia nie było końca. W tym szaleństwie była oczywiście metoda. Szło o niedopuszczenie do objęcia urzędu przez znanego z wyrazistych poglądów etycznych hierarchy.
W tym kontekście list Benedykta XVI do arcybiskupa Stanisława Wielgusa, pełen uznania dla jego zasług dla Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, Kościoła Płockiego oraz Kościoła w Polsce, staje się niepodważalnym dowodem na to, jakie było od początku stanowisko Ojca Świętego w tej zawiłej, skomplikowanej sprawie, w której nie dano przede wszystkim pokrzywdzonemu na spokojne wyjaśnienie stawianych zarzutów. Ten list budzi szacunek i podziw, głównie dla wielkiej kultury, z jaką Kościół potrafi rozwiązywać trudne sprawy. Zdumiewa pełen szacunku wobec cierpiącego człowieka ton listu. „W tym ostatnim okresie współuczestniczyłem w cierpieniach Ekscelencji i pragnę zapewnić o mojej duchowej bliskości i braterskim zrozumieniu”. Papież jeszcze raz rzuca światło, potwierdzając wcześniejsze stanowisko, na tak bardzo nerwowo i agresywnie, i zawsze w mrocznym tonie, podnoszoną przez media kwestię oceny uwikłania arcybiskupa w kontakty z peerelowskimi służbami. „Odnośnie do przeszłości jestem w pełni świadomy wyjątkowych okoliczności, w których Ekscelencja wykonywał swoją posługę, kiedy reżim marksistowski w Polsce używał wszelkich środków do tłamszenia wolności obywateli, a w sposób szczególny duchownych”.
Benedykt XVI daje nam wszystkim lekcję chrześcijańskiej postawy, pełnej miłości i autentycznej solidarności z człowiekiem cierpiącym, przeżywającym osobisty dramat. Swoim słowem pełnym szacunku i uznania dla postawy arcybiskupa z tych dramatycznych dni z początku stycznia tego roku daje nieprzecenione świadectwo autentycznie chrześcijańskiej postawy Kościoła wobec człowieka. „Kiedy Ekscelencja miesiąc temu złożył rezygnację świadomy, że sytuacja, która wówczas się wytworzyła, nie pozwala rozpocząć posługi biskupiej z niezbędnym jej autorytetem, wyraźnie widziałem w tym akcie głęboką wrażliwość na dobro Kościoła warszawskiego i Kościoła w Polsce, a także pokorę i dystans do zaszczytów. Chciałbym przede wszystkim przekazać Ekscelencji słowa zachęty i zaufania, zapraszając do kroczenia naprzód pogodnie i z pokojem w sercu. Wyrażam życzenie, by Ekscelencja podjął na nowo swoją działalność w służbie Chrystusa w sposób, który będzie możliwy, aby zaowocowała rozległa i głęboka kultura oraz gorliwość kapłańska dla dobra umiłowanego Kościoła w Polsce”.
To bardzo budujący i potrzebny list. Przynosi na pewno wielką radość i umocnienie samemu arcybiskupowi. Umacnia także wszystkich, którzy nie ulegli histerycznej atmosferze i oczekiwali poznania prawdy z zachowaniem należytych procedur. Przywraca też wiarę w to, że można całą sprawę badać spokojnie, z zachowaniem szacunku dla człowieka. Teraz, kiedy Sąd Lustracyjny wyraził zgodę na autolustrację arcybiskupa, oczekujemy na poznanie prawdy. Ten list wyznacza właściwy grunt do jej poszukiwania.
 

Wiesław Kopeć

Reklama

* Informujemy, że redakcja nie musi się utożsamiać z poglądami zawartymi w felietonach. W tym gatunku dziennikarskim ich autorzy wyrażają własne zdanie.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości