Już odpalają silniki... W tym roku Płocki Piknik Lotniczy rozszerzono do dwóch dni. Na niebie nad Płockiem rozgości się za dnia i w nocy kilkadziesiąt statków powietrznych z załogami z Polski i z zagranicy. Uczestnicy wydarzenia mogą spodziewać się dynamicznych przelotów, precyzyjnej akrobacji, efektów dymnych, świetlnych i pirotechnicznych.
W ubiegłym roku Płocki Piknik Lotniczy powrócił z przytupem. Organizację imprezy docenili goście i środowisko lotnicze w ramach lotniczych Oscarów – odbywającego się co roku ogólnopolskiego plebiscytu lotniczego Cumulusy.
– Błękitny Cumulus 2025 r. w kategorii „wydarzenie / organizator” przypadł płockiej imprezie i Aeroklubowi Ziemi Mazowieckiej. Dla nas ta pierwsza nagroda była ogromnym wyróżnieniem, ale też ogromnym zobowiązaniem do dalszego rozwoju naszego wydarzenia – zapewniał w piątek podczas konferencji prasowej Marcin Buła, dyrektor AZM.
Reklama
Chwalono program imprezy łączący zespoły o uznanej reputacji z premierami, zespolenie widowiska z formułą rodzinnego pikniku. Faktycznie było na co popatrzeć... Piknik uatrakcyjnił udział ponad 40 statków powietrznych, zorganizowano fiestę balonową, zaproponowano loty widokowe, były symulatory i strefa dla dzieci. Na koniec zostawiono najbardziej efektowny akcent w postaci nocnego pokazu z udziałem różnych statków powietrznych zsynchronizowanych z oprawą świetlną i pirotechniczną.

Sukces ubiegłorocznej edycji przyspieszył decyzję o kontynuacji. Tegoroczna edycja odbędzie się 7 i 8 sierpnia na terenie AZM.
– Płocki Piknik lotniczy jest jedną z tych imprez, które ściągają do Płocka bardzo wiele osób nie tylko z naszego miasta i regionu, ale także z Polski. Jestem przekonany, że będzie to szczególnie atrakcyjne wydarzenie przy współpracy i udziale Wojska Polskiego – zachęcał do przybycia Andrzej Nowakowski, prezydent Płocka.
Partnerem strategicznym wydarzenia jest miasto Płock (do imprezy dokłada milion złotych). Nowe możliwości zapewnił także nowy partner główny imprezy – Orlen. A to nie koniec. Patronem honorowym została Polska Grupa Zbrojeniowa, patronem wydarzenia – Polska Agencja Żeglugi Powietrznej. Płocki Piknik Lotniczy swoim honorowym patronatem objął Władysław Kosiniak-Kamysz, wicepremier i minister obrony narodowej. – Dzięki wsparciu naszych partnerów możemy przygotowywać tegoroczną edycję ze zdecydowanie większym rozmachem. Impreza będzie dwudniowa. Piątek i sobotę zakończymy pokazami nocnymi – zapowiadał Marcin Buła.

Swój udział w imprezie potwierdziły już ekipy lotnicze z Litwy, Czech i ze Szwecji. – Rozmowy trwają. Jest duża szansa, że ulegnie dalszemu rozszerzeniu. Zwłaszcza, że do imprezy pozostały dwa miesiące. Spodziewamy się ok. 50 statków powietrznych. W tym roku będzie więcej odrzutowych, które zobaczymy w pokazach dziennych i nocnych – uzupełniał dyrektor AZM. Zapytany o konkrety odnośnie udziału pilotów i maszyn, stwierdził, że „za chwilę zaczną odkrywać karty”. Będziemy mieli okazję podziwiać samoloty akrobacyjne, formacje pokazowe, śmigłowce i odrzutowce, motolotnie, motoparalotnie, wiatrakowce i balony.

Pokaz nocny ma być bardziej różnorodny i wydłużony, ponieważ w ubiegłym roku ten element Pikniku cieszył się największym powodzeniem wśród publiczności. W nocnych pokazach – w piątek i w sobotę – weźmie udział dwukrotnie więcej załóg. Impreza dalej łączy w sobie zaszczepienie pasji do lotnictwa, rodzinnej atmosfery (będzie strefa rodzinna, zaplanowano atrakcje dla dzieci) i osiągnięcie możliwie jak najwyższego poziomu organizacyjnego.

– Chcemy wprowadzić proobronny komponent edukacyjny. Pokażemy ścieżkę kariery w wojsku, sprzęt wojskowy, broń, sprzęt ciężki – dopowiadał Dominik Dziecinny, organizator wydarzenia. Dodał, że liczą na „obecność wojska również w wymiarze lotniczym. – W sprawie samolotów na razie niczego nie obiecujemy, czekamy na decyzję. Warto podkreślić, że w ubiegłym roku nie było wojska, a mimo wszystko wyszła świetna impreza. Tegoroczny line-up jest zdecydowanie szerszy niż poprzedni.

Jeszcze w ubiegłym roku planowali pierwszą edycję na terenie AZM, wraz z docelowym powrotem nad Wisłę. Marcin Buła nie ukrywał, że sporo zmieniły opinie osób ze środowiska lotniczego już po zakończeniu imprezy w 2025 r. – Najczęściej podkreślano bezpośredni kontakt widza z pilotami, ze statkami powietrznymi, możliwość takiego namacalnego doświadczenia ich obecności. Sama atmosfera imprezy na lotnisku była na tyle wyjątkowa, że wręcz nas zachęcano do zostania na terenie AZM. Teraz koncentrujemy się na tegorocznej edycji. A co pokaże przyszłość, zobaczymy – zastrzegał Marcin Buła.

Ceny za bilety jednorazowe, ulgowe wynoszą 30 zł, normalne – 50 zł (bez względu na dzień), za bilet rodzinny 2+2 zapłacimy 120 zł. Ale... Lepiej nie zwlekać z kupnem, ponieważ pierwsza i najtańsza z czterech pul biletów będzie dostępna do końca czerwca. Im bliżej do rozpoczęcia imprezy, tym wyższa cena za wejściówki. Pełen cennik można znaleźć pod linkiem: https://tobilet.pl/plocki-piknik-lotniczy-2026.html.

Foto: Dariusz Ossowski / Tygodnik Płocki
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze