Bób uprawiano już w starożytności. W Grecji nie tylko spożywano nasiona tej rośliny, ale też stosowano je jako „kartki do głosowania”. Grecki filozof i matematyk Pitagoras znany głównie z twierdzenia o trójkącie prostokątnym, tzw. twierdzenia Pitagorasa, nie znosił bobu pod żadną postacią. Uważano nawet, że był na niego uczulony. To z kolei stanowiło podstawę do uknucia historii, iż Pitagoras zmarł na skutek otrucia surowym bobem. Przekonanie to mogło wynikać z faktu, iż w faraońskim Egipcie odnotowano kilka przypadków śpiączki wywołanej zjedzeniem surowego bobu. Wypadki te mogły być związane z bardzo rzadką genetyczną mutacją pojawiającą się wśród ludów Bliskiego i Dalekiego Wschodu, która powodowała, iż po zjedzeniu surowych nasion bobu, ludzie najpierw zapadali w śpiączkę, a następnie umierali. Dzisiejsi badacze życia Pitagorasa są przekonani, że bób nie przyczynił się do jego śmierci, gdyż ten uczony filozof dożył późnej starości i w sposób naturalny dokonał zakończenia żywota. U Europejczyków, na szczęście, mutacji uczulającej na tę roślinę nie stwierdzono. Bób nam nie szkodzi, bób nam służy! Substancje zawarte w nim wiążą w jelicie grubym kwasy żółciowe, co powoduje obniżenie stężenia cholesterolu LDL we krwi. Zatem bez trwogi możemy zadać sobie bobu – na obiad.
Polędwiczki wieprzowe z bobem
Skład:
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze