Reklama

Z ministrem przy kawie

14/03/2007 09:31
Wojciech Jasiński przez wiele lat związany był z Płockiem. Obecnie jest ministrem skarbu, więc wiele osób oczekuje z jego strony pomocy w sprawach problematycznych dla Płocka. Weźmy np. sytuację płockich Zakładów Mięsnych, niezadowolenie w PERN-ie, czy przeprowadzkę „głównej kwatery” Orlenu do Warszawy, co doprowadziło, że sprawy Płocka i koncernu są bardziej niż rozbieżne.
Z propozycją rozmów o Płocku wyszło do ministra Towarzystwo Przyjaciół Płocka, w którym stowarzyszeni są m.in. przedsiębiorcy, byli parlamentarzyści czy też dyrektorzy płockich instytucji. W „Klubie Prawnika” przy kawie był czas na dyskusje o karierze ministra i o tym, co zamierza w najbliższym czasie zrobić, również i dla naszego miasta.
– To nie kariera. Ministrem się bywa – oponował Jasiński, dowodząc, że siedmiu jego poprzedników znacznie krócej piastowało tę ministerialną funkcję. W kraju pochłania go sprawa prywatyzacji polskich stoczni, problem z PZU i Eureko, a także sprzedaż akcji koncernów energetycznych. Czy jest tu miejsce na Płock?
Minister Jasiński jest świetnie zorientowany w dramatycznej sytuacji Zakładów Mięsnych. Dobijają je obecne wymogi modernizacyjne pod kątem sanitarnym, unijnym czy ekologicznym.
– Zakłady Mięsne otrzymały pomoc państwa, zostały jednorazowo dokapitalizowane. Drugi raz nie mogą otrzymać tego typu wsparcia – zaznaczył minister, podkreślając, że Zakłady Mięsne nie wykorzystały nawet w połowie tej dotacji. Do tej pory również nie potrafią zaistnieć dalej niż w Płocku, choć były czasy, kiedy produkowanych tu wędlin szukano nawet w stolicy. Zdaniem ministra firma sama musi walczyć z konkurencją, która jest normalnym zjawiskiem na rynku.
Jasiński jest zadowolony, że PERN przenosi się do biurowca na Podolszyce, dzięki czemu wydziały ratusza mogą być skupione w jednym miejscu, a nie rozsiane po ulicach miasta, jednak zamiast tego imponującego budynku, wolałby zobaczyć trzecią nitkę rurociągu Płock – Brody.
– Mam napięte stosunki z PERN-em, ale z nim będę wszystko wyjaśniał – stwierdził minister, więcej uwagi poświęcając koncernowi, który coraz mniej wspiera nasze miasto.
– W Warszawie w Orlenie pracuje 300 osób! Są to osoby najbardziej decyzyjne. Jeśli doprowadzimy, że kierownicze stanowiska będą pełnili ludzie z Płocka, to będą oni inaczej działać – podkreślał minister, zarzucając że Orlen przeniósł główną siedzibę do stolicy, bo tam można bardziej się pokazać niż w Płocku. Są tam też lepsze lokale i restauracje. Wojciech Jasiński zapewnił, że będzie naciskał na stawiający bierny opór „Orlen”, by znów Płock znalazł się na pierwszym planie.
Andrzej Zajdel, prezes TPP na spotkaniu z ministrem też naciskał, ale na powstanie w naszym mieście grupy lobbystycznej, której zadaniem byłoby jednak nie wykorzystywanie Płocka, a praca na rzecz naszego miasta. Podpowiadał powołanie stowarzyszenia wspólnych inwestorów, których choćby i w towarzystwie nie brakuje. Podsuwał też pomysł stworzenia przyjaznego otoczenia kulturalnego miasta, co wpłynęłoby na ożywienie. Na razie padły jedynie propozycje. Reszta należy do nas, na pewno nie tylko do ministra.
Blanka Stanuszkiewicz
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości