Reklama

Zapomnij o prywatności

16/08/2012 09:01
Czy w płockim Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej doszło do mobbingu? Tak sugeruje zakładowa „Solidarność”. W swojej interpelacji do prezydenta Płocka pyta o to radna Wioletta Kulpa. Wszystko przez kontrolę pomieszczeń w budynku MOPS-u na ul. Wolskiego. Zdaniem związkowców w trakcie kontroli prywatne rzeczy pracowników zostały wystawione na korytarz. Nie zostały też zinwentaryzowane. Dyrekcja MOPS-u twierdzi, że była to rutynowa kontrola związana ze sprawdzeniem przestrzegania zasad bezpieczeństwa i higieny pracy oraz przepisów o ochronie danych osobowych. A o żadnym mobbingu nie może być mowy.
Kontrola, która wywołała tyle emocji, została przeprowadzona 11 lipca. Zdaniem związkowców ustne polecenie jej przeprowadzenia wydał p.o. zastępca dyrektora Cezary Dusio. – Dziwna wydaje nam się forma zarządzania kontroli. Nie było to żadne polecenie służbowe czy zarządzenie. Dziwne, że w komisji nie znaleźli się społeczny inspektor pracy czy przedstawiciele związków zawodowych. A przecież pracodawca i związki powinni współpracować w kwestiach bhp – mówi Stanisław Szkopek, przewodniczący zakładowej „Solidarności” w MOPS-ie i wiceprzewodniczący Regionu Płockiego „S”. Stanisław Szkopek dodaje, że kontrola była niezapowiedziana i odbyła się po godzinach pracy, a kierownicy poszczególnych działów dowiedzieli się o niej dzień później.
Zdaniem związkowców komisja usunęła z pomieszczeń prywatne rzeczy pracowników. W kartonach na korytarzu miały wylądować np. ramki, w których były rodzinne zdjęcia, osobiste pamiątki stojące na biurku, a nawet biurowe gadżety służące do przytrzymywania kartek. Do kartonów miało trafić również obuwie, które pracownicy przynieśli na zmianę. Według relacji związkowców na korytarz powędrowały ramki ze ścian, kwiaty, wentylatory, które pracownicy przynieśli podczas upałów.
Sprawa kontroli zainteresowała płockich radnych. W swojej interpelacji radna Wioletta Kulpa pyta prezydenta, dlaczego nagle podjęto decyzję o usunięciu z biurek i ścian pomieszczeń rzeczy osobistych. „W sposób brutalny usunięto ze ścian wszystkie rzeczy osobiste pracowników, choć nie wiem skąd pewność komisji, która dokonywała tych czynności, że były to rzeczy osobiste, a nie firmowe. Dlaczego usunięto z pomieszczeń prywatne wentylatory, które sami pracownicy przynieśli do pomieszczeń biurowych. Jeśli MOPS żąda usunięcia wentylatorów prywatnych, to proszę o podjęcie działań, aby pracodawca zakupił na każdy pokój wentylator” – pisze w interpelacji radna.
Przewodniczący „S” zaznacza, że rzeczy, które znalazły się w kartonach, nie zostały zinwentaryzowane i nie trafił jeszcze do niego protokół pokontrolny. – Nie mam żadnych pretensji, jeśli chodzi o przeprowadzanie takich kontroli, bo obowiązkiem pracodawcy jest dbanie o bezpieczeństwo pracowników. Jednak w tej sytuacji zastrzeżenia budzi forma powołania komisji, przeprowadzenia tej kontroli i sposobu jej przeprowadzenia – mówi Stanisław Szkopek. Zastanawia się także, czy kontrola nie miała związku z przeprowadzonym przez „S” sondażem wśród pracowników w sprawie wejścia w spór zbiorowy z pracodawcą.
P. o. dyrektora MOPS-u Mirosław Chyba mówi, że była to rutynowa kontrola. Jej podstawą były: regulamin organizacyjny, Kodeks Pracy i przepisy związane z ochroną danych osobowych. – Pozwoliliśmy sobie sprawdzić pod kątem przepisów bhp czy wszystko jest w porządku na stanowiskach pracy po ich opuszczeniu. Sprawdzaliśmy także czy dokumenty z danymi osobowymi są odpowiednio zabezpieczone przed osobami postronnymi – mówi Mirosław Chyba.
Dodaje, że powołanie komisji i przeprowadzenie kontroli na polecenie ustne jest zgodne z regulaminem organizacyjnym. Zaznacza, że nie ma obowiązku, aby w składzie tego typu komisji znaleźli się przedstawiciele związków zawodowych. Odpiera też zarzut, ze kontrola była niezapowiedziana, bo co to za kontrola, o której wszyscy wiedzą. – Sporządzony został protokół i wnioski pokontrolne, które zostały omówione z kierownikami działów – mówi dyrektor MOPS-u.
Mirosław Chyba podkreśla, że nie usuwano przedmiotów prywatnych. – Przed pokoje były wystawiane stare rupiecie, np. zdezolowane krzesła. Trafiły też tam wentylatory, ale te niesprawne. Słyszałem o przypadku przestawienia lub przewrócenia ramki ze zdjęciem, ale był to pojedynczy przypadek i używanie liczby mnogiej jest nadużyciem. Kwiaty wyniesione z pokoju stały na półce tuż nad fotelem pracownika, były więc zagrożeniem. Nie słyszałem o usuwaniu rzeczy osobistych. W tej sprawie istnieje różnica zdań – mówi Mirosław Chyba.
Dodaje, że takich kontroli będzie więcej, bo mimo szkoleń bhp i interwencji zatrudnionego w MOPS-ie specjalisty w tej dziedzinie sytuacja pod tym kątem nie wygląda najlepiej.
Grzegorz Szkopek
g.szkopek@tp.com.pl
fot. D. Ossowski
Co trzymasz na służbowym biurku?
Większość osób uważa, że prywatne rzeczy na służbowym biurku nie przeszkadzają w pracy. Wręcz przeciwnie – mogą w niej nawet pomagać.

Marta Urbańska
Uważam, że w tej kwestii powinien panować umiar. Z biurka w pracy nie powinniśmy robić wystawki domowych gadżetów. Z drugiej strony taka fotografia z dziećmi może mieć działanie terapeutyczne, gdy dostaliśmy burę od szefa i mamy wszystkiego serdecznie dosyć.

Zbigniew Dymke
Nie sądzę, aby prywatne rzeczy stojące na biurku przeszkadzały w pracy. Myślę, że mogą nawet poprawić atmosferę, gdy pracownik przeżywa ciężkie chwile. Gdy się spojrzy na zdjęcie ukochanej żony czy dzieci, to robi się lżej na duszy.

Małgorzata Ważyńska
Co prawda na swoim biurku w firmie nie mam żadnych prywatnych rzeczy, ale myślę, że nie przeszkadzają one w pracy. Oczywiście pracodawca ma prawo nie zgodzić się, żebyśmy na biurku stawiali np. ramki ze zdjęciami, ale myślę, że to raczej wyjątki.

Małgorzata Kopacz
Myślę, że nie ma większych przeszkód, aby mieć na biurku rodzinne zdjęcia czy pamiątkowe bibeloty. Moim zdaniem pracownik mając przy sobie osobiste rzeczy, lepiej się czuje w pracy.

Jakub Świerad
Mnie nie przeszkadza, gdy pracownicy mają jakieś swoje prywatne rzeczy. Oczywiście ze względu na specyfikę pracy raczej trzymają je w swoich szafkach niż wystawione na widok klientów. Ale generalnie uważam, że takie prywatne gadżety mogą nawet pomagać w pracy.    (gsz)
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości