Przy budynku, w którym doszło wczoraj do zabójstwa trzech chłopców palą się dziś znicze. Ktoś również zostawił trzy białe róże. Obok stoi policyjny radiowóz.
Mieszkańcy bloku przy ul. Wyszogrodzkiej 34/2 wciąż nie mogą otrząsnąć się z tej tragedii. Znali doskonale całą rodzinę. Matka z czwórką dzieci mieszkała tutaj od wielu lat. Poszukiwany obecnie przez policję mężczyzna również od dawna z nimi mieszkał. Był ojcem najmłodszego dziecka.
- Nie możemy uwierzyć w to, co się stało. Nic nie wskazywało, że może dojść do takiej tragedii. To była typowa rodzina – mówią mieszkanki bloku przy ul. Wyszogrodzkiej. Tłumaczą, że w bloku ściany są tak cienkie, że doskonale słychać, co się dzieje u sąsiadów. A za tą ścianą zazwyczaj słychać było śmiech dzieci...
Dramat potęguje jeszcze jeden fakt. Matka w chwili tragedii, była w szpitalu w Warszawie z nastoletnią córką, która choruje na białaczkę.
Trwa drugi dzień poszukiwania sprawcy zabójstwa.
Więcej o tym, co powiedzieli nam mieszkańcy bloku przy ul. Wyszogrodzkiej przeczytacie w papierowym wydaniu „Tygodnika Płockiego”.
BS
fot. Dariusz Ossowski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Boże jak można zabić dzieci ????co one temu winne ????
Boże jak można zabić dzieci ????co one temu winne ???? spoczywajcie w spokoju [*]
dlaczego nie przywraca sie kary smierci
Wyrazy współczucia dla matki tych dzieci ????️????️????️
Wyrazy współczucia dla matki tych dzieci ????️????️????️
" To była typowa rodzina" mówią sąsiedzi. Typowa rodzina to mąż i żona z dziećmi, a nie kochanek, partner, czy konkubent. Proszę zauważyć, że zdecydowana większość podobnych tragedii dzieje się w jakiś dziennych relacjach, konkubent, partnerka itp.
Migotka co ty pie*rzysz za głupoty ? On BYŁ ojcem najmłodszego z dzieci .. żyli ze sobą kilka lat .. Nie trzeba być po ślubie , żeby nazywać sie RODZINĄ .
Był ojcem najmłodszego a nie wszystkich więc chuj nie rodzina Poza tym zawsze tak jest przecież normalna rodzina zawsze dzień dobry mówił na klatce... Nie ma co się tym przejmować w tym momencie ważniejsza Ukraina
Chwileczkę, bo czegoś nie rozumiem...to życie w związku bez ślubu według tego,jest nienormalne ? Nie szanowny Panie chore jest chlanie, lanie, trzaskanie dzieci rok w rok i życie na koszt państwa,bo się nie chce ruszyć dupska do pracy tylko opieka da ! Ale cóż...tego nauczył nasz rząd a później dzieją się dramaty bo mimo " opieka da" wszystkom idzie w górę i i tak nie starcza. Dramat okropny,nie wyobrażam sobie bólu matki i bliskich,ale gdzieś tkwi przyczyna i od tego trzeba zacząć .
Jestes chyba starej daty i nie wiesz co znaczy "rodzina".
Kobieto idź w kącik popłacz i przemyśl co napisałaś. To że ktoś żyje bez ślubu nie znaczy że jest patologiczna rodzina. W ogromnej ilości oficjalnych małżeństw istnieje patologia... Znęcanie się psychiczne, fizyczne, materiale... Papier nie daje żadnej gwarancji na LEPSZY związek.
A czy coś zmienia podpis na dokumencie że jestem mężem a nie konkubinem
Coś się chyba pannie migotce popierniczyło. Na moim przykładzie... moje małzeństwo zawarte przed Bogiem było patologią, ciągle awantury, dwa razy nawet dostałam w łeb od mężusia, dziecko na to wszystko patrzyło, w dupe też nie raz od tatusia dostało. W końcu kopnęłam gnoja w dupę. Teraz mieszkam w tak zwanym "konkubinacie" (skoro tak bardzo lubicie to słowo) mam cudownego faceta z którym mam drugie dziecko, mój "konkubent" kocha moje dziecko z pierwszego małżeństwa i wychowuje jak swoje i to jest prawdziwa rodzina, w której jest miłość i szacunek a nie bo papierek podpisany i to jeszcze na ołtarzu.
Otóż to ileż to żon poniżanych ,gnębionych i ekonomicznie i fizycznie w niedzielę z oprawca wychodzi na spacer byle by ludzie wiedzieli?ileż to dramatów w czterech ścianach a na zewnątrz cudnie bo ludzie patrzą.slub nie
Boże jak można zabić dzieci ????co one temu winne ????
Boże jak można zabić dzieci ????co one temu winne ???? spoczywajcie w spokoju [*]
dlaczego nie przywraca sie kary smierci